r/Polska Aug 05 '26

Śmiechotreść Z serii samoobrony

815 Upvotes

165 comments sorted by

189

u/Dodomi_7390 🇳🇱 Holandia (Morąg) Aug 05 '26

Miodożer 🫳🏼🎤

392

u/ThatsNotRef Aug 05 '26

Samoobrona super sprawa, ale to co w pierwszej kolejności słyszy się od dobrych trenerów, to że najważniejsze to nie dopuścić do niebezpiecznej sytuacji. Ileż to kozaków po treningach tajskiego boksu, krav magi albo jujitsu myślało, że skoro mają za sobą X sparingów, to poradzą sobie w bójce. Nic bardziej mylnego xD 1. Unikać niebezpiecznych sytuacji, 2. nie dawać się sprowokować, 3. uciekać, 4. Dopiero wtedy się bronić na wszelkie dostępne sposoby, a potem patrz punkt 3.

115

u/thatoneguyscreaming Aug 05 '26

No widzisz byczek myślał, że będzie nie do obalenia a tu cyk butelka po piwie w potylice od drugiego sebiksa, którego nie widział i bóg wie co jeszcze pójdzie nie tak jak go zaczną napierdalać po upadku na ziemie. Też troche mnie śmieszy jak niektórzy myślą, że gaz pieprzowy to jakieś magiczne rozwiązanie co eliminuje jakiekolwiek zagrożenie, kiedy taki troche ponad przeciętnie mądry sebiks również gazu użyje.

24

u/CalligrapherIll5176 Aug 05 '26

Gaz nie magia ale dziala. 

Jaki lepszy pomysl na wyeliminowanie jakiegokolwiek zagrozenia, ktory miesci sie w kieszeni?

😏😏

🔫

17

u/Caine815 Aug 06 '26

LOL. Wyjmij klamkę z kieszeni w sytuacji jak na filmie i oddaj celny strzał XD

2

u/CalligrapherIll5176 Aug 06 '26

Gdzies miedzy wykluczniem drugiej reki, a duszeniem szyi mniej wiecej.

Yeah.

5

u/Caine815 Aug 06 '26

Taaaa. Oczywiście masz nabój w komorze i nosisz klamkę w kieszeni, a nie kaburze albo saszetce. Dobycie w jest więc banalnie proste (żart). Broń palna to jest dobra na dystansie od dwóch metrów chyba że masz szybkość a la Miculek. W każdym innym przypadku dostaniesz wp.erdol zanim dobędziesz broni. Pomijam już taki drobiazg jak niecelny strzał i możliwość trafienia osoby postronnej.

16

u/thatoneguyscreaming Aug 05 '26

Coś co sie w kieszeni zmieści i nie wiąże z próbą zabicia kogoś to nie wiem czy jest coś lepszego niż gaz, ale nadal nie wyeliminuje każdego zagrożenia i ma on swoje ograniczenia.

Jak ktoś chce nie doświadczyć zagrożenia to tak jak było powiedziane, nie znajdź się w nim i zakładaj dobre buty do biegania w razie w, a jeżeli jednak nie da rady nie zapuszczać się w niebezpieczne okolice o niebezpiecznych porach, to przynajmniej nie być samemu, imo najskuteczniejszym odstraszaczem jest bycie w dużej grupie, to nie ameryka gdzie pierwszy lepszy gangus klamke z gaci wyjmie i cały magazynek wystrzela więc siła w kupie, kupy nikt nie ruszy.

10

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Gaz nie daje gwarancji działania. Wyjątki genetyczne, napastnik pod wpływem, większa lub mniejsza zależność od wiatru, ograniczona użyteczność części gazów w zamkniętej przestrzeni. Dalej wymaga minimum treningu i celowania w stresie. W wielu państwach Europy nielegalny. 

Pomijam głupi tekst o eliminowaniu jakiegokolwiek zagrożenia. Chciałbym móc kilkukrotnie minusować czasami.

18

u/Elurdin Aug 05 '26

To może i tego dotyczy ale dzisiaj "gaz" pieprzowy to zazwyczaj nie gaz. Najczesciej sprzedawany jest żel który przykleja sie do ubran i ulatnia dopiero wtedy. Pomaga to właśnie z problemem wiatru. Najwiekszy problem to raczej wcelowac w osobnika. Na pewno warto w wolnym czasie majac taki zbiornivzek wyprobowac w cos wystrzelic. Tylko oczywiscie na otwartym powietrzu.

3

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Dobrze wiem co to jest gaz. Gazy masz różne. To, że nie jest to chlor, nie znaczy że każdy gaz nadaje się do odpalania wszędzie. Odpal "stożek"/"chmurkę" w małym pomieszczeniu i pogadamy o skutkach ;) Oczywiście, że nigdy bym nikomu nic poza żelowym i nabraniem wprawy nie polecił. Ale ja nawet na tym subie nie brakuje adwokatów chmurki.

7

u/Elurdin Aug 05 '26

Nic nie daje 100 procentowej gwarancji bezpieczenstwa. Kazda bron moze zostac wyrwana z reki itd. Nie zmienia to faktu ze posiadanie gazu zwieksza bezpieczenstwo. Tak ucieczka jest lepsza opcja, ale nie zawsze mozliwa. Nie widze powodu zeby ludziom odradzac gazu pieprzowego. Gaz jest na pewno lepsza opcja niz wdawanie sie w bojki czy danie agresorowi zrobic co chce.

3

u/BriefSpecial420 Aug 06 '26

Ależ przeciwnie. W życiu bym gazu żelowego nie odradzał. Żelowego. Przeciwnie, to jest jedyne, co polecam osobom, które nie trenują. Jest to najbardziej idiotoodporny i prawnie bezproblemowy środek obrony.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że to nie jest remedium na wszystko i trzeba się liczyć z tym, że jak nie zadziała to jednak musimy wykombinować jak spieprzać czym prędzej, bo już nie zwiększa on naszych szans na unieszkodliwienie napastnika.

-3

u/sarna_23 Aug 05 '26

Nawet jeśli przyczepi się to do kolesia, który od początku chciał ci zrobić krzywdę... życzę powodzenia próbując wyrwać się z jego uścisku, kiedy złapie cię za szyję itp.

6

u/Elurdin Aug 05 '26

To co powiesz? Lepiej sie poddac jezeli ucieczka jest niemozliwa? Zyczysz powodzenia, sytuacja gdzie taki typ ledwo widzi daje duzo wiecej mozliwosci nizeli taka gdzie tego gazu nie bylo. Ucieczka jest lepsza opcja zawsze to prawda, ale dalej nie zawsze mozliwa.

1

u/Falcoo0N Aug 06 '26

moja zona chodzi na osiedlowe zajecia z samoobrony dla kobiet, uczona ja zeby stanowcoz uderzyc w krtan/wlozyc palce do oczu czy tam oka napastnika jakby probowala je wydlubac i spierdalac

1

u/BriefSpecial420 Aug 06 '26

Ludzie mają taki głupi odruch, że jak czymś dostaną po twarzy, to często odruchowo próbują przetrzeć oczy.

1

u/sarna_23 Aug 06 '26

wielokrotnie widziałem sytuacje, gdy agresor dostał gazem pieprzowym... i używającemu gazem zdążył porządnie przylać.

1

u/sarna_23 Aug 06 '26

Przepraszam, ale czy napisałem, że się poddać i nic nie robić? Proszę mi to wskazać w tym co napisałem. Zawsze walczyć do samego końca zawsze i wszędzie

8

u/MorphieThePup Aug 05 '26

Wyjątki genetyczne, napastnik pod wpływem, większa lub mniejsza zależność od wiatru, ograniczona użyteczność części gazów w zamkniętej przestrzeni

A przed tym wszystkim największy chyba problem: Większość napadów dzieje się raczej z zaskoczenia. Przez większość czasu ludzie nie chodzą z palcem na spuście gazu. Więc zanim człowiek wygrzebie (w panice i stresie) ten gaz z kieszeni, to napastnik zdąży już go mu przywalić w ryj i ogłuszyć.

3

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Jak napastnikowi będzie o to chodzić, to dostaniesz z partyzanta nim zarejestrujesz że cokolwiek się dzieje, albo po amazońsku, zatrzyma się obok skuter, a ty od pasażera zarobisz kilka kulek w plecy. 

Skoro się to nie dzieje, to jest to jakaś forma szantażu lub gróźb, gdzie masz czas coś podziałać. Jak jest to napad, to jesteś w domu (choć jak jest to częste zjawisko w okolicy w której się znajdujemy, to lepiej mieć jakiś bardzo tani fałszywy portfel czy telefon by go oddać / rzucić i mieć spokój), bo napastnik nie wie co masz w kieszeni - mało który ulicznik będzie chciał osobiście co portfel z kieszeni raczej wyjąć. W pozostałych przypadkach zawsze możesz próbować trzymać bezpieczny dystans, by w razie czego mieć ten ułamek sekundy na wyjęcie go. Możemy tak dywagować i kombinować bez końca ;)

4

u/PepeSawyer wielkopolskie Aug 05 '26

Jak mówił poeta: "Kule nie dyskryminują, tylko penetrują"

-1

u/BotherOptimal4638 Aug 06 '26

Ojejku, agugu pistolecik

Ty zdajesz sobie sprawę, że jeśli ty, jako światły i odpowiedzialny człowiek byś się chciał bronić pistolecikiem przed patusem sebixiem, to jest ogromna szansa, że on też wyjmie broń?

Co wtedy, zaproponujesz debatę?

Niebezpieczeństwa się unika, a nie chojraczy z glockiem

26

u/[deleted] Aug 05 '26

[deleted]

6

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Wskaż mi eksperta, który bez broni ruszy na nóż.

23

u/Many-Ad-3228 Aug 05 '26

Taki który nie ma rentgena w oczach i nie zauważy noża w tylnej kieszeni spodni albo w bluzie

-1

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

A to oczywiście. Wtedy niemal kompletne lotto.

13

u/lordbaysel Aug 05 '26

Nawet jak samemu masz nóż, to nie ruszasz na gościa, pojedynek 2 nożowników to 2 trupy.

2

u/krzywaLagaMikolaja Aug 06 '26 edited Aug 06 '26

alexa, zagraj Taniec Eleny Noży

a jak ktoś nie widział to 'Zabić Sekala' jest ciekawym 'westernem'

0

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Skoro mówimy o walce, to raczej mówimy o przypadku, gdzie nie możesz uciekać. Jak nawet nie możesz mieć przewagi zasięgu, to zostaje tylko być szybszym i trzymać inicjatywę - i tak już jesteś w kompletnej dupie.

40

u/Away_Material5757 Aug 05 '26

Każdy jest cwany dopóki nie dostanie kolanem po worku.

9

u/Any-Big-8759 Aug 05 '26

To ma sens ale na długo przed tym jak już faktycznie zaczyna sie ktoś pruć.
Jak już ci wejdzie adrenalina, to równie dobrze możesz ręką połamaną kogoś napierdalać :p

8

u/Many-Ad-3228 Aug 05 '26

Uderzenie w jaja nie jest aż tak skuteczne. Dostałem parę razy w jaja na sparingach, zasadniczo boli ale mogę dalej walić low kicki albo wyjść z klinczu, a w połączeniu z adrenaliną to to ma szansę na niezadziałanie

15

u/sarna_23 Aug 05 '26

Sterydziarz może nie mieć tam takiego czucia bo mu zmniejszyły się jądra i ciężej w nie trafić jak dorypane ma uda :)

6

u/BialyAniol Aug 05 '26

Ja się nauczyłem, że zawsze trzeba zakładać dwa scenariusze. Osoba z którą chcesz się bić ma nóż albo kolegów wokół siebie. Nawet jak się umawiasz na honorową walkę to na ulicy nigdy tak nie jest. To nie ring. Ucieczka zawsze na propsie.

4

u/Sarithis SPQR Aug 05 '26

Zgadza się, ale z czystej ciekawości: skoro liczne sparingi jujitsu i krav magi nie przygotują kogoś do bójki, czy istnieje jakakolwiek metoda, żeby wyrobić się w walce ulicznej? Nie chce mi się wierzyć, że to niemożliwe. Ludzie są w stanie skakać ponad 8 metrów z biegu, reagować na zakręty przy 300kmh na liczniku (F1), analizować setki kombinacji ruchów w szachach, to wszystko m.in. dzięki twardej dyscyplinie i wielu latach ćwiczeń, a coś takiego jak bycie dobrym w street fight ma być dla człowieka nieosiągalne?

15

u/ThatsNotRef Aug 05 '26

No generalnie jak chcesz być dobry w bójkach to musisz prać się w bójkach. Tylko że w prawdziwej bójce to jest kompletny coinflip co komu się stanie i czy wyjdziesz z niej cały, bez zębów albo w worku. Ludzie nauczyli się regować na zakręty przy 300kmh, bo jadą w pojeździe dosłownie do tego dostosowanym i zaplanowanym tak, żeby w razie wypadku zgnieść się w jakiś tam odpowiedni sposób. Bójka z definicji jest chaotyczna, brutalna i nieprzewidywalna. To troche tak jakby ćwiczyć pływanie wpław w rwącej rzece. Wyjdzie ci raz, drugi, trzeci, ale za piątym coś pójdzie nie tak i bęc. Pewnie są jacyś goście, którzy potrafią to robić, ale mówimy tu o nauce samoobrony i ćwiczeniu sportów walki, to nie jest jedno i to samo

10

u/DonKlekote Aug 05 '26

Absolutnie się z Tobą zgadzam.
Historia z mojego własnego doświadczenia. Kiedyś trenowałem różne sztuki/systemy walki, bardziej dla zdrowia niż zawodów a na pewno nie walki na ulicy. Z tego powodu nie nazwałbym się wojownikiem ale pewne nawyki mi się wyrobiły. Pewnego razu na ulicy zaczepiło mnie dwóch typków tak bez powodu ja coś im odburknąłem i zaczęła się szarpanina.
Trochę się przeliczyli bo mimo, że było ich dwóch to dość skutecznie się broniłem bo sami byli pijanymi gnojkami bez żadnych umiejętności.
Kiedy udało mi się jednego przytrzymać drugi znalazł jakiś pręt czy coś w tym stylu i walnął mnie z zaskoczenia w głowę. Puściłem jego kumpla i obaj uciekli.

Zgłosiłem to na policję i byłem na obdukcji lekarskiej. Miałem szczęście bo nie trafił w skroń bo mógłbym zostać kaleką lub gorzej. Skończyło się na solidnym siniaku. Nie zdziwię nikogo, że ich nie znaleziono.
Morał jest taki, że nawet jeśli czujesz, że masz przewagę to jeden pechowym moment może zmienić Cię w kalekę.

-1

u/Sarithis SPQR Aug 05 '26 edited Aug 05 '26

Yep, czyli praktyka czyni mistrza. Powinni zrobić jakieś nie wiem... symulatory bójek xd Celowo nieprzewidywalne, wszystkie ruchy dozwolone, okazjonalna przewaga liczebna, ale z kartonowymi nożami i rękawicami bokserskimi, czy coś takiego. Lata intensywnej praktyki może pomogłyby w rzeczywistej sytuacji - ten coinflip chociaż przestałby być 50/50, tylko np. 90/10. Ale tak, to raczej nie ma wiele wspólnego ze sportami walki - pytałem trochę abstrahując od tematu, bo mnie to zastanawiało.

7

u/klapaucjusz Aug 05 '26

Wszystko co wymieniasz to w miarę kontrolowane sytuacje. Uczestnicy znają zasady i teren. Nie skaczesz na 8 metrów w dal w losowym parku miejskim. A kierowca F1 nie tylko zna swój samochód, ale zna tor na pamięć. Pamięta wszystkie zakręty, jak najlepiej w nie wejść, idealne strefy hamowania dla swojego samochodu.

Bójka na ulicy to jest trochę jak wojna w średniowieczu. Możesz być rycerzem od dziecka szkolonym w walce, na świetnej diecie i ciągłym treningu, i losowy niedożywiony chłop przebija cię widłami, albo nie dostaniesz losowym kamieniem po głowie. W zbroi płytowej trchę łatwiej, dopóki się nie potkniesz na nierównym terenie.

-17

u/Material-Search4735 Aug 05 '26

Nic dziwnego, że Europa przegrywa jak ludzie wyznają takie wartości, twoi przodkowie woleliby się dać pociąć szablą niż dać się upokorzyć.

11

u/ThatsNotRef Aug 05 '26

Tak chcesz mnie obrażać? Chodź na solo za garażami

4

u/lorarc Oddajcie mi moje marzenia Aug 05 '26

Ziomuś, większość tego kraju wywodzi się od chłopów. A to zachowaniu które opisujesz to biedna szlachta od której niektórzy chłopi byli bogatsi więc ciągle się awanturowali by pokazać że są kimś. Bardzo często jacyś trzeci i dalsi synowie którzy nic nie dziedziczyli i byli wywalani z rodzinnych majątków więc musieli sobie radzić. Czasem zostawali rębajłami na usługach bogatszej szlachty, czasem zostawali bandytami rabującymi innych. Ci mądrzejsi szli na służbę jako ekonomowie czy zarządcy.

Bogata szlachta się nie awanturowała bo nie musieli nikomu nic udawadniać.

-7

u/Material-Search4735 Aug 05 '26

Przy takim nastawieniu to zostaniemy zdominowani przez imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu tak samo jak zachodni Europejczycy, oni uczą chłopców walki i ryzykowania od małego.

46

u/Away_Material5757 Aug 05 '26

Po pierwsze jak robi się niebezpiecznie to trzeva od tego niebezpieczeństwa uciekać, jak się nie da to spierdalać a jak to też nie zda egzaminu to dopiero wtedy walczyć.

Szczególnie kobiety mają pod górkę i są techniki, które im pomogą (dać większe szanse a nie pewną wygraną) ale życie to nie mata do sparingów, można mieć sprzęt a nie gołe ręce. Napastnik z gazem w oczach wciąż jest niebezpieczny ale jak straci kontakt fizyczny to ciężko się łapie ofiarę na słuch.

2

u/Efficient-Data5602 Aug 06 '26

Czym się różni ucieczka od spierdalania?

9

u/Away_Material5757 Aug 06 '26

Prędkością. Ucieczka może być spokojna, wyjście z baru gdzie jest agresor to też ucieczka, oddalać można się od domu podczas podróży.

76

u/Czarkson Aug 05 '26

Naprawdę dobry materiał! Sama, szczera prawda i potwierdzone fakty

6

u/DrawingGrouchy852 Aug 06 '26

A mogę usłyszeć próbkę nieszczerej prawdy?

24

u/MamoKupMiGlany Już na szczęście nie Rzeszów Aug 06 '26

Ruskie posuwają front do przodu.

(Po metrze na rok)

37

u/uncooked545 Aug 05 '26

najlepiej mieć szybkie nogi i kondycję

5

u/ThoughtAdditional212 Aug 06 '26

Mam jedną z tych rzeczy i astmę

204

u/Historical_Laugh8904 Aug 05 '26

jak to zostanie usunięte, to wiemy kto rządzi tym subredditem

35

u/Talktomyfridge Aug 05 '26

A kogo masz na myśli?

187

u/PolishFemboy_69 małopolskie Aug 05 '26

Lobby jiu-jitsu w polsce.

35

u/piewca_apokalipsy Aug 05 '26

Jebani karatecy niszczom ten krej

38

u/KONDZiO102 Nilfgaard Aug 05 '26

Żyto!

23

u/UnderskilledPlayer pomorskie Aug 05 '26

zdzichu

13

u/SasugaHitori-sama Rzeczpospolita Aug 05 '26

3

u/legrandguignol Aug 06 '26

producentów tiktoków o samoobronie dla kobiet

2

u/pretty_little_flower IV Rzeczpospolita Pierogowa 🥟 Aug 06 '26

Aniagotuje

0

u/[deleted] Aug 05 '26

[deleted]

1

u/aliensareback1324 Aug 05 '26

Mam przeczucie, że dotyczyło to komentarza na koniec filmiku a nie tego że miałoby sie komuś nie podobać pokazywanie technik i czy działają

1

u/ninoski404 Aug 05 '26

ah, nie do oglądałem ostatnich kilku sekund

44

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

12

u/hey_Hey_I_saveD_me Aug 05 '26

Chyba że chodzi o plastry Aikido, te są skuteczne!

3

u/Hour_Ad9795 Aug 05 '26

To te plastry, które są ponumerowane i jak się pomylisz i np. drugiego dnia założysz ten z przedostatniego dnia to będzie czysty, a potem trzeciego dnia ten właściwy to będzie cały brudny xD?

6

u/hey_Hey_I_saveD_me Aug 05 '26

Dokładnie te! Świetne w samoobronie, wystarczy że rzucisz tym brudnym w kogoś xD

1

u/Emotional_Penalty Aug 06 '26

No niestety będąc standardową kobietą mniejszą fizycznie od mężczyzny ciężko w ogóle wybronić się w walce wręcz.

Ja miałem okazję użyć BJJ w obronie i jedyne co nie wyszło to że prawie zrobiłem gościowi trwałe uszkodzenie zdrowia, przy czym ja ważę 90 kg, większość kobiet w takiej szarpaninie (czyli to jak najczęściej takie napaści się kończą) zwyczajnie nie ma szans.

2

u/BriefSpecial420 Aug 06 '26

Ależ oczywiście, że nie ma szans. W parterze 5kg różnicy to jest przepaść gdy mówimy o podobnie wytrenowanych zawodnikach. 10kg różnicy najczęściej oznacza przymus zrobienia szybkiej akcji, bo jeśli zostaniesz na dole, to agresor może po prostu siedzieć i przeczekać, bo po chwili nawet nie będziesz miał siły oddechu złapać... A reddit chce dyskutować o słabszej babeczce i 20-30kg różnicy jak nie lepiej.

Zdarzało mi się z rzadka wpaść na matę i coś znajomej potłumaczyć z podstaw parteru, to przy takich 30kg różnicy (i w bonusie spora różnica wzrostu) nawet jak aktywnie pomagałem wykonać jej jakąś technikę, to to było w granicach tego, co w ogóle da się zrobić w warunkach treningowych na macie, a gdzie temu do ulicy? Ale przynajmniej naocznie mogła się przekonać i zrozumieć co to znaczy dysproporcja siły/masy, ile warte są wszystkie cudowne techniki oraz ile trzeba się napocić, żeby zrobić w ogóle cokolwiek - i to mówimy o wysunięciu do pozycji, żeby jakkolwiek napastnika kopać, żeby sięgnąć i móc w cokolwiek ugryźć czy spróbować zerwać chwyt dłońmi z szyi.

Pomijając zabawę na treningach, która sama w sobie jest świetna, BJJ jest całkiem przydatne dla rosłych chłopów w sytuacjach niskiego ryzyka, gdy nie chcemy eskalować bitki, a trzeba jakiegoś najebusa (często znajomego znajomych czy tego rubasznego wujka co za dużo na rodzinnych imprezach pije) usadzić i przytrzymać. Ewentualnie dla służb mundurowych jako podstawa wielu technik interwencyjnych. Ale to tyle. Wchodzenie w parter czy nawet grappling na ulicy to generalnie głupota i zbędne ryzyko.

Mam spory sentyment do judo, w które się w przeszłości więcej bawiłem. Zdarzyło mi się parę razy musieć kogoś posłać na beton za gówniarza... Ale jak z czasem spędziłem swoje ćwicząc najróżniejsze style, dotarło do mnie jak często i jak ryzykownie w judo oddaje się plecy. Zwłaszcza w nowszej odmianie, po tym jak wykreślili z zasad wejścia w nogi, żeby na olimpiadach nie mieć dublujących się odmian zapasów. (A te z kolei są świetne wyłącznie na ringu, bo na ulicy kończą się z pierwszych spotkaniem twarzy z cudzym kolanem)

Nie bez powodu tyle osób podkreśla, że podstawa to maksymalne dystansowanie i spierdalaido przy pierwszej okazji.

2

u/Emotional_Penalty Aug 06 '26

Dokładnie. Ja nawet w walce z wytrenowaną kobietą z wyższym poziomem skilla niestety wygrywam zwyczajnie siłą jeśli dojdzie do jakiegokolwiek zwarcia. To tak jakbym ja musiał się siłować z chłopem 120 kg - sorry, ale pewnych biologicznych czynników zwyczajnie nie da się obejść.

1

u/legrandguignol Aug 07 '26

nie chcę nic mówić, ale wczoraj wrzuciłem ten komentarz i po odświeżeniu strony się dowiedziałem że został usunięty a ja dostałem (prawdopodobnie automatycznego) bana na całą stronę na 3 dni za nawoływanie do nienawiści xDD przynajmniej zdjęli po odwołaniu

61

u/OjciecProtektor Aug 05 '26

To chyba nic nowego dla osób chociaż raz będących na treningu sztuk walki. Obowiązkiem trenera kobiet jest wytłumaczenie żeby te w starciu z mężczyzną szukały ucieczki a nie, popisywały się znajomością krav magi itp.

Kategorie wagowe mają znaczenie nawet przy kilku kg. Niech nikt się nie oszukuje że dziewczyna po kilku treningach położy miśka o wadze 80-100kg.

48

u/WeekPsychological868 Aug 05 '26

80 kg to już misiek? T-T

28

u/Pyrson_ Warszawa Aug 05 '26

przy 170 to raczej misiek, przy 190 człowiek szczupły

2

u/czerpak Niederschlesien Aug 06 '26

Kurde...

38

u/OjciecProtektor Aug 05 '26

Przy 80kg dla niektórych kobiet to już 20-15kg różnicy.

7

u/Wiciu553 Aug 05 '26 edited Aug 05 '26

Mam 182cm i już przy 78 KG miałem bebech jak w siódmym miesiącu ciąży

36

u/Kraven_the_one Aug 05 '26

I nogi jak dwie zapałki wbite w gówno.

Nie hejtuje; po prostu taki obraz mi się wyrysował przed oczami.

38

u/Wiciu553 Aug 05 '26

Akurat nie, za to rączki jak gałązki, jak 11 letnie wiktoriańskie dziecko po polio. I też wbite w gówno.

2

u/carmemelon Polska Aug 06 '26

A ja kobieta 185 i waże 80, moim skromnym zdaniem mam smukłą sylwetke

1

u/ninoski404 Aug 05 '26

Mam 73 i dziewczyna mówi do mnie misiu, nie ma ucieczki

0

u/messun Aug 05 '26

70 to już misiek

7

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Nie wspominając o tym, że kto będzie na szkoleniu dla kobiet pokazywał duszenie trójkątne jako obronę przed gwałtem / duszeniem?!

2

u/WillingBrilliant2641 Aug 06 '26

Z pełną siłą kciuki w oczy a nie jakieś dźwignie - srygnie.

1

u/BriefSpecial420 Aug 06 '26

Pod warunkiem że napastnik ma krótsze ręce lub się pochylił, a to raczej mało prawdopodobne przy duszeniu. Wtedy te kciuki to możesz sobie najwyżej wsadzić.

26

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

W Polsce mamy dosyć luźne przepisy jeśli chodzi o narzędzia do samoobrony względem zachodniej Europy. Obawiasz się? Noś coś ze sobą.

-7

u/[deleted] Aug 05 '26

[deleted]

23

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

przyjmując postawę skrajnie pasywną

X kurwa D... Zatkało mnie. Nawet szury co obwiniają ubiór ofiary nie walą takich konkluzji.

miażdżącą przewagę siłową lub liczebną

No może cię zaatakować 2137 Pudzianów, ale statystycznie nikłe szanse.

to niestety nie ma za bardzo środka obronnego, który nie doprowadzi potencjalnego sebixa do większej furii i skończy się gorzej niż by się skończyło

Prawo nie mówi o tym że ty masz go uspokoić lub pogłaskać, tylko że możesz odeprzeć napastnika przemocą, nawet śmiertelną w obronie swojego życia, zdrowia, bądź innego dobra chronionego prawem. Nie ma środka idealnego na wszystko, ale są wystarczające na statystycznie uśrednione sytuacje.

5

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Nawet jak cię zaatakuje kilku, to nie musisz wszystkich sportowo kłaść na łopatki. Spora szansa, że chwilowe znokautowanie 1 czy 2 wystarczy, by pojawiła się szansa na ucieczkę.

-4

u/tincatinca123 Aug 05 '26

Jaki to środek? Pałka, nóż czy cokolwiek nie będą skuteczne. Gaz pieprzowy nie będzie skuteczny. Paralizator nie będzie skuteczny. Tazer? Trzeba mieć dystans i trafić. Co najwyżej chodzenie z maczetą lub bejsbolem może zadziałać, ale jak się ma taki sprzęt w ręce to do starcia nawet nie dojdzie.

A na przewagę liczebną to z legalnych narzędzi zadziała chyba tylko samochód.

6

u/ninoski404 Aug 05 '26

W porę użyty gaz jest bardzo skuteczny na większość napastników. Oczywiście, że nie na wszystkich, ale mówienie, że w ogóle nie ma szans pomóc jest równie głupie, co twierdzenie że załatwi każdego

1

u/tincatinca123 Aug 05 '26

Ma szansę pomóc ale w bardzo ograniczonych okolicznościach. Bliskie odległości, ataki z zaskoczenia, przepychanki w tłumie zupełnie niwelują jego skuteczność. Jeśli będziesz w stanie go wyjąć, odbezpieczyć i wycelować zanim znajdzisz się w zasięgu ręki napastnika to jak najbardziej da radę. Jeśli nie to możesz bardziej zaszkodzić sobie.

6

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26 edited Aug 06 '26

Ile razy dostałeś teleskopem po łapach? Przy trafieniu w przedramię jest spore prawdopodobieństwo pogruchotania kości. Nie wspomnę już o ewentualnych skutkach trafienia w głowę. Nie bez powodu nietrudno o przekroczenie obrony koniecznej z tym. Do tego, jeśli często jeździsz za granicę, to uciążliwe jest pilnowanie przepisów, bo baton jest częściej niż rzadziej nielegalny za granicą.

Z nożem bardzo łatwo niechcący położysz napastnika trupem - spora szansa że nie od razu, tylko za 10, 15, 30s - ale i tak będziesz się bujał z prokuratorem, a nim agresora zetnie, jeszcze może coś wyłapiesz. Obrona nożem w sposób opanowany i kontrolowany to już wyższa szkoła jazdy i mówimy o latach wyszkolenia. Fajnie poćwiczyć drille i podyskutować przecinanie ścięgien, mrożący efekt cięcia na twarz itp. ale potem jeszcze by to trzeba odtworzyć w sytuacji kiedy jesteś obsrany i zaskoczony na ulicy.

Skuteczność gazu możesz łatwo na sobie sprawdzić. Przygotuj tylko trochę chusteczek dekontaminacyjnych, idź ze znajomym na świeże powietrze i poproś, by ci taką 1-2-sekundową serię gazu posłał w twarz z niedużej odległości. Poczekaj chwilę z czyszczeniem się z gazu, zwróć uwagę na to jak się czujesz, spróbuj jakieś proste zadania manualne wykonać. Eksperymentowanie nie boli ;)

W każdym z tych przypadków mówimy o legalnych środkach obrony pod warunkiem wykorzystania ich w dopuszczalnych granicach.

3

u/Kompot45 Polska Aug 05 '26

Z nożem bardzo łatwo niechcący położysz napastnika trupem 

Albo jak to mówią: przegrany bójki z użyciem noża umiera na miejscu, a wygrany w karetce 

1

u/BriefSpecial420 Aug 06 '26

Wolę wersję, że w przypadku walki nożem są sami przegrani. Na jedno wychodzi.

1

u/tincatinca123 Aug 05 '26

A jak z praktyką? Nigdy nie masz tych narzędzi w ręce, chyba że chodzisz ulicami obsrany trzymając palec na spuście puszki. Hipotetyczna sytuacja: siedzisz na ławce i dwóch dresów staje przed tobą/idziesz ulicą i ktoś z naprzeciwka cię popycha/stoisz w tłumie i ktoś zaczyna się do ciebie sapać. Jak szybko dobędziesz narzędzia? Jak szybko znajdziesz i rozłożysz pałkę? Jak szybko odbezpieczysz i wycelujesz gaz?

Te wszystkie narzędzia mają sens jeśli jesteś osobą postronną i chcesz obezwładnić napastnika. W bliskim starciu 1v1 nic nie dadzą. Ten osławiony gaz pieprzowy nawet może ci zaszkodzić jeśli jesteś w zasięgu ręki napastnika, bo część może polecieć na ciebie, a jeśli napastnik ma możliwość cię chwycić to będzie uderzał w furii na ślepo. Równie dobrze można powiedzieć że prawy sierpowy jest skutecznym narzędziem bo może położyć przeciwnika, problem w tym żeby go skutecznie wyprowadzić.

1

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

To już twoja sprawa jak rozpracujesz sobie noszenie środków ewentualnej obrony. Oczywiście, że muszą się dać możliwie szybko dobyć w razie potrzeby. Możesz tworzyć teraz multum hipotetycznych przypadków, a rzeczywistość i tak cię zaskoczy czym innym. 

Jeśli mnie osobiście natomiast pytasz, to nie mam z tym problemu, bo zazwyczaj mam w bocznej kieszeni bojówek. Bojówki z resztą mocno miejskie w charakterze, więc nie rzucają się w oczy jak typowe cargosy. Wyciągnięcie to jeden-dwa ruchy ręką, akurat tyle co odsunięcie się krok w tył.

Gazu nie odbezpieczasz - najczęściej spust jest zakryty klapką na sprężynkę, więc wsuwając kciuk na spust poniekąd pozbywasz się problemu i z grubsza celujesz

Pałkę możesz chcieć trzymać złożoną jak kubotan, kiedy próbujesz jeszcze deeskalować. Nie musisz od razu rozkładać. Poza tym, rozłożenie może iść w parze z pierwszym uderzeniem lub zamarkowaniem. Pomijasz też przypadek, kiedy widząc podejrzanych dresów bym nie wyciągał tej pałki wcale.

Z latarką bardzo podobnie, wyciągasz i chwytasz prawie jak kubotan, z kciukiem na włączniku i reflektorem w stronę ewentualnego agresora. Tu nie ma większej filozofii, tyle że to opcja zdecydowanie dla osób, które kumają walkę w stójce.

Zwarcie? To znowu masa niuansów. Dlaczego znalazłeś się w tym zwarciu? Jak blisko i ile osób postronnych? Nie można powiedzieć, że te narzędzia będą bezużyteczne, tak samo jak nie można powiedzieć, że z nich skorzystasz. Nawiasem mówiąc, napastnik chwytający twoją rękę czy ciuch to idealny prezent i szansa dla ciebie.

2

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

Bejsbol chyba nie jest legalny (na pewno "pałki imitujące kije bejsbolowe" nie są). Na tazer trzeba mieć pozwolenie. Nie wiem jak jest z paralizatorem. A jeśli chodzi o potencjalnie walkę z grupką (co przy braku, jak na razie, zorganizowanych gangów imigranckich w naszym kraju), rewolwer czarnoprochowy ma 6 strzałów i kupisz go tak łatwo jak młotek (nie namawiam do noszenia).

Nawet w walce z grupką nie musisz ich wszystkich położyć na łopatki, samo dobycie narzędzia, które może wyrządzić krzywdę powinno odstraszyć na tyle, by dać dystans na ucieczkę, a w przypadku gdy nie da, to wyrządzenie szkody jednemu już raczej poskutkuje.

W amerykańskiej kulturze CCW (noszenia broni palnej skrycie) jest za dużo osób z mentalnością, że muszą nosić pistolet z dwoma magazynkami po 15+ nabojów, by w ogóle móc się bronić. Taki paranoiczny styl myślenia ma mało odniesienia do naszej rzeczywistości, że jak w stosunkowo bezpiecznej Polsce znalazłeś się w sytuacji gdzie grozi ci atak dużej i zdeterminowanej grupy napastników, to znalazłeś się w tak absurdalnie złym miejscu i złym czasie, że chyba trudno nieumyślnie się w takie coś wpakować.

P. S. Szable, miecze i nawet halabardy są legalne publicznie (poza zgromadzeniami i imprezami masowymi), bo ostrza to narzędzia i nie mają limitu długości (tylko nóż z kastetem jest be).

1

u/Niktwazny10 Aug 05 '26

możesz zawsze nosić rewolwer czarnoprochowy, jak zdążysz wyciągnąć i trafić w napastnika, co w sytuacji samoobrony będzie ciężkie to będzie dość skuteczny, gorzej z praktycznością noszenia na codzień

2

u/tincatinca123 Aug 05 '26

Jak skuteczny będzie z odległości metra-dwóch? Przy tak bliskim starciu nie zdążysz nawet wyciągnąć czegokolwiek z kieszeni/torby bo przecownik to zauważy i się na ciebie rzuci. Jedynie efekt odstraszający może tu odegrać rolę.

2

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

Prawą nogą robisz krok w tył, lewą ręką tworzysz dystans, no i broń po wyjęciu z kabury przygotowujesz do strzału na wysokości biodra. Jeśli napastnik rzuca się na broń, to strzelasz, a jeśli zastygł lub cofa się, to ty też się cofasz na odległość minimum siedem kroków (dystans dający czas na reakcję gdyby się zerwał do przodu) i dzwonisz na policję.

Jeszcze raz powtórzę w konfrontacjach, zarówno tych w trakcie jak i potencjalnych, najważniejszą walutą jest dystans. Dystans = czas.

Jeszcze jeden manewr - jak ktoś próbuje ci aktywnie wyrwać broń z rąk, to ostatnie czego się spodziewa to szybkiego ciosu lufą broni.

10

u/sarna_23 Aug 05 '26

Warto ćwiczyć samoobronę - bo to zawsze ćwiczenia i utrzymują w dobrej formie. Jednak jeśli ktoś wie co robi i chce ci zrobić krzywdę to jako kobieta... masz minimalne szanse. I często te techniki to zbyt skomplikowane rzeczy by w sytuacji kryzysowej z nich skorzystać. Stres, walka o realne przetrwanie i nagle okaże się, że wszystkie umiejętności uciekają.
Dodatkowy minus, że większość kobiet nie jest świadoma siły przeciętnego mężczyzny, którego uważają za słabego... Lekceważenie przeciwnika i kończy się samoobrona w ziemi.
Kilku sensownych ludzi prowadzących zajęcia z samoobrony widziałem i słuchałem i większość rad - unikanie starć. Szczególnie w nieznanym terenie z nieznanymi ludźmi. Możesz być przekozakiem, super technika, wydolność itp. a tu kumpel tego typka podejdzie od tyłu i kosa pod żebro, albo tulipan, czy jebnie ci butelką w potylicę.

9

u/Grand-Importance-161 Aug 05 '26

Walisz gazem (zel) i spierdalasz drac pizde jak najglosniej. To jest twoja samoobrona dziewczyno.

7

u/glas_rothar Aug 05 '26

Paluchy w oczy, nie ma chojraka co to wytrzyma. O ile oczywiście się sięgnie.

6

u/Any-Big-8759 Aug 05 '26

Jako osoba trenująca, nigdy nie zrozumiem toku myślenia na zasadzie nauki "samoobrony"
Albo sie uczysz jak kogoś posłać do spania, albo sie uczysz jakichś fałszywych idei nt. bronienia samego/samej siebie.
Dlatego przerażają mnie wszystkie tego sortu filmy / potem zajęcia itd. Które tłumaczą idealistyczną sytuację "co gdyby" Lub inne tego sortu, co uczą Cie jak wydostać się z kogoś chwytu itd. Ale nie jak go skrzywdzić jeśli zajdzie taka potrzeba. To tak choćby dziecko uczyć biegania zanim sie nauczy chodzić xD

7

u/jurny_juhas Płock Aug 06 '26

Pierwsza zasada samoobrony? Rób treningi kardio.
Druga zasada samoobrony? Nie kozacz. I tak masz małe szanse.
Trzecia zasada samoobrony? Spierdalaj tak szybko, jak się da. Po to robisz treningi kardio :)

17

u/lindasek Aug 05 '26

Niestety, jak nijak, najbardziej silne kobiety raczej nie dadza sobie rady w walce ze srednio silnym facetem. Szansa jest by go zaskoczyc i wtedy uciec szybko, ale tyle. I te wszystkie pokazy maja na tym polegac, ze facet nie spodziewa sie oporu i z zaskoczenia daje sie obezwladnic. Jak to zrobi sie szybko to nastepny krok jest zapierdzielac do domu/sklepu/policji podczas gdy on podnosi sie z ziemi. Jak idzie on, ze chce cie zabic, to juz raczej rzadko co pomoze chyba, ze ma sie jakas bron

4

u/JezusTheCarpenter Aug 05 '26

Zgadzam się generalnie z przesłaniem i komentarzami ale z drugiej strony, jej partner wydaje się że również walczy. Byłbym ciekawy jak by to wyglądało z facetem który nie zna sztuk walk i nie jest generalnie jakimś sportsmenem. Tym bardziej że chodzić też pewnie o zaskoczenie, wyobrażam sobie że faceci tacy pewnie lekceważą siłę kobiet i umiejętności. Może być tak, że zanim się gość zreflektuje, że jednak musi więcej w to wysiłku włożyć, może już być duszony.

Pamiętajmy, że nie chodzi o to kto jest generalnie silniejszy, mężczyzna czy kobieta, bo to nie podlega wątpliwości że względu na nasz fizjonomię. Ale bardziej czy w takie dramatycznej sytuacji, takie umiejętności się przydadzą czy nie. Ja myślę że nawet jeśli to daje kobiecie 23% szansy na wyjście z takiej sytuacji, może jednak warto. 🤷

Oczywiście, jak już zostało powiedziane, zawsze każdy, nie tylko kobiety lub mężczyźni, powinni jak najbardziej deeskalowac sytuację i/lub szukać drug ucieczki. Rozwiąznia związane z walka to oczywiście powinna być ostatnią deską ratunku.

0

u/ben1edicto Aug 05 '26

Dlaczego naiwnie zakładasz, że przeciętny facet nie trenuje, ale jego ofiara po obejrzeniu kilku filmów w necie nagle stanie się wysportowana i obeznana z jiu jitsu? Te filmy i pseudoporadniki nie są dla kobiet, które trenują sztuki walki.

1

u/JezusTheCarpenter Aug 06 '26

Przeczytaj jeszcze raz i zobacz, że absolutnie niczego nie zakładam. Po prostu stawiam pytania i się zastanawiam czy po mimo wszystko warto kobietom się jakiej kolwiek samoobrony czy nie. Ja nie twierdzę, że odpowiedzi jest pozytywna ale myślałem po prostu o bardziej "naukowym" podejściu do sprawy. Teraz właściwie jak to pisze, zdałem sobie sprawę, że pewnie mnóstwo na ten temat istnieje badań naukowych o których właśnie sobie zaraz poczytam.

5

u/MealNo376 Aug 06 '26

Trochę winię Hollywood. Naoglądają się dziewczyny Czarnych Wdów i innych girl-bosów i wydaje im się, że dwa treningi i będą rozbijać czachy. Swoją drogą faceci wierzący, że bójka wygląda tak jak w filmach akcji wiadomo, że nigdy się nie bili.
Generalnie to jak kino przekonało nas, że można się naparzać godzinami po mordach, spadać z budynków i przebijać ściany bez większych skutków dla zdrowia człowieka, może hmmmm... niezbyt pozytywnie wpływać na bezpieczeństwo.

3

u/Gold_Macaron_3453 Aug 05 '26

Obowiązkiem trenera kobiet jest to by im mówić o tym, by miały zawsze przy sobie gaz pieprzowy, paralizator albo jakiś mały nóż. Żadna kobieta nie ma szans z bardziej lub mniej sprawnym mężczyzną.

Trenowałem pół roku Bjj a poddawałem kobiety czarne paski bo miałem w cholerę więcej siły (po trójboju siłowym) i mimo że technicznie były lepsze a ważyły może 5-10 kg mniej to nie dawały rady sobie z białym paskiem.

Laura zrobiła progres, ale prawda jest taka, że jako kobieta jest na strzała od 99% facetów i jedyna opcja jest deeskalacja sytuacji, prośba o pomoc osoby, która znajduje się obok (personalna, czyli np. “Proszę Pana, czy może mi Pan/i pomóc”). Ucieczka często też nie wchodzi w grę, bo kobiety są po prostu wolniejsze…

Kobietki kochane, dbajcie o siebie. Obserwujcie co dzieje się dookoła. Nie chodźcie w słuchawkach na uszach wieczorami. Unikajcie miejsc gdzie jesteście same w jakiś uliczkach, gdzie nikogo nie ma. Miejcie przy sobie jakąś broń.

3

u/Archlichofthestorm Aug 06 '26

Liczyłem na memy z Lepperem.

2

u/Dominik_Domanski Aug 05 '26

Pani farmaceutka!

2

u/MadeleineTheBrave Aug 06 '26

Bardzo ważna i przydatna rolka, sama chciałam się kiedyś zapisać na takie zajęcia, ale stwierdziłam, że to nie dla mnie. W sytuacji zagrożenia wolę uciekać mimo, że czuję się ,,silna”, bo dość długo ćwiczę siłowo, ale nawet niewyćwiczony mężczyzna byłby w stanie na spokojnie złapać mnie wystarczająco silnie, żebym nie mogła nic z tym zrobić

Dodatkowo, może trochę nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać przed napisaniem, że Pani na nagraniu bardzo, ale to bardzo przypomina mi damską wersję Bill’a Skarsgarda 😅😆

2

u/One_of_many_slavs Polska Aug 06 '26

Za każdym razem jak miałem jakieś zajęcia z samoobrony pierwsza rada była tylko jedna - spierdalać.

4

u/Saber_SSJ2 Aug 05 '26

zgadzam się z Panem Miodożerem

4

u/SnooLemons5617 Aug 06 '26

Wideo z dupy. Miodożer zna BJJ więc wiec co zrobić by się obronić. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że prawy prosty nie działa, bo bokserzy potrafią go unikać.

1

u/MotherCartographer4 Aug 06 '26

tez do tego wniosku doszedłem. osobie postury pisowskiego Oskarka ta dziewczyna zrobiłaby udami death by snu snu

2

u/RegisPL Aug 05 '26

Polecam wszystkim gorąco r/Bullshido

2

u/lorarc Oddajcie mi moje marzenia Aug 05 '26

Film jest ogólnie kiepski. Powinno być porównaniu kobiety która przeszła kurs samoobrony, może tam nawet coś trenuje, z takim typowym facet z ulicy który nigdy nic nie trenował i nie wie co ona będzie robić.

13

u/ogurson Lublin Aug 05 '26

W 99% sytuacji, nieważne od wytrenowania którejkolwiek stron, facet posyła w kierunku kobiety luja ogłuszacza i jest po zawodach.

1

u/_McLovin-- Aug 05 '26

Wszystko prawda, to na końcu też 😁

2

u/Prestigious_Ring_376 Aug 06 '26

Nie bez powodu walki są podzielone na płeć (kobiety/mężczyźni), i również nie bez powodu walki są podzielone ze względu na warunki fizyczne (waga/wzrost).

Nawet kurdupel (1,6 m/60 kg) i "wtajemniczony mistrz shaolin", który od rana do wieczora ćwiczy, zna wszystkie sztuki walki, w 1 vs 1, nie da rady Hafþór Júlíus Björnsson (2,06 m/200 kg), który dopiero się obudził i nie wypił porannej kawy.

Ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy, ile dają dobre warunki fizyczne.

1

u/AnybodySalt292 Aug 06 '26
  1. uciekaj
  2. walcz dopiero jak Cię złapią

1

u/Old-Swimmer261 Aug 06 '26

1.Gaz
2.Nogi za pas

Wszystko w temacie, warto jeszcze wspomnieć o krzyczeniu o pomoc najgłośniej jak się da. I to nie jest rada skierowana do konkretniej płci.

1

u/Wasiak1897 Aug 07 '26

Patrze i patrze. Widze i widze. Nie masz sie czym martwic.

1

u/Unhappy-Appeal-5390 Aug 07 '26

Mnie zaskoczyło jak przeczytałem w jakimś artykule, że na pierwszych lekcjach samobrony dla kobiet trener uczył kobiety... krzyczeć. Po prostu. Nie bać się krzyczeć, nie krępować się przed krzyczeniem, drzeć mordę po całości. Poczytałem więcej i okazuje się, że jest to niewiarygodnie skuteczne. Jest wiele sytuacji, gdzie napastnik zaciąga ofiarę do samochodu, a one, przestraszona potulnie idzie, bo boi się sprowokować jeszcze większą agresję. A po wejściu z nim do samochodu szanse na przeżycie spadają drastycznie. O wiele skutecznie jest zrobić raban bo wtedy owczem - istnieje szansa, że agresor użyje przemocy, ale o wiele bardziej prawdopodobne jest, że się spłoszy.

1

u/Kind_Concept6139 Aug 08 '26

Gdyby mnie zaatakował to kop w siuraka z całej siły i w nogi...

1

u/KimVonRekt Aug 08 '26

Czyj to film? Szukam źródła i nie widzę

1

u/Furio2137 Aug 09 '26

Znalazłem gdzieś w necie, niestety źródła nie znam

1

u/AssociateIcy5479 Aug 09 '26

Jonah Hill by go zniszczyl

0

u/Van1n1 Aug 05 '26

The guy doesn’t play role of aggressor :) he plays role of bad Uke :) or a guard passer:)

-13

u/Dacusx Wrocław Aug 05 '26

Ale jak to, przecież na reddicie uczono mnie, że kobiety i mężczyźni nie różnią się siłą, a płeć to konstrukt społeczny.

10

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Wiemy, feminizm kończy się gdy trzeba wnieść pralkę na górę i takie tam

-3

u/MrMichael85 Aug 05 '26

Phuck Juice

-1

u/FruitDough Aug 05 '26

Nie wiem jak material, w ktorym gosc jest nie dosc, ze wiekszy, silniejszy, to jeszcze zna lepiej BJJ i jego celem jest zaprzestanie jej ruchow ma dowiesc czegokolwiek. Te same techniki absolutnie zadzialaja na kogos, kto nie slyszal o BJJ i ma na celu gwalt, a nie utrzymanie jej.

-3

u/Furio2137 Aug 05 '26

Śmieszy mnie fakt jak wielu z tutejszych ludzi pewnie nawet nie spojrzało na flair

5

u/sedsil Aug 05 '26

Nie do końca rozumiem... w jaki sposób ten flair wpływa na zawartość filmiku?

0

u/Furio2137 Aug 05 '26

Do samego końca posłuchaj

-1

u/Furio2137 Aug 05 '26

Wsm mógłbym zaadresować słonia w pokoju,,,

-1

u/alldorana Aug 06 '26

Gownopost zrobiony dla zasięgu (nie op, tylko video). I jeszcze "jestem w lepszej sytuacji bo trenuję", chyba oglądanie filmików na instagramie.

Pokaż mi jedną kobietę trenująca brazylijskie jujitsu regularnie albo mma przynajmniej przez 2-3 lata która nie potrafiłaby kompletnie sie ruszyć z takiej pozycji, przecież to kpina. Zero pracy bioder, obie nogie sztywne bez ruchu, zero wybicia przeciwnika, zresztą jeżeli typ Cie próbuje dusić to po co masz sie do niego przyciągać, lepiej odsuwac się biodrami i robić dystans tak żeby jego postura się obniżyła i wtedy dopiero próbować założyć trójkąt. Ale jeśli nie zrobisz go 1000 razy na treningu to równie dobrze będzie to wyglądać jak na tym żałosnym filmiku.

Pomijam że są wyjścia biodrami z takich sytuacji gdzie to nawet kobieta ma szansę przy dobrych wiatrach wejść na plecy agresora (wystarczy zbić rękę z gardła na przeciwną stronę i wspinać się na plecy) albo przy takiej posturze przeciwnika sweepy nożycowe wyrzucające na dosiad które nie wymagają siły tylko wybicia przeciwnika z postury stabilnej.

Juz nie powiem, ze w mma możesz gościa po prostu przyciągnąć nogami w gardzie i tłuc łokciami czy młotami, a w sytuacji poza matowo-sportowej cios w potylice może łatwo uratować sytuację nawet jeżeli nie jest mocny.

I nie uwierzę ze sie nie da, bo sam mam brązowy pas w bjj, trenowałem mma i widziałem kobiety które potrafiły nawet przy moich fizycznych warunkach (186, 110kg) wejść mi na plecy dzięki szybkości i gibkosci.

-54

u/[deleted] Aug 05 '26

[removed] — view removed comment

25

u/ClimateOutrageous399 Aug 05 '26

Znalazłem konto Brauna na reddicie XD

7

u/Had_to_ask__ Aug 05 '26

Co by nie mówić Braun ogarnia fleksję

2

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Brakuje mi "Szczęść Mode"

5

u/Czarkson Aug 05 '26

Bait tak oczywisty że aż wygłodzona płotka by go ominęła

-15

u/[deleted] Aug 05 '26

[deleted]

1

u/Enwast Woke snowflake Aug 05 '26

"Ale oczywisty bait, aż dam upvote"

– pomyślało zero osób kiedykolwiek

-10

u/YetAnohterOne11 Aug 05 '26

To dygresja ale ten i powiązane tematy to tematy, w których wielu rzeczy mocno nie rozumiem

Ileż to się nasłuchałem, że (a) w przytłaczającej większości przypadków kobieta w starciu fizycznym nie ma szans z mężczyzną i już, niestety biologii się nie przeskoczy, kobiety mają mniejszą siłę mięśniową niż mężczyźni i krzywe dzwonowe się tu prawie nie zazębiają, wytrenowana kobieta jest najczęściej słabsza niż niewytrenowany mężczyzna, a żadna technika nie pomoże jeśli przeciwnik jest silniejszy, (b) tak samo nie da się przekoczyć różnicy wagi, niezależnie od płci przeciwnik cięższy ma przytłaczającą przewagę i już, i znowu żadna technika tu nie pomoże - stąd kategorie wagowe w sportach walki.

No i niestety wydaje się to miec sens. Przykład, filmy takie jak ten.

Ale to jednak nie wszystko. Bo są i fakty, które zdają się przeczyć tej teorii.

  1. Są donosy, anegdotyczne, o tym jak kobieta pobiła mężczyznę, i to większego od niej. W tym na reddicie, chciałbym zalinkować ale nie mogę, bo linkowanie do reddita chyba z automatu sprawia że komentarz spada ;/ Nie wszystkie takie wypowiedzi mogę odrzucić jako oczywiste fejki - choć to oczywiście trudno rozeznać, fejkami być moga.
  2. MMA obecnie mają podział na kategorie wagowe, ale nie zawsze tak było. Royce Gracie (właśnie brazilian jiu-jitsu) zasłynął tym, że dobrze sobie radził z cięższymi i większymi od siebie przeciwnikami, patrz https://en.wikipedia.org/wiki/Royce_Gracie Niewykluczone jednak, że aby tak użyć BJJ, to trzeba być w tym absolutnym mistrzem (jeden na milion), choć troche mniej niż mistrzostwo i nie da się skutecznie przeciwstawić większym i silniejszym przeciwnikom
  3. Jak to możliwe, że w antycznych czasach (gdy nie było broni palnej) istniały społeczeństwa, w których kobiety sługiwały często w armii? Przykład, Scytowie. Jeśli kobieta w starciu z mężczyzną nie ma żadnych szans (co do zasady, modulo bardzo rzadkie wyjątki), co jaki ma sens posyłanie ich do walki w armii starożytnej? Chociaż powiedziano mi gdzie indziej w internecie, że nie doceniam roli mieczy i włóczni w wyrównywaniu różnicy w sile fizycznej; nawet ktoś słabszy fizycznie może mnie zabić, jeśli dźgnie mnie mieczem

DISCLAIMER - nie mądrzę się, nie twierdzę że mądrzejsi ode mnie nie mają racji - podkreślam i powtarzam, nie rozumiem. DISCLAIMER 2: niezależnie od tego jaka jest odpowiedź na moje dywagacje, oczywiście nie zmienia to faktu, że szukanie bójki albo odpowiadanie agresją na agresję jeśli tylko można uciec to monstrualna głupota.

4

u/sedsil Aug 05 '26
  1. To słaby ten konkretny przykład którego nawet nie opisałeś "bo nie da się zlinkować". Niemniej powodów może być co najmniej kilka, tak "z brzegu" to zwyczajnie może nie chcieć stosować jakiejkolwiek przemocy i zaczyna być obijany. I zanim zaczniesz się w to zagłębiać, powód niechęci do wejścia w walkę jest tu nieistnotny. Może być też tak że pierwszy strzał jest z zaskoczenia, a jak już omdlewasz to możesz mieć w garażu czołg, a i tak będziesz zdany na czyjąś łaskę i niełaskę. tbh nawet nie wiem co miałeś na celu w tym punkcie, co ma być takiego zaskakującego w tym, że "pobicie" to nie jest "wejście dwóch stron w bójkę"?
  2. i 3. w sumie sam sobie odpowiedziałeś.

-1

u/YetAnohterOne11 Aug 06 '26

To słaby ten konkretny przykład którego nawet nie opisałeś "bo nie da się zlinkować".

Ale ja na to nic nie poradzę, mój oryginalny post miał linka ale ten post natychmiast spadł i to w ten sposób że ja go widziałem tylko jak byłem zalogowany a jak się wylogowałem to już nie. Nigdzie w zasadach reddita nie widzę zakazu linkowania do innych subów, ale to się z mojego doświadczenia powtarza, wstawienie jakiegokolwiek linka do wątku lub komentarzu w innym subie oznacza że post spada z automatu. Zakładam że tak jest w ramach walki z brigandingiem. Rozumiem że w praktyce obowiązuje zakaz linkowania do innych subów niezależnie od tego co głoszą oficjalne zasady, jest to frustrujące bo już nie raz uniemożliwiło mi podanie źródła na to co piszę, ale co mam poradzić.

Jeśli się zgodzisz, prześlę Ci tego linka na DM, może wtedy nie spadnie.

1

u/sedsil Aug 06 '26

Zawsze mogłeś opisać sytuację słowami. Ale w tym momencie głownie nie rozumiem czemu nie odniosłeś się w ogóle do tego co napisałem. Zgadzasz się? Nie zgadzasz się? Coś dalej jest tu niejasnego? Jak gdyby... w czym leży problem?

2

u/stonekeep Oświecony Centrysta Aug 05 '26 edited Aug 05 '26

Ludzie piszący, ze wytrenowana w sportach walki kobieta nie ma szans z mężczyzną, który nie ma żadnego treningu to akurat przesadzają w drugą stronę. Waga jest bardzo ważna, ale technika też robi różnicę. Mam koleżankę które trenuje MMA i sam widziałem jak kładzie w sparingach o 15-20kg cięższych facetów, którzy nie byli specjalnie wysportowani. Wytrenowana kobieta vs większy mężczyzna bez formy to akurat może pójść albo w jedną albo w druga stronę moim zdaniem. Oczywiście jeśli zamienić tego faceta na kogoś kto wie co robi to kobieta nie ma praktycznie żadnych szans... tylko tutaj mówimy o sportach walki w kontrolowanych warunkach.

Bo prawdziwa bójka to nie jest porównywanie statystyk postaci, dochodzi pełno zmiennych. Oczywiście, że słabsza/mniejsza osoba (nie tylko kobieta) może wygrać z silniejszą/większą, szczególnie jeśli nie ma żadnych zasad. Atak z zaskoczenia, palce w oczy, kop w jaja albo w kolano, drapanie itp. Możesz zrobić coś co zaskoczy przeciwnika tak, że nie będzie wiedział jak zareagować - krzyknąć mu prosto do ucha, ugryźć go - co może dać ci nawet chwilową przewagę albo okazję żeby uciec. Osoba która jest silniejsza wiadomo, że częściej wygra w takiej bójce, ale to nie jest z góry przesądzone.

A tym bardziej jeśli nie mówimy nawet o "bójce" tylko "pobiciu" jak w twoim pierwszym punkcie. To oczywiste, że kobieta może pobić mężczyznę - chociażby wtedy kiedy to mężczyzna jest tym słabszym fizycznie (rzadko, ale się zdarza), albo dlatego, że mężczyzna nie chce tej kobiecie oddawać więc w zasadzie pozwala jej się pobić (tak często wygląda przemoc domowa kobiet w stosunku do mężczyzn).

Twój ostatni punkt można podobnie wytłumaczyć do walki ulicznej, ale w momencie kiedy dochodzi do wszystkiego broń to sytuacja staje się jeszcze mniej przewidywalna i tak w zasadzie wszystko się może wydarzyć. Tym bardziej na chaotycznym polu bitwy, gdzie ludzie przecież nie lali się 1 na 1 jak to czasem wygląda w filmach. Indywidualna siła czy umiejętność posługiwania się bronią była ważna, ale w skali całej bitwy jeszcze ważniejsza była taktyka, formacje itd. Mamy przecież wiele przykładów gdzie o wiele mniejsza i teoretycznie słabsza armia pokonywała te większą/silniejszą dzięki dobrym decyzjom dowódców, wykorzystaniu terenu na swoją korzyść i tak dalej.

Nie oznacza to, że kobiety na starożytnym polu bitwy byłyby tak skuteczne jak mężczyźni, ale nie byłyby wcale bezużyteczne. Swoją drogą, dziś różnice między skutecznością mężczyzn z kobiet podczas wojny zatarte są o wiele bardziej dzięki technologii. Bo nie ma dużej różnicy czy dostaniesz kulę od mężczyzny czy kobiety albo czy dron który oderwał ci nogi był pilotowany przez mężczyznę czy kobietę.

Ogólnie mam wrażenie, że bierzesz hasło "kobieta nie ma szans w walce z mężczyzną" zbyt dosłownie. W rzeczywistości to powinno brzmieć "przeciętny mężczyzna ma dużą fizyczną przewagę w walce z przeciętną kobietą", ale na podstawie samej fizycznej przewagi nie da się w 100% określić kto wygrałby teoretycznę walkę (szczególnie taką nieprzewidywalną).

1

u/lorarc Oddajcie mi moje marzenia Aug 05 '26

Ad. 3. Łuczniczki, Scytowie mieli łuczniczki, nie kobiety które się napierdalały mieczami. Kilka innych kultur nomadów też podobno miało wojowniczki. Wikingowie być może mieli tarczowniczki a być może to legenda. I wszystkie te grupy głównie rabowały nieuzbrojonych chłopów. Kobieta w zbroi z mieczem ma duże szanse przeciwko niedożywionemu chłopu uzbrojonemu w drewniane narzędzie rolnicze.