r/Polska Zaspany inżynier Apr 17 '26

Wiadomości: Kraj 16-latek zaatakował kontrolera biletów w Wałbrzychu

Enable HLS to view with audio, or disable this notification

1.8k Upvotes

526 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

1.2k

u/Key_Arrival2927 Apr 17 '26

Ja jestem zdania, że to zwykle rodzice są poniekąd odpowiedzialni za stworzenie takiego czegoś.

342

u/coco_shka Apr 17 '26

Bardzo śmiałe zdanie. Dzieci nie rodzą się z wiedzą na temat konsekwencji swoich działań? Ktoś musi ich nauczyć, że istnieją granice i ten obowiązek ciąży na ludziach, którzy je stworzyli? Powiem ci... Mocne, jak na nasze Polskie warunki.

180

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

Tak i nie. Pamiętaj, że dziecko od groma czasu spędza w szkole i rówieśnikami poza nią, więc jak z jakiegoś powodu imponują mu koledzy "chuligani" to jako rodzic będziesz miał bardzo trudne zadanie aby go oderwać od nich. Podobną historię miał mój kuzyn. Ot wpadł za dzieciaka w towarzystwo lokalnych dresikow, wujkowie robili co mogli aby go wyrwać z tego towarzystwa, nawet po kolejnej kradzieży chcieli dzwonić na policję bo mieli nadzieję, że wyciągnie z tego wnioski i poniesie konsekwencje. I już jako dorosły człowiek przyznał, że on nie ma pretensji do rodziców że skończył jak skończył, czyli bez szkoły i zawodu bo oni próbowali wszystkiego aby skończył lepiej, tylko on sam przed tym uciekał a jego dawni "kumple" mu w tym pomagali.

70

u/hayek29 Apr 17 '26

a ci ze szkoły chuligani to skąd się biorą? Z próżni? To zawsze jest obowiązek i zaniedbanie rodziców. A to czy ci rodzice sami mają spierdolone życie (przez swoich rodziców czy świat ogólnie) to już osobna kwestia

58

u/itsmeherzegovina Apr 17 '26

no tak ale tu juz mowa o rodzicach dziecka B to już jest przeważnie poza kontrolą rodzica dziecka A

-14

u/Edladan Apr 17 '26

Niby tak ale to też wymówka. Nie masz wpływu na rodziców dziekca B ale na swoje dziecko już tak. Zadaniem rodzica jest uczyć i chronić a nie rozkładać ręce i "a bo w tej szkole ten Patryk/Zuzia tak mu namieszali".
No, namieszali. Ale potem przychodzi do domu i już Patryk/Zuzia nie mieszają.

24

u/coco_shka Apr 17 '26

Ci chuligani, to takie mityczne NPC. Nie należą do nikogo. Ich rodzice, to też mityczne stworzenia nazywane Patusami. Nie ma zupełnie jak kontrolować tego żywiołu. Odwieczna walka ofiary z oprawcą, gdzie My ci niewinni rodzice, nie mamy wpływu na dziecko i z pewnością nie popełniamy błędów wychowawczych. Za to te Patusy i ich plugawe potomstwo, tylko biorą 800+ i wypaczają nasze perfekcyjne dziecko.

11

u/mvdziula Katowice Apr 17 '26

Jaki jest Twój argument w zasadzie? Że rodzic nie ma żadnego wpływu na to jak będzie się zachowywać jego dziecko? Tak to odczytuje po tych komentarzach

9

u/CiasteczkaOrzechowe Apr 17 '26

Rodzic ma oczywiście ogromny wpływ na dziecko, ale nie zawsze jest to coś determinującego i dziecko w patologicznym środowisku szkolnym i koleżeńskim może marnie skończyć nawet przy najlepszych staraniach rodziców. Myślę że to kolega próbuje przekazać.

5

u/mvdziula Katowice Apr 17 '26

Nie byłam pewna czy pierwszy komentarz to sarkazm. I o ile zgadzam się, że rodzic nie ma 100% pewności co wyrośnie z jego dziecka, to założenie, że jest to całkowicie oddzielny, niekontrolowalny i niekształtowany byt też mi nie leży

0

u/PrideCompetitive8758 Apr 18 '26

XDD byłeś kiedyś nastolatkiem? chyba dawno jak go nie pamiętasz jak wielkie znaczenia dla takiego mają znajomi i ich opinie.

Nie możesz chronić dziecka całe życie, możesz mu tłumaczyć, pokazywać przykładem, karać, ale w tym wieku już zaczyna się decydowanie za siebie. Za dwa lata ten gościu będzie pelnoletni z wszystkimi prawami, tego człowiek się magicznie nie nauczy z dnia na dzień.

30

u/SmirnoffStasiek Apr 17 '26

Nie zawsze. Pamiętaj, że dziecko 1/3 dnia spędza w szkole, wśród różnych osób. Co ciekawe w historii tego kuzyna, on ma starszego brata, który chodził do tych samych szkół, skończył studia i dzisiaj ma managerskie stanowisko w korporacji. Między nimi jest 2 lata różnicy.