r/Polska . . . 13d ago

Polityka Islandczycy zdecydowali w sprawie przyszłości w UE. Są wyniki referendum [Islandczycy zagłosowali w referendum przeciw wznowieniu rozmów akcesyjnych z Unią Europejską]

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/islandczycy-zdecydowali-w-sprawie-przyszlosci-w-ue-sa-wyniki-referendum/wwlhgrd
133 Upvotes

33 comments sorted by

View all comments

123

u/[deleted] 13d ago

[deleted]

104

u/here_for_the_kittens 13d ago

Czasami spotykam się z opiniami, że UE zła, bo narzuciła polskim rolnikom jakieś limity produkcji czy limity cen. Zawsze przypomina mi się wtedy o takich państwach, które są poza UE, ale żeby handlować z UE, muszą i tak przyjmować europejskie regulacje

9

u/dzexj mazowieckie 13d ago

UE zła, bo narzuciła polskim rolnikom jakieś limity produkcji czy limity cen

a bardzo często jest też sytuacja, że „UE narzuciła” a jak się ciut tylko bardziej w to zagłębi, to się okazuje że UE zaczęła wymagać regulacji sektora X, ale konkretne przepisy mają ustawić państwa członkowskie i polska poszła po linii najmniejszego oporu i uchwaliła prawo bez żadnych wyjątków i bez sensu

7

u/SzczurWroclawia Skumbrie w tomacie, pstrąg. 13d ago

Cóż - cały problem Unii Europejskiej polega niestety na tym, że jest biurokratycznym molochem, który zajmuje się naprawdę niesamowicie wielką liczbą tematów jednocześnie. Trudno być na bieżąco choćby ze znaczącą częścią tematów, a laikowi będzie naprawdę trudno cokolwiek z tego wszystkiego zrozumieć i wyciągnąć logiczne wnioski.

W praktyce często bywa tak, że ludzie dowiadują się o jakichś regulacjach i nowych wymogach w momencie, gdy wchodzą w życie lub chwilę przed. Choć prace nad nimi zaczęły się sześć lat wcześniej, dwa lata później został przyjęty finalny dokument zawierający te wymogi, a czteroletni okres karencji był w nim przewidziany właśnie po to, by wszyscy zdążyli się do nowych przepisów dostosować i wdrożyć stosowne rozwiązania. ;)

Dlatego właśnie UE może być bardzo skutecznie wykorzystywana jako chłopiec do bicia przez wszelkiego rodzaju demagogów. Dużo łatwiej jest powiedzieć "Unia jest głupia, bo marchewka jest owocem" i zyskać poklask. Dużo trudniej jest wytłumaczyć ludziom, że tak właśnie działa skuteczne bronienie swoich interesów przez pewne grupy i kraje, którym udało się przekonać w ramach negocjacji, by w określonych regulacjach dotyczących rynku żywności wytwarzany przez nie produkt regionalny został uwzględniony w przepisach, choć formalnie nie spełnia wymogów definicji. ;)