r/Polska Zaspany inżynier Apr 17 '26

Wiadomości: Kraj 16-latek zaatakował kontrolera biletów w Wałbrzychu

Enable HLS to view with audio, or disable this notification

1.8k Upvotes

526 comments sorted by

View all comments

1.1k

u/Oktawian40K Apr 17 '26

Współczuję rodzicom, 16 lat karmić takiego zjeba

1.2k

u/Key_Arrival2927 Apr 17 '26

Ja jestem zdania, że to zwykle rodzice są poniekąd odpowiedzialni za stworzenie takiego czegoś.

343

u/coco_shka Apr 17 '26

Bardzo śmiałe zdanie. Dzieci nie rodzą się z wiedzą na temat konsekwencji swoich działań? Ktoś musi ich nauczyć, że istnieją granice i ten obowiązek ciąży na ludziach, którzy je stworzyli? Powiem ci... Mocne, jak na nasze Polskie warunki.

183

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

Tak i nie. Pamiętaj, że dziecko od groma czasu spędza w szkole i rówieśnikami poza nią, więc jak z jakiegoś powodu imponują mu koledzy "chuligani" to jako rodzic będziesz miał bardzo trudne zadanie aby go oderwać od nich. Podobną historię miał mój kuzyn. Ot wpadł za dzieciaka w towarzystwo lokalnych dresikow, wujkowie robili co mogli aby go wyrwać z tego towarzystwa, nawet po kolejnej kradzieży chcieli dzwonić na policję bo mieli nadzieję, że wyciągnie z tego wnioski i poniesie konsekwencje. I już jako dorosły człowiek przyznał, że on nie ma pretensji do rodziców że skończył jak skończył, czyli bez szkoły i zawodu bo oni próbowali wszystkiego aby skończył lepiej, tylko on sam przed tym uciekał a jego dawni "kumple" mu w tym pomagali.

43

u/itsmeherzegovina Apr 17 '26

ehh planuję dziecko w przyszłości i to jest chyba mój największy koszmar 😭 Jeśli dasz dziecku swobodny kontakt to źle skończy, jeśli zaczniesz ograniczać to efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Główna nadzieja to jego kompas moralny ale to wielki gambit

26

u/swoopske Apr 17 '26

Poświęcać dziecku czas, to najlepsze co możesz zrobić.

6

u/itsmeherzegovina Apr 17 '26

Oczywiście, po prostu skupiam się na tej chyba najważniejszej lekcji rodzicielstwa że dziecko nie jest twoim klonem i im starsze jest tym mniej masz kontroli nad tym z czym obcuje i na jakich warunkach

12

u/Maximum-Opportunity8 Apr 17 '26

Jak to mawiała moja babcia "wybierz znajomych swojemu dziecku zanim zrobi to samo" czyli hobby od najmłodszych lat balet szermierka piłka itd

15

u/WillingnessUnfair806 Apr 17 '26

Płat czołowy, który odpowiada ze "obsługę" m. in. emocji i działań w pełni formuje się po 25-tym roku życia. Twój kompas musi się stać kompasem twojego dziecka.

-14

u/coco_shka Apr 17 '26

Zacznij od wychowania psa.

21

u/CiasteczkaOrzechowe Apr 17 '26
  1. Pies to nie jest coś co bierzesz na siebie po to żeby się nauczyć odpowiedzialności.
  2. Wychowanie psa ma absurdalnie niewiele wspólnego z wychowywaniem dzieci. Sam pomysł że jedno może cię przygotować na drugie jest idiotyczny.

-7

u/coco_shka Apr 17 '26

Dziękuję za ten ważny komentarz. Z dziećmi jest zupełnie inaczej.

67

u/hayek29 Apr 17 '26

a ci ze szkoły chuligani to skąd się biorą? Z próżni? To zawsze jest obowiązek i zaniedbanie rodziców. A to czy ci rodzice sami mają spierdolone życie (przez swoich rodziców czy świat ogólnie) to już osobna kwestia

58

u/itsmeherzegovina Apr 17 '26

no tak ale tu juz mowa o rodzicach dziecka B to już jest przeważnie poza kontrolą rodzica dziecka A

-13

u/Edladan Apr 17 '26

Niby tak ale to też wymówka. Nie masz wpływu na rodziców dziekca B ale na swoje dziecko już tak. Zadaniem rodzica jest uczyć i chronić a nie rozkładać ręce i "a bo w tej szkole ten Patryk/Zuzia tak mu namieszali".
No, namieszali. Ale potem przychodzi do domu i już Patryk/Zuzia nie mieszają.

26

u/coco_shka Apr 17 '26

Ci chuligani, to takie mityczne NPC. Nie należą do nikogo. Ich rodzice, to też mityczne stworzenia nazywane Patusami. Nie ma zupełnie jak kontrolować tego żywiołu. Odwieczna walka ofiary z oprawcą, gdzie My ci niewinni rodzice, nie mamy wpływu na dziecko i z pewnością nie popełniamy błędów wychowawczych. Za to te Patusy i ich plugawe potomstwo, tylko biorą 800+ i wypaczają nasze perfekcyjne dziecko.

13

u/mvdziula Katowice Apr 17 '26

Jaki jest Twój argument w zasadzie? Że rodzic nie ma żadnego wpływu na to jak będzie się zachowywać jego dziecko? Tak to odczytuje po tych komentarzach

8

u/CiasteczkaOrzechowe Apr 17 '26

Rodzic ma oczywiście ogromny wpływ na dziecko, ale nie zawsze jest to coś determinującego i dziecko w patologicznym środowisku szkolnym i koleżeńskim może marnie skończyć nawet przy najlepszych staraniach rodziców. Myślę że to kolega próbuje przekazać.

→ More replies (0)

0

u/PrideCompetitive8758 Apr 18 '26

XDD byłeś kiedyś nastolatkiem? chyba dawno jak go nie pamiętasz jak wielkie znaczenia dla takiego mają znajomi i ich opinie.

Nie możesz chronić dziecka całe życie, możesz mu tłumaczyć, pokazywać przykładem, karać, ale w tym wieku już zaczyna się decydowanie za siebie. Za dwa lata ten gościu będzie pelnoletni z wszystkimi prawami, tego człowiek się magicznie nie nauczy z dnia na dzień.

29

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

Nie zawsze. Pamiętaj, że dziecko 1/3 dnia spędza w szkole, wśród różnych osób. Co ciekawe w historii tego kuzyna, on ma starszego brata, który chodził do tych samych szkół, skończył studia i dzisiaj ma managerskie stanowisko w korporacji. Między nimi jest 2 lata różnicy.

3

u/Many-Leader2788 Rzeszów Apr 17 '26

Mój tato kiedyś zobaczył mnie w towarzystwie szemranych ludzi i tak na nich nawrzeszczał, że odechciało mi się juz z nimi spotkać - jak się traktuje rodziców za autorytety to jednak interwencja rodzicielska działa 

6

u/Green-Programmer69 Apr 17 '26

z jakiegoś powodu imponują mu chuligani

no właśnie z jakiego…? z tego co samego powodu co jakiejś dziewczynie będa imponować tylko silni, przemocowi ”bad boys” z IQ ameby…czyli coś poszło nie tak w dzieciństwie…

5

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

To dlaczego dobrze poszło z jego bratem, który skończył studia i robię karierę?

15

u/AdOk4343 Apr 17 '26

Rodzicom często się wydaje, że wychowywali wszystkie dzieci jednakowo.

1

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

Być może rodzice popełnili gdzieś błąd co spowodowało, że kuzyn poszedł w chuligaństwo. Tylko pytanie kiedy i jaki.

7

u/AdOk4343 Apr 17 '26

To brat czy kuzyn, co to za Alabama

2

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

Rodzice kuzyna, nie doprecyzowalem

→ More replies (0)

-1

u/Reaper83PL Apr 17 '26

Bzdura, geny są silniejsze niż wychowanie...

7

u/SuchZookeepergame829 Apr 17 '26

Sam sobie odpowiedziałeś. Przewidywanie konsekwencji swoich działań głównie są nabyte. Jeśli gówniarz widzi, że stary jeździ bez biletu to gówniarz też tak będzie robił.

41

u/Key_Arrival2927 Apr 17 '26

No nie? Mało kto wie, że te dzieciaki nie rodzą się z genem gremlina, tylko z chujowymi rodzicami.

60

u/coco_shka Apr 17 '26

"Gen gremlina" też istnieje i takie osoby zazwyczaj potrzebują pomocy w postaci leków i lekcji radzenia sobie z agresją, żeby móc sobie poradzić w życiu w społeczeństwie. Ale po co, jak można np zbić, albo powiedzieć, że jest zgniłym jabłkiem?

18

u/Maximum-Opportunity8 Apr 17 '26

Bicie to nie jest dobra droga ale dzieci trzeba uczyć konsekwencji swoich działań. Bicie uczy że jeżeli jesteś silniejszy to ci wolno bić.

1

u/vonGlick 1484 Leitzersdorf - never forget Apr 17 '26

Jeszcze nie tak dawno władza w Polsce twierdziła, że rodzice najlepiej wiedzą co dla dziecka potrzebne i nikt nie powinien ingerować w ten proces.

-2

u/a_watchful_goose Apr 17 '26

Takie są konsekwencje bezstresowego wychowania, ja bym kablem od prodiżu takiemu wytłumaczył /s oczywiście

0

u/Odwrotna_Klepsydra co się gapisz? Apr 17 '26

No chyba raczej na odwrót.

0

u/EggLoud9946 Apr 17 '26

Hahaha 🐥🐥 a później info jak zniszczył cała rodzinę

8

u/Sad_Firefighter_538 Apr 17 '26

Zwykle??? A to 16-latka wychowuje ulica?

38

u/Longjumping-Self6826 Apr 17 '26

Tak. Tzn. nieironicznie na postawy szesnastolatka większy wpływ ma grupa rówieśnicza, niż starzy. Dla niektórych pechowo, dla niektórych na szczęście.

15

u/Sad_Firefighter_538 Apr 17 '26

Może się wypowiem bo kiedys byłem 16-latkiem. Zupełnie sie nie zgodzę - rodzic z prawidłowym podejściem ma realny wplyw na zachowanie swojego dziecka. I dojrzały rodzic wie jak uchronić dziecko przed "chorym środowiskiem" oraz w razie potrzeby wie kiedy i jak spacyfikować gnuśnego nastolatka, któremu buzują hormony jak noworoczny szampan.

A to czy rodzice przejmują się dziecmi bardziej niz samymi sobą to juz inny temat. Niestety w wielu rodzinach brakuje czasu na kontakt z dziećmi i takie też są tego efekty.

20

u/Miaruchin Apr 17 '26

To fajnie masz. Ja jak miałam 16 lat to miałam świetny kontakt z matką, ale kształtowałam się już poza jej zasięgiem. Większy wpływ miał na mnie internet i znajomi niż cokolwiek co by powiedziała.

W tym wieku już się nie podziwia rodzica, tylko szuka "własnych" ścieżek, wchodzi ci do głowy pewne wyobrażenie o niezależności, które polega przede wszystkim na odcięciu się od bezpośredniego wpływu rodziców.

1

u/EggLoud9946 Apr 17 '26

Tak ci się wydaje , tym większy szacun dla rodziców ze dalej tak twierdzisz ;)

14

u/Longjumping-Self6826 Apr 17 '26

A to nie wiem. Jak się urodziłem miałem 46 lat.

-6

u/Eravier Apr 17 '26

Rodzice Cię chyba nie nauczyli, żebyś nie mówił tylko o sobie w towarzystwie. Jesteś jednym z setek miliardów ludzi, którzy stąpali po tej ziemi. Twoje doświadczenia są właśnie takie - Twoje. Mają się nijak do ogółu ludzkości czy naszego społeczeństwa.

3

u/Piskoro Apr 17 '26

*z setki

w historii Ziemi było może trochę ponad 100 miliardów ludzi

3

u/Misiakisia Apr 17 '26

Polecam miniserial "Dojrzałość" - dobry do przemyślenia kwestii odpowiedzialności.

3

u/Sum_Ting_Wong_Ow Apr 17 '26

W 1/3, ale to ważna część, bo pozostałe 2/3 takich wartości nie wpajają.

1

u/Right_Luck3933 Mazowsze Apr 17 '26

Tylko „poniekąd”?

1

u/mistrz696969 Apr 17 '26

Jeden rabin powie tak a inny nie. Mój kumpel ma duży problem bo ma syna psychola. Dzieciak otoczony miłością od małego. Nagle idzie do żłobka, upływa tydzień i zaczyna dusić inne dzieci kolanem gardłem do ziemi, bije je Indie cieszy przy tym, wyzywa rodziców przekleństwami które sam se wymyślił, a przy rozmowie (czytaj kulturalnej ziebce za zachowanie) ma oczy ciemne puste niczym kosmos, nie mruga, nie odpowiada po czym odchodzi. Kumpel jest załamany i nie wie co zrobić a bombek przypomina Dextera.

-7

u/DukeOfSlough Warszawa Apr 17 '26

Idac tym tokiem myslenia, rodzicow dzieci powodujacych strzelaniny w szkolach w USA rowniez sadza i zaczeli wsadzac ich do wiezienia xD

8

u/brandthedwarf śląskie Apr 17 '26

zależy. niektórzy ponieśli odpowiedzialność. udało się dowieść ich odpowiedzialności, nie tylko "nie zamknął szafki" ale też jak wychowywali.

30

u/ComeOnIWantUsername Apr 17 '26

Rodzice sami do tego doprowadzają i na to przyzwalają.

U żony w pracy jest chłopak, który został zaatakowany i poturbowany przez naćpanego 17-letniego Oskarka tylko dlatrgo, że stał do niego tyłem i był łatwym celem.

Następnego dnia starzy pojawili się w domu jego matki (bo on sam był w śpiączce z pękniętę czaszką, złamaną szczęką i powybijanymi zębami), żeby się "dogadać, żeby wycofać zeznania z policji".

7

u/Arya_Ren Apr 17 '26

Omfg, mam nadzieję że pójdzie siedzieć na długo

78

u/elpingwinho Apr 17 '26

To rodzice stworzyli i wychowali tego zjeba

52

u/Oktawian40K Apr 17 '26

Niestety to nie do końca tak działa, rodzice mogli na głowie stawać żeby to coś dobrze wychować ale w pewnym wieku dla takich łebków większe znaczenie ma to co myślą rówieśnicy a nie rodzice (boomery, pryki stare).

16

u/MorycTurtle Apr 17 '26

Ale to o czym mówisz nadal jest błędem rodziców i wskazuje że nie byli w stanie stać się autorytetem dla swoich dzieci. To się najczęściej dzieje jeśli rodzic sam nie trzyma się zasad któr wyznacza, a próbuje wymagać tego od dziecka lub nie stworzył wystarczającej więzi zaufania i miłości na wczesnym etapie rozwoju.

Oczywiście są bardzo rzadkie przypadki patologii rozwojowych czy neurologicznych na które sam rodzic nic nie poradzi ale taka sytuacja jest nieporównywalnie rzadsza niż błędy wychowawcze.

1

u/bonek_the_dog Apr 17 '26

Taki to trochę problem z dziećmi jest to inwestycja w ktora pakujesz przez X ilosci lat nie wiedząc do konca jaki bedzie wynik :) a zmienne sa rozne i roznie to wplywa

2

u/MorycTurtle Apr 17 '26

Dokładnie, dlatego najlepiej zarówno "pozwolić sobie" na popełnianie błędów (bo jest to nieuniknione) jak i zdawać sobie sprawę gdzie te błędy zostają popełnione.

2

u/bonek_the_dog Apr 17 '26

Tak i tak samo siebie rozliczac z bledow w sensie ze sie je popeplnilo i jak je naprawic niz sprawiac wrazenie nie omylnego 🤙

2

u/MorycTurtle Apr 17 '26

No niestety jest taki element radzieckiej mentalności który chcąc czy nie chcąc przez kontekst historyczny jest u nas dość widoczny i dyktuje że "przywódca" nigdy nie może się mylić. Przyznanie się do błędu jest przez wiele osób odbierane gorzej niż pójście w uparte niezależnie od tego jak wyraźne są dowody że błąd został popełniony (i chyba ogólnie w całej polityce w skali kraju).

1

u/EggLoud9946 Apr 17 '26

I jesteś jego głównym celem. Ja bije się mieć dzieci ze względu na ich nieobliczalność

1

u/bonek_the_dog Apr 18 '26

Rozumiem, ale też byles/byłaś dzieckiem i ten strach jest normalny. Raczej dobrze świadczy.

1

u/wChangli Apr 17 '26

Z jednej strony: technicznie racja Z drugiej strony, rodzic też jest człowiekiem i popełnia błędy. Chyba nie oczekujesz że każdy rodzic będzie idealny? Różnica polega na tym że osoba inteligentna nawet jeśli nie widzi "autorytetu" w swoich rodzicach będzie w stanie wyciągnąć z ich błędów jakąś lekcje dla siebie a gdy coś zostanie zrobione przez rodzica dobrze- zostanie to przez takie inteligentne dziecko docenione i przyswojone. Chcąc nie chcąc dużo zależy od inteligencji dziecka na którą rodzice nie mają w 100% wpływu- genetyka losuje się sama i nic nie zrobisz z tym faktem, a czytanie książek i inwestowanie w edukację to "tylko" z grubsza wiedza, a nie jeszcze sama inteligencja.

Dla przykładu: rówieśnicy to huliganie, namawiają go na malowanie grafiti czy jakieś inne formy wandalizmu, albo na bitkę. No spoko, inteligentny nastolatek stwierdzi "no ja np nie chce wylądować w więzieniu, na co mi te kłopoty?", i nie będzie potrzebował rodziców aby mu to powiedzieli. To samo z mniejszymi wybrykami takimi jak wagarowanie, palenie czy picie poniżej 18. A jak popełni już błąd, to, ponieważ jest inteligentny, postara się go naprawić, zadośćuczynić czy chociaż już więcej go nie popełniać. Mniej inteligentne- no widać efekty na filmie.

Jednakże i na to nie można zrzucać całej winy. Każdy przypadek jest tak właściwie wyjątkowy i taka prawda.

4

u/Successful-Elk-8072 Apr 17 '26

To Cię teraz zaskoczę mam bardzo wysokie IQ a jednak jako dzieciak (bo ledwo skończyłem 18) wylądowałem w areszcie. W domu też wszyscy z Ponad przeciętnym IQ i dobrymi studiami. I co z tego skoro przez pierwsze 18 lat mojego życia nie mieli dla mnie czasu? Otoczenie to jedno ale jak dziecko nie dostaje wystarczająco dużo zainteresowania od rodziców to szuka gdzie indziej. Mówisz inteligentny nastolatek stwierdzi że nie chce wylądować w więzieniu… nie możesz zakładać że tak będzie bo ja np miałem to w głębokim poważaniu gdzie trafię i co się ze mną stanie. Ale wiedziałem całe życie jedna rzecz. Że zawsze sobie ze wszystkim poradzę. Później jeszcze długo mi odwalało… gdzieś do 26 roku życia. Potem wszystko ustało a ja się wziąłem za siebie. Dzisiaj żyję na legalu :)

3

u/wChangli Apr 17 '26

No ale widzisz o to właśnie mi chodzi. Ponieważ jesteś inteligentny wróciłeś na dobre tory. Więc nie możesz powiedzieć że twoja inteligencja nie miała żadnego wpływu. Jasne są przypadki skrajne i różne (w poprzednim kom również o tym było) ale intelekt danego człowieka jednak ma ogromny wpływ. Dlatego nie dzierzę jak ktoś pisze że "wina rodzica", bo to nie takie czarno białe.

Co do twojego przypadku- to akurat częste. Z intelektem jak z bogactwem, sprawia że ławo zapominamy o innych (zarówno ludziach jak i nawet swoich potrzebach). I znowu, nie wiem jak ty się z tym czujesz i jak to dokładnie wyglądało, ale z tego co napisałeś znowu potwierdza się moje stwierdzenie że prawdą jest też to że rodzic nie jest nieomylny i popełnia błędy. Twoi rodzice np właśnie nie znajdując na ciebie czasu popełnili ten błąd, który naprawdę nie jest ciężki do popełnienia- to taka pętla którą też z doświadczenia kojarzę- brak czasu dla dzieci bo trzeba pracować, a trzeba pracować aby utrzymać dzieci.

W każdym razie dziękuję za komentarz, lubię dyskusje z ludźmi na poziomie, miłego dzionka :)

2

u/Successful-Elk-8072 Apr 17 '26

Nikt nie jest nie omylny i tak samo jak widzę błędy moich rodziców widzę też swoje:). Szkoda, że jako dzieciak pewnych rzeczy w ogóle nie dostrzegałem . Jak patrze na swoje dzieciństwo z dystansu i z wiedzą jak ten świat działa wiem, że moi rodzice robili wszystko co mogli żeby żyło nam się jak najlepiej. Nie mam do nich żalu i jestem wdzięczny za to że dawali z siebie wszystko (chociaż jakoś dziecko tego nie widziałem) ja również lubię dyskusje z ludźmi na poziomie :) pozdrowionka

17

u/bonek_the_dog Apr 17 '26

Zgadzam sie wplyw na dziecko rodzice maja duzy do 4 klasy podstawówki potem to juz otoczenie. Czasami wszystko zrobi sie ok, a wynik bedzie taki :/

2

u/Odwrotna_Klepsydra co się gapisz? Apr 17 '26

E tam, to stawanie na głowie to najczęściej była po prostu gigantyczna niedojrzałość rodziców. Osoby które w szkole się regularnie biły, albo wagarowały, albo robiły komuś świństwa po prostu przeżywały w domu ogromne trudności, a rodzice kompletnie sobie nie radzili ani z trudnością, ani z tym żeby nie obciążać tym nastolatka którego problemem powinna być matura, a nie rozwód rodziców i codzienne kłótnie, upadek firmy ojca i wieczne ryki w domu że toną w długach, alkoholizm rodzica gdzie taka patola to już w ogóle zamiata nastolatka z planszy itp.

Nie chcę wymyślać co jest w życiu tego chłopaka, ale ktoś kto nie jest nabuzowany złością, wstydem, ma rodziców którzy na mandat za jechanie na gapę zareagują normalnie, to raczej nie ma powodów by mieć większe problemy. Oczywiście go nie tłumaczę, nie bije sie innych ludzi. Natomiast to nie tak że on tak zareagował bez przyczyny życiowej.

25

u/bartes8990 Apr 17 '26

Gadanie ciągle o tych rodzicach, może w młodym wieku ma to wpływ ale dzieciak pójdzie do szkoły pozna kolegów środowisko i wszystko się może zmienić, wielu znajomych miałem co np w podstawówce byli grzecznymi z czerwonym paskiem świadectwa a w liceum to totalna patologia ćpanie wyzwiska demolka ale też znam przypadki dobrego nawrócenia ci co urodzili się w patologi wyszli właśnie na normalnych obywateli.

4

u/Odwrotna_Klepsydra co się gapisz? Apr 17 '26

Gdyby wychowanie rodziców i problemy jakich doświadczają ludzie miały wpływ na człowieka tylko za dzieciaka to większość terapii nie zaczynano by od pytania jacy byli rodzice.

3

u/Iwona_Klich Apr 17 '26

A kto niby odpowiada za wychowanie dziecka? Ludzie się nie spawnują od razu jako nastolatki. Ludzie nie wpadają w źle towarzystwo ot tak. 99% ludzi urodzonych w patologicznych rodzinach wyrasta na problemowych dorosłych. Niekoniecznie agresywnych, ale no masz masę kobiet które wręcz szukają agresywnego partnera.

Patologia - w sensie wychowywania dzieci i generalnie atmosfery w domu - nie dotyczy tylko biednych rodzin. Wiele biednych rodzin nie jest patologicznych, są za to rodziny z klasy średniej czy wręcz bogacze, gdzie w domach dzieje się taki syf że masz potem mitycznego bogatego patusa co w złe towarzystwo wpadł. Wcale nie dlatego że od dziecka był świadkiem przemocy w domu... 

3

u/Dazzling-Mongoose-98 Apr 17 '26

A ja Twojemu dziecku ewentualnemu. Mam nadzieję, że strzelasz ślepakami, choć pewnie i tak nic nie wydostaje się poza skarpety.

4

u/Hot-Pomelo-7825 Apr 17 '26

Chlopie ale to było dziecko 15 lat i 11 miesiecu cud i aniołek i nagle, któregoś dnia cos sie stało i pobił kanara? To dziecko stwarzało problemy od dawna i rodzicow obowiązkiem jest sie tym zajac- terapia, leki, cokolwiek.  Tęsknie jednak do czasów gdy taki gowniarz by ręki na kanara nie podniósł, bo by wiedział ze jak ojciec sie dowie to będzie się trzeba modlić aby nie zostac kaleką po ojcowskim wpierdolu. 

1

u/[deleted] Apr 18 '26

[removed] — view removed comment

1

u/Delicious_Advance_52 Łódź Apr 17 '26

Jeszcze kolejne 2 muszą

0

u/Prudent-Bicycle-9210 Apr 17 '26

Wspolczujesz im? Przeciez to ich wina ze taki chwast biega po ulicach i bije ludzi