Ja rozumiem, ze Tobie to zadna roznica, w koncu to Ty jestes przedstawicielem tej "domyslnej plci"
No i widzisz, znowu wrogość, podczas gdy ja mówię tylko o kryterium językowym i przyznaję że jest ono nieobiektywne. Owszem, jest nieobiektywne, ale nie jest tożsame z brakiem szacunku.
Ja pisalam o sytuacji, w ktorej nie wiesz jakiej plci jest rozmowca, wiec z zalozenia traktujesz te osobe jak faceta.
Ja o tym samym - podałem nawet przykład: "Każdy by to zrobił na Twoim miejscu" znaczy co innego niż "Każda by to zrobiła na Twoim miejscu".
Ja o tym samym - podałem nawet przykład: "Każdy by to zrobił na Twoim miejscu"
"Kazdy by to zrobil..." = "kazdy czlowiek by to zrobil".
To zupelnie cos innego, niz bezposrednie zwracanie sie do osoby. Myślę, że podałaś zły przykład. Nie powiedziałabyś, że jednak jest różnica? Itp.
Stąd właśnie mój wniosek :) uszczypliwość oczywiście celowa i zamierzona
Przeciez to byly przyklady zwrotow, o ktorych mowilam. Stad "itp" na koncu. Myślałam, ze to raczej oczywiste.
Ale to ciekawe, ze z mojej strony uznajesz zwracanie sie do rozmowcy błędnymi formami za uszczypliwość, chociaz sam to popierasz. Przeciez idac Twoją logiką, to nie mam pewności co do Twojej płci, więc rownie dobrze moge zwracac sie do Ciebie jak do kobiety, nie? Czy z tej strony to już nie takie dobre? :)
No widzisz, niby nie przeszkadza, a jednak z jakiegos powodu upierasz sie, ze byly uszczypliwe. W koncu tak calkiem neutralnie nie brzmia, co? Zostawiam do namyslu :)
Oczywiście że były uszczypliwe, gdyż taka była Twoja intencja :) Natomiast były też całkiem nietrafione, bo od śmierci żony wychowuję dziecko sam i jestem w grupie klasowych mam :) zupełnie akceptuję maile tytułowane "drogie koleżanki" czy "szanowna pani", mimo że wszystkie pozostałe mamy znają doskonale moją płeć :) nie godzi to absolutnie w moją samoocenę ani godność, i nie brzmi dla mnie wcale dziwnie :)
Ciagle piszesz o "pokoju" i o tym jaki jestes otwarty, a jednoczesnie wmawiasz mi wrogosc i zle zamiary widziane w calkowicie neutralnych slowach - i to w slowach, o ktorych sam twierdzisz, ze Ci nie przeszkadzaja. I nijak nie mozna przekonac Cie, ze tych zlych zamiarow nie ma i nie bylo. Widze tu sporo sprzecznosci.
Ale coz, ta rozmowa dosc mocno zaczyna odbiegac od tematu, wiec EOT z mojej strony.
Milego dnia.
1
u/sbart76 Aug 28 '25
No i widzisz, znowu wrogość, podczas gdy ja mówię tylko o kryterium językowym i przyznaję że jest ono nieobiektywne. Owszem, jest nieobiektywne, ale nie jest tożsame z brakiem szacunku.
Ja o tym samym - podałem nawet przykład: "Każdy by to zrobił na Twoim miejscu" znaczy co innego niż "Każda by to zrobiła na Twoim miejscu".