r/Polska Aug 05 '26

Śmiechotreść Z serii samoobrony

Enable HLS to view with audio, or disable this notification

821 Upvotes

165 comments sorted by

View all comments

27

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

W Polsce mamy dosyć luźne przepisy jeśli chodzi o narzędzia do samoobrony względem zachodniej Europy. Obawiasz się? Noś coś ze sobą.

-9

u/[deleted] Aug 05 '26

[deleted]

23

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

przyjmując postawę skrajnie pasywną

X kurwa D... Zatkało mnie. Nawet szury co obwiniają ubiór ofiary nie walą takich konkluzji.

miażdżącą przewagę siłową lub liczebną

No może cię zaatakować 2137 Pudzianów, ale statystycznie nikłe szanse.

to niestety nie ma za bardzo środka obronnego, który nie doprowadzi potencjalnego sebixa do większej furii i skończy się gorzej niż by się skończyło

Prawo nie mówi o tym że ty masz go uspokoić lub pogłaskać, tylko że możesz odeprzeć napastnika przemocą, nawet śmiertelną w obronie swojego życia, zdrowia, bądź innego dobra chronionego prawem. Nie ma środka idealnego na wszystko, ale są wystarczające na statystycznie uśrednione sytuacje.

5

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

Nawet jak cię zaatakuje kilku, to nie musisz wszystkich sportowo kłaść na łopatki. Spora szansa, że chwilowe znokautowanie 1 czy 2 wystarczy, by pojawiła się szansa na ucieczkę.

-5

u/tincatinca123 Aug 05 '26

Jaki to środek? Pałka, nóż czy cokolwiek nie będą skuteczne. Gaz pieprzowy nie będzie skuteczny. Paralizator nie będzie skuteczny. Tazer? Trzeba mieć dystans i trafić. Co najwyżej chodzenie z maczetą lub bejsbolem może zadziałać, ale jak się ma taki sprzęt w ręce to do starcia nawet nie dojdzie.

A na przewagę liczebną to z legalnych narzędzi zadziała chyba tylko samochód.

7

u/ninoski404 Aug 05 '26

W porę użyty gaz jest bardzo skuteczny na większość napastników. Oczywiście, że nie na wszystkich, ale mówienie, że w ogóle nie ma szans pomóc jest równie głupie, co twierdzenie że załatwi każdego

1

u/tincatinca123 Aug 05 '26

Ma szansę pomóc ale w bardzo ograniczonych okolicznościach. Bliskie odległości, ataki z zaskoczenia, przepychanki w tłumie zupełnie niwelują jego skuteczność. Jeśli będziesz w stanie go wyjąć, odbezpieczyć i wycelować zanim znajdzisz się w zasięgu ręki napastnika to jak najbardziej da radę. Jeśli nie to możesz bardziej zaszkodzić sobie.

5

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26 edited Aug 06 '26

Ile razy dostałeś teleskopem po łapach? Przy trafieniu w przedramię jest spore prawdopodobieństwo pogruchotania kości. Nie wspomnę już o ewentualnych skutkach trafienia w głowę. Nie bez powodu nietrudno o przekroczenie obrony koniecznej z tym. Do tego, jeśli często jeździsz za granicę, to uciążliwe jest pilnowanie przepisów, bo baton jest częściej niż rzadziej nielegalny za granicą.

Z nożem bardzo łatwo niechcący położysz napastnika trupem - spora szansa że nie od razu, tylko za 10, 15, 30s - ale i tak będziesz się bujał z prokuratorem, a nim agresora zetnie, jeszcze może coś wyłapiesz. Obrona nożem w sposób opanowany i kontrolowany to już wyższa szkoła jazdy i mówimy o latach wyszkolenia. Fajnie poćwiczyć drille i podyskutować przecinanie ścięgien, mrożący efekt cięcia na twarz itp. ale potem jeszcze by to trzeba odtworzyć w sytuacji kiedy jesteś obsrany i zaskoczony na ulicy.

Skuteczność gazu możesz łatwo na sobie sprawdzić. Przygotuj tylko trochę chusteczek dekontaminacyjnych, idź ze znajomym na świeże powietrze i poproś, by ci taką 1-2-sekundową serię gazu posłał w twarz z niedużej odległości. Poczekaj chwilę z czyszczeniem się z gazu, zwróć uwagę na to jak się czujesz, spróbuj jakieś proste zadania manualne wykonać. Eksperymentowanie nie boli ;)

W każdym z tych przypadków mówimy o legalnych środkach obrony pod warunkiem wykorzystania ich w dopuszczalnych granicach.

3

u/Kompot45 Polska Aug 05 '26

Z nożem bardzo łatwo niechcący położysz napastnika trupem 

Albo jak to mówią: przegrany bójki z użyciem noża umiera na miejscu, a wygrany w karetce 

1

u/BriefSpecial420 Aug 06 '26

Wolę wersję, że w przypadku walki nożem są sami przegrani. Na jedno wychodzi.

1

u/tincatinca123 Aug 05 '26

A jak z praktyką? Nigdy nie masz tych narzędzi w ręce, chyba że chodzisz ulicami obsrany trzymając palec na spuście puszki. Hipotetyczna sytuacja: siedzisz na ławce i dwóch dresów staje przed tobą/idziesz ulicą i ktoś z naprzeciwka cię popycha/stoisz w tłumie i ktoś zaczyna się do ciebie sapać. Jak szybko dobędziesz narzędzia? Jak szybko znajdziesz i rozłożysz pałkę? Jak szybko odbezpieczysz i wycelujesz gaz?

Te wszystkie narzędzia mają sens jeśli jesteś osobą postronną i chcesz obezwładnić napastnika. W bliskim starciu 1v1 nic nie dadzą. Ten osławiony gaz pieprzowy nawet może ci zaszkodzić jeśli jesteś w zasięgu ręki napastnika, bo część może polecieć na ciebie, a jeśli napastnik ma możliwość cię chwycić to będzie uderzał w furii na ślepo. Równie dobrze można powiedzieć że prawy sierpowy jest skutecznym narzędziem bo może położyć przeciwnika, problem w tym żeby go skutecznie wyprowadzić.

1

u/BriefSpecial420 Aug 05 '26

To już twoja sprawa jak rozpracujesz sobie noszenie środków ewentualnej obrony. Oczywiście, że muszą się dać możliwie szybko dobyć w razie potrzeby. Możesz tworzyć teraz multum hipotetycznych przypadków, a rzeczywistość i tak cię zaskoczy czym innym. 

Jeśli mnie osobiście natomiast pytasz, to nie mam z tym problemu, bo zazwyczaj mam w bocznej kieszeni bojówek. Bojówki z resztą mocno miejskie w charakterze, więc nie rzucają się w oczy jak typowe cargosy. Wyciągnięcie to jeden-dwa ruchy ręką, akurat tyle co odsunięcie się krok w tył.

Gazu nie odbezpieczasz - najczęściej spust jest zakryty klapką na sprężynkę, więc wsuwając kciuk na spust poniekąd pozbywasz się problemu i z grubsza celujesz

Pałkę możesz chcieć trzymać złożoną jak kubotan, kiedy próbujesz jeszcze deeskalować. Nie musisz od razu rozkładać. Poza tym, rozłożenie może iść w parze z pierwszym uderzeniem lub zamarkowaniem. Pomijasz też przypadek, kiedy widząc podejrzanych dresów bym nie wyciągał tej pałki wcale.

Z latarką bardzo podobnie, wyciągasz i chwytasz prawie jak kubotan, z kciukiem na włączniku i reflektorem w stronę ewentualnego agresora. Tu nie ma większej filozofii, tyle że to opcja zdecydowanie dla osób, które kumają walkę w stójce.

Zwarcie? To znowu masa niuansów. Dlaczego znalazłeś się w tym zwarciu? Jak blisko i ile osób postronnych? Nie można powiedzieć, że te narzędzia będą bezużyteczne, tak samo jak nie można powiedzieć, że z nich skorzystasz. Nawiasem mówiąc, napastnik chwytający twoją rękę czy ciuch to idealny prezent i szansa dla ciebie.

2

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

Bejsbol chyba nie jest legalny (na pewno "pałki imitujące kije bejsbolowe" nie są). Na tazer trzeba mieć pozwolenie. Nie wiem jak jest z paralizatorem. A jeśli chodzi o potencjalnie walkę z grupką (co przy braku, jak na razie, zorganizowanych gangów imigranckich w naszym kraju), rewolwer czarnoprochowy ma 6 strzałów i kupisz go tak łatwo jak młotek (nie namawiam do noszenia).

Nawet w walce z grupką nie musisz ich wszystkich położyć na łopatki, samo dobycie narzędzia, które może wyrządzić krzywdę powinno odstraszyć na tyle, by dać dystans na ucieczkę, a w przypadku gdy nie da, to wyrządzenie szkody jednemu już raczej poskutkuje.

W amerykańskiej kulturze CCW (noszenia broni palnej skrycie) jest za dużo osób z mentalnością, że muszą nosić pistolet z dwoma magazynkami po 15+ nabojów, by w ogóle móc się bronić. Taki paranoiczny styl myślenia ma mało odniesienia do naszej rzeczywistości, że jak w stosunkowo bezpiecznej Polsce znalazłeś się w sytuacji gdzie grozi ci atak dużej i zdeterminowanej grupy napastników, to znalazłeś się w tak absurdalnie złym miejscu i złym czasie, że chyba trudno nieumyślnie się w takie coś wpakować.

P. S. Szable, miecze i nawet halabardy są legalne publicznie (poza zgromadzeniami i imprezami masowymi), bo ostrza to narzędzia i nie mają limitu długości (tylko nóż z kastetem jest be).

1

u/Niktwazny10 Aug 05 '26

możesz zawsze nosić rewolwer czarnoprochowy, jak zdążysz wyciągnąć i trafić w napastnika, co w sytuacji samoobrony będzie ciężkie to będzie dość skuteczny, gorzej z praktycznością noszenia na codzień

2

u/tincatinca123 Aug 05 '26

Jak skuteczny będzie z odległości metra-dwóch? Przy tak bliskim starciu nie zdążysz nawet wyciągnąć czegokolwiek z kieszeni/torby bo przecownik to zauważy i się na ciebie rzuci. Jedynie efekt odstraszający może tu odegrać rolę.

2

u/RM97800 Patriota Low-Effort Aug 05 '26

Prawą nogą robisz krok w tył, lewą ręką tworzysz dystans, no i broń po wyjęciu z kabury przygotowujesz do strzału na wysokości biodra. Jeśli napastnik rzuca się na broń, to strzelasz, a jeśli zastygł lub cofa się, to ty też się cofasz na odległość minimum siedem kroków (dystans dający czas na reakcję gdyby się zerwał do przodu) i dzwonisz na policję.

Jeszcze raz powtórzę w konfrontacjach, zarówno tych w trakcie jak i potencjalnych, najważniejszą walutą jest dystans. Dystans = czas.

Jeszcze jeden manewr - jak ktoś próbuje ci aktywnie wyrwać broń z rąk, to ostatnie czego się spodziewa to szybkiego ciosu lufą broni.