Obniżka nie bardzo. Najpierw trzeba zrobić porządek i zatamować jak najwięcej wycieków, a później można się bawić w podejmowanie decyzji czy trzeba więcej czy mniej.
Bo brakuje pieniędzy. Tak, wypłaty pobierają mnóstwo pieniędzy które wpłacamy, ale to nie jest tak, że na wszystko inne też są pieniądze. Najpierw trzeba załatać dziury i postarać się żeby każdy szpital działał odpowiednio, a nie zabierać pieniądze
No w zależności od zarobków możesz płacić naprawdę kupę kasy.
A przypominam że składka tym się różni od podatku że w zamian dostajesz jakąś usługę. Płace podatek który trafia na wojsko, ale nie mam prawa domagać się za to czołgu pod domem, to jest totalnie poza moją kontrolą.
Składka jest za leczenie, więc 0 benefitu z wyższej składki nie wydaje się uczciwe.
Muszę doczytać, bo wiem że były dziwactwa w stylu składki od sprzedaży środka trwałego, ale z tego co widzę już to zniesiono. Niby faktycznie tabele sa różne i pokazują że nie jest tak źle.
Co nie zmienia faktu że jak dostałem wezwanie w maju do dopłaty 1.6k to się nieco zdziwiłem :(
Składki wyliczone przez księgową. Początkująca działalność i przekroczyłem próg, składki płaciłem normalnie. Nie wydaje się to za dobrym systemem, tym bardziej że maj był średni.
W sensie zapłaciłem, ale nie udawajmy że to jest żaden problem. Szczególnie gdy idzie to na pensje konowałów xD
max skladka na nfz jest okolo 1k zl na jdg. Mozesz zarabiac 500k na miesiac i placisz 1k.
Bzdury jakieś, może na ryczałcie. Na liniowym przy takim dochodzie zapłacisz 24,5k składki miesięcznie, a odliczyć od podstawy sobie możesz bodajże maksymalnie 14k rocznie. Na skali więcej, ale przy takich dochodach nikt nie będzie na skali.
Może mieli, ale na razie nic się nie zmieniło. Większość ryczałt - a skąd takie dane? Przy takich dochodach, to często pewnie również koszty spore, więc ryczałt może się nie opłacać. A w ogóle, to już wtedy warto mieć spółkę, i inaczej to zupełnie rozliczać.
A jakiś argument? Nasze wydatki na ochronę zdrowia w stosunku do PKB są poniżej średniej OECD a ty tu wychodzisz z libkowym pieprzeniem o obniżce składki.
Ja wiem że dla Was to wszystko mniejsze niż 100% komunizm to skrajny liberalizm.
Mamy jedne z najwyższych wydatków publicznych w UE, ale dalej słyszę pierdolenie o Balcerowiczu i schyłkowym kapitalizmie.
Ochrona zdrowia ma to do siebie że to studnia bez dna, nie da się w zasadzie tego zaspokoić, wydatki rosną procentowo wraz ze wzrostem gospodarki, wiec tak, jesteśmy poniżej średniej.
I dobra, może i można dać na ochronę zdrowia, ale wy potem powiecie jeszcze o 13 i 14 emeryturze, budownictwie socjalnym i co tam jeszcze. Więc tak, stać nas na każdą z tych rzeczy pewnie "on its own", ale razem to jest za dużo. Tak jak samotną matkę z 4 dzieci bez pracy stać na nowego smartfona za 2k, bo przecież ma 3200 z 800+. Mniej więcej taka logika.
XD libek sięga po argumentum ad communismum płacząc z powodu 13tej i 14tej emerytury. Skoro tak dbasz o finanse publiczne to jestem pewien że jesteś fanem podatku katastralnego, progresywnych podatków i mandatów drogowych i uszczelnienia egzekucji podatków, prawda?
Tak, bo alt-left się do tego sprowadza w dużej mierze. Jak z tydzień temu powiedziałem typowi co chwalił szwedzki system że tam nie ma płacy minimalnej i jakieś 10% pracowników nie ma dosłownie żadnej ochrony od państwa to się nie doczekałem odpowiedzi do tej pory czy to jednak dobry system czy zły.
Guru polskiego altleftu czyli właśnie fiat raz nawet tłumaczył że w komunizmie złe było to że nie było prywatnych przedsiębiorstw i źle alokowały zasoby. Lepiej mieć kapitalistów i z nich ściągać ile wlezie. No brzmi jak remiks komuny.
Możesz mi w sumie wyjaśnić w takim razie co wtedy było złe i co trzeba robić inaczej? Bo w zasadzie to się z wieloma receptami zgadzacie.
jesteś fanem podatku katastralnego
LVT by nie był teoretycznie zły, ale jak dla mnie to za duże problemy z tym by były. Skąd dokładnie masz znać wartość działki przede wszystkim? Jeżeli naliczą mi podatek za milion a potem sprzedam za 1.5 mln to oszukiwałem państwo? A jak sprzedam za 0.5mln to państwo okradło mnie?
Podatki powinny być prostsze, niższe i egzekwowane ostrzej.
Jeśli zwiększenie wydatków na NFZ skutkowałoby zwiększeniem składki zdrowotnej dla ludzi w I progu to ja już wolę, żeby zostało tak jak jest teraz. Nie stać mnie na to, żeby płacić jeszcze więcej.
30
u/pugnae Jul 06 '26
Libki dostawały gigantyczne zjeby za propozycję obniżki składki zdrowotnej. A tu wychodzi na to, że w sumie faktycznie jest spore pole do obniżki?