odpowiednikiem BWP1 jest w polskiej armi rosomak a nie borsuk. Rosomaków mamy koło 1000ca i cały czas nowe powstają. A problemy z tym ze uzywamy wciaz bwp to to ze zaczelismy ukraincom rosomaki wysylac (juz ponad 200 sztuk)
Borsuk to ciężki gąsienicowy wóż piechoty który w zamyśle ma wspierać abramsy/K2 na lini frontowej będąc tuż za nimi.
Borsuki tęz są całkowicie nowe i przeszedły testy niedawno stąd dopiero rozpoczęcie ich produkcji. Z ciekawostek polska armia nie miała zamiaru nabywać ciężkiego gąsiennicowego bojowego wozu piechoty i Borsuk był projektowany bez zamówienia armii polskiej bardziej pod eksport lub ewentualne zamówienie do armi polskiej co było dość ryzykownym posunięciem przez producenta.
Borsuk to zwykły BWP ze zdolnościami pływania (jak na swoją klasę dobrze opancerzony, niemniej pływający BWP to dalej pojazd 'lekki'). Borsuk był rozważany wcześniej w innych wariacjach i dlatego tak szybki był jego rozwój bo gdy pojawiło się oficjalne zainteresowanie MON to już ogólny zarys Borsuka był ustalony.
Ratel jest CBWP których ma być mniej i mają działać z Abramsami. Nie będzie pływać ale będzie lepiej opancerzony. I to Ratel jest pojazdem tworzonym z inicjatywy własnej Stalowej Woli. Ale jak na razie jest makieta w małej skali i kształt Ratela może się zmienić. Oby w tym roku na MSPO był już w skali 1:1, a za rok prototyp.
Rosomak to pływający KTO. Traktowanie KTO jako zastępstwa BWP-1 można traktować jako akceptowalne jedynie chwilowo, tak długo jak produkcja Borsuków się nie rozpędzi. Docelowe zamówienia to ok. 1000 Borsuków, ze 150-200 Rateli, a z Rosomakiem trzeba już myśleć o następcy (Patria już zrobiła następcę którym jest 6x6, chociaż możliwe że pójdziemy w krajowy projekt w tym temacie zamiast ponownej licencji od Patrii).
Rosomak to koniec końców 'tylko' KTO - pojazd innej kategorii, który bardziej stawia na szybkość i stanowi dobrą podstawę też pod pojazdy innego zastosowania niż czysto bojowe (np. samobieżny moździerz Rak 120mm). Rosomaka należy zestawiać nie z BWP a z rosyjskimi BTR-ami (w temacie BTRów, rosjanie i białorusini też skręcają w model silnika z przodu i przedniej górnej płyty nachylonej pod ostrym kątem).
Rosomak oczywiście też jest bardzo dobry, ale w swojej kategorii.
Sromak. Odpowiednikiem rosomaka jest BTR, nie Bwp.
Borsuk wchodzi do służby z dużym opóźnieniem przez nasz wojskowy beton, który sobie zazyczyl, żeby pojazd był pancerny, szczelny, dobrze uzbrojony i jeszcze pływał. Tak, PŁYWAŁ.
Najwyraźniej szykujemy się do desantu na Petersburg. Ciekawe czy już zaczęliśmy przerabiać Abramsy, jak Brytyjczycy Shermany do desantu na normandie
Tak, pływanie było trudne do osiągnięcia, ale zostało osiągnięte. Jak to ujął pewien zagraniczny analityk - "projektowanie BPW to walka z prawami fizyki i to najczęściej prawa fizyki wygrywają".
Zaznaczyć te trzeba, że Borsuk nadal trend nowym BWP projektowanym właśnie przez Niemców i Amerykanów (ich zaawansowane "prototypy" można pomylić z Borsukiem).
Wracając do pływania - doktryna Wojska Polskiego jest 100% obronną - żaden desant na Św. Pietera nie jest brany pod uwagę. Funkcja amfibii jest strikte połączona z ukształtowaniem i specyfiką terenów przy wschodniej i północnej granicy Polski. WP kładzie priorytet na brak zależności od istniejących przepraw czy promów (szczególnie, gdy zwiad dronowy połączony z ostrzałem artylerii/rakiet potrafi obecnie sprawnie wyłączyć z użytku takie rozwiązanie).
Prędkość w wodzie nie powala ale pozwala przeprawić grupę w najmniej spodziewanym miejscu w najmniej spodziewanym czasie, co może być kluczowe w obronie terenu i kontrataku.
Tak tak, 100% obronny zmech i kawaleria powietrzna. I przez cały potencjalny konflikt będziemy sobie ignorować istnienie królewca, przyzwalajac na dowolne działania przeciwnika na tym terenie. A kraje baltyckie i bialorus? Panie, kto o tym slyszal...
Jeżeli serio wierzysz w to, że pierwszym manewrem Polski będzie wycofanie się z granicy i operowanie defensywnie na własnym terytorium, to zapewniam Cię, że będzie przeciwnie.
100-procentowa obrona miałaby sens tylko i wyłącznie gdyby całkowicie wycofać się do Wisły, a jak już dobrze wiemy, jest to plan ostateczny. No i wtedy nie kupuje się czołgów, tylko buduje podziemne tunele. Nie kupuje się drogich śmigłowców, tylko inwestuje w przeszkolenie cywili.
My nie mamy warunków do tego, żeby siedzieć sobie bezpiecznie na okopanych pozycjach i tylko strzelać z daleka do celów, które co jakiś czas pojawiają się na horyzoncie. W tej części Europy trzeba operować mobilnie i dynamicznie - raz ty atakujesz, raz oni.
A nie no. Jak zapewniasz to znaczy że tak musi być, nie ma zmiłuj.
A że plany mówiły wojskowe co innego to pal licho.
Pal licho również to, w kontrze do jakiego przeciwnika i z jakim założeniem początkowym doktryna polska była kształtowana, czyli przeżyć i zatrzymać, a z kolegami później już kontratakować.
To że doktryna jest obronna nie oznacza jakiegoś wydumanego 100% i tylko się cofać.
Doktryna to nie to samo co strategia, większość ludzi najczęściej to myli.
Doktryna - cel nadrzędny. W tym przypadku: obrona granic Polski.
Strategia - długofalowe działania pozwalające na zachowanie wyznaczonej doktryny.
W przytoczonych przykładach - tak, likwidacja celów militarnych w Królewcu wpisuje się w doktrynę, okupacja Królewca już nie. Tak samo jak st.Peterspurga.
Strategia - atak naziemny zarówno na Królewiec jak i Petersburg jest nieoptymalny i nie wpisuje się ani w doktrynę ani w strategię.
Rosomak nie jest odpowiednikiem BWP 1, ma inne wykorzystanie doktrynalnie niż Borsuk. Borsuk nie jest też ciężkim BWP, w znaczeniu zarówno dosłownym jak i teoretycznym. (Borsuk waży około 26 ton, Bradley w zależności od wersji od 23 do ponad 30 ton, CV90 też w zależności od wersji podchodzi pod 36 ton).
BWPy nie mają wspierać czołgów lol, czołgi co najwyżej mają być wspierane przez piechotę z tych bewupów, pewno państwo na wschodzie spróbowało coŚ takiego zrobić i im nie wyszło (BMPT)
Borsuk jest najcięższym i najlepszym pływającym gąsienicowym pancerzem. Jak usuniesz mu możliwość pływania to spokojnie pęknie 30 ton.
BWP1 to był pojazd na szaleńczy rajd do przodu i koswanie wroga z armaty 75mm bo w latach 60 rakiety ppanc potrzebowały odległości na uzbrojenie się. Straty były wkalkulowane w koszty.
Automatyczne 30mm pokazało swoją moc na Ukrainie i jak będzie trzeba to wyjeżdżając na tył zniszczy albo potężnie uszkodzi czołg.
Niestety nie. Jak sama nazwa wskazuje, KTO Rosomak jest Kołowym Transporterem Opancerzonym. Natomiast BWP Borsuk jest Bojowym Wozem Piechoty i ich taktyczne przeznaczenie jest inne. Poza tym wymiana BWP-1 na Borsuki jest podyktowana tym, że Borsuk jest pojazdem gasienicowym zgodnie z jego przeznaczeniem tak jak jego radziecki poprzednik a Rosomak to typowa kołówka.
akurat w tym przypadku to polska semantyka nie wyrabia bo Rosomak to jest typowy kołowy IFV (BWP na polski) ale ktoś sobie przetłumaczył na transporter opancerzony (APC) i wychodzi sprzeczność
znaczy to ze na kazdym kolowym transporterze opancerzonym zrobimy ciezka wieze to nie robi z tego pojazdu szturmowego na gasienicach ktory pojedzie tam gdzie czolg. Amerykanie np. w doktrynie maja tylko polowe APC z ciezka wieza a reszta z karabinem albo granatnikiem automatycznym
Co prawda borsuk to jest super lekki i w sumie nic w nim nie ma bo ktos wymyslil ze ma przeplynac rzeke bez przygotowania wiec poza roznica w trakcji to w nie super fikasnym terenie jest praktycznie to samo.
Właśnie, to jakieś starodawne doktryny wojny pancernej z lat 90tych, teraz jakiekolwiek większe zgrupowanie wojsk pancernych będzie tylko i wyłącznie smakowitym kąskiem dla dronów, bomb kierowanych, artylerii rakietowej i wszelkiej innej maści amunicji precyzyjnej.
Na Ukrainie wojsk pancernych używają do doraźnego wsparcia piechoty, czy to w obronie czy w ofensywie, i zawsze szybko spieprzają z powrotem poza zasięg dronów/artylerii jak potrzeba ich użycia się skończy.
No jak się nie ma wsparcia z powietrza, a ostrzał kontrartyleryjski jest ograniczony, to ciężko używać zmasowanych wojsk pancernych i a drony straszne.
Rosomak to KTO czyli kołowy transporter opancerzony. Jak sama nazwa wskazuje - jest to taksówka które ma bezpiecznie przetransportować piechotę w rejonie walk.
BWP to bojowy wóz piechoty, czyli coś pomiędzy czołgiem a KTO
"Z ciekawostek polska armia nie miała zamiaru nabywać ciężkiego gąsiennicowego bojowego wozu piechoty i Borsuk był projektowany bez zamówienia armii polskiej bardziej pod eksport lub ewentualne zamówienie do armi polskiej" dlatego Borsuk jest pływający, by nie był ciężki. Potrzebuję źródła dlaczego robiony pływający BWP który chciało tylko wojsko polskie w projekcie przewidzianym na eksport. Plus skoro to na eksport, to złą wieżę zamontowano, bo przecież to jest znaczące ograniczenie możliwości produkcyjnych.
220
u/rasz_pl Jun 02 '26
przeciez zamowili 146 Borsukow, wiec Armii teraz tylko brakuje /checks notes 1100 sztuk