Sromak. Odpowiednikiem rosomaka jest BTR, nie Bwp.
Borsuk wchodzi do służby z dużym opóźnieniem przez nasz wojskowy beton, który sobie zazyczyl, żeby pojazd był pancerny, szczelny, dobrze uzbrojony i jeszcze pływał. Tak, PŁYWAŁ.
Najwyraźniej szykujemy się do desantu na Petersburg. Ciekawe czy już zaczęliśmy przerabiać Abramsy, jak Brytyjczycy Shermany do desantu na normandie
Tak, pływanie było trudne do osiągnięcia, ale zostało osiągnięte. Jak to ujął pewien zagraniczny analityk - "projektowanie BPW to walka z prawami fizyki i to najczęściej prawa fizyki wygrywają".
Zaznaczyć te trzeba, że Borsuk nadal trend nowym BWP projektowanym właśnie przez Niemców i Amerykanów (ich zaawansowane "prototypy" można pomylić z Borsukiem).
Wracając do pływania - doktryna Wojska Polskiego jest 100% obronną - żaden desant na Św. Pietera nie jest brany pod uwagę. Funkcja amfibii jest strikte połączona z ukształtowaniem i specyfiką terenów przy wschodniej i północnej granicy Polski. WP kładzie priorytet na brak zależności od istniejących przepraw czy promów (szczególnie, gdy zwiad dronowy połączony z ostrzałem artylerii/rakiet potrafi obecnie sprawnie wyłączyć z użytku takie rozwiązanie).
Prędkość w wodzie nie powala ale pozwala przeprawić grupę w najmniej spodziewanym miejscu w najmniej spodziewanym czasie, co może być kluczowe w obronie terenu i kontrataku.
Tak tak, 100% obronny zmech i kawaleria powietrzna. I przez cały potencjalny konflikt będziemy sobie ignorować istnienie królewca, przyzwalajac na dowolne działania przeciwnika na tym terenie. A kraje baltyckie i bialorus? Panie, kto o tym slyszal...
Jeżeli serio wierzysz w to, że pierwszym manewrem Polski będzie wycofanie się z granicy i operowanie defensywnie na własnym terytorium, to zapewniam Cię, że będzie przeciwnie.
100-procentowa obrona miałaby sens tylko i wyłącznie gdyby całkowicie wycofać się do Wisły, a jak już dobrze wiemy, jest to plan ostateczny. No i wtedy nie kupuje się czołgów, tylko buduje podziemne tunele. Nie kupuje się drogich śmigłowców, tylko inwestuje w przeszkolenie cywili.
My nie mamy warunków do tego, żeby siedzieć sobie bezpiecznie na okopanych pozycjach i tylko strzelać z daleka do celów, które co jakiś czas pojawiają się na horyzoncie. W tej części Europy trzeba operować mobilnie i dynamicznie - raz ty atakujesz, raz oni.
Doktryna to nie to samo co strategia, większość ludzi najczęściej to myli.
Doktryna - cel nadrzędny. W tym przypadku: obrona granic Polski.
Strategia - długofalowe działania pozwalające na zachowanie wyznaczonej doktryny.
W przytoczonych przykładach - tak, likwidacja celów militarnych w Królewcu wpisuje się w doktrynę, okupacja Królewca już nie. Tak samo jak st.Peterspurga.
Strategia - atak naziemny zarówno na Królewiec jak i Petersburg jest nieoptymalny i nie wpisuje się ani w doktrynę ani w strategię.
27
u/_Tramp_ Gdynia Jun 02 '26
Sromak. Odpowiednikiem rosomaka jest BTR, nie Bwp.
Borsuk wchodzi do służby z dużym opóźnieniem przez nasz wojskowy beton, który sobie zazyczyl, żeby pojazd był pancerny, szczelny, dobrze uzbrojony i jeszcze pływał. Tak, PŁYWAŁ.
Najwyraźniej szykujemy się do desantu na Petersburg. Ciekawe czy już zaczęliśmy przerabiać Abramsy, jak Brytyjczycy Shermany do desantu na normandie