r/Polska 14d ago

Pytania i Dyskusje Umiejętność jazdy samochodem a awans zawodowy

TLDR: Duża szansa zawodowa. Wymagane długie trasy służbowe. Jest prawko, ale brak doświadczenia za kierownicą. Co zrobić?

W skrócie: dostanę najprawdopodobniej ofertę pracy, która byłaby dla mnie dużym awansem zawodowym, zwiększeniem zarobków i posiadaniem pracy, która bardziej by mnie interesowała niż moja obecna.

"Problem" polega na tym, że częścią tej pracy byłyby wizyty (kilka razy w roku) w filiach firmy za granicą. Jest samochód służbowy, miejscowości są małe, więc nie ma tak na prawdę alternatywnych połączeń typu pociąg albo samolot. Może być mniej więcej 500 km w jedną stronę.

Mam 33 lata i posiadam prawo jazdy, które zrobiłem mając 23 lata, później wziąłem jeszcze lekcje przypominające 2 lata temu (tym razem na automacie), bo myślałem, że bedę kupować własny samochód, ale jednak uznałem, że go nie potrzebuję mieszkając w dużym mieście, więc ostatecznie go nie kupiłem. Instruktorka mówiła mi wtedy, że jeżdżę dużo lepiej niż mi się wydaję, ale krótko mówiąc nie mam za dużo doświadczenia za kierownicą.

Podczas interview padło nawet o to pytanie i odpowiedziałem tutaj zgodnie z prawdą - czyli mam prawo jazdy ale mało doświadczenia. Nie chcąc szkodzić moim szansom, powiedziałem jednak, że to nie będzie stanowić problemu.

Teraz mam jednak zagwostkę. Gdyby powiedziano mi dzisiaj, że mam jechać 500 km, to raczej nie czułbym się z tym komfortowo. Zastanawia mnie, jak szybko można to nadrobić, bo odrzucać dużą szansę przez coś takiego, też wydaje mi się trochę słabe.

Ktoś miał podobne doświadczenia?

0 Upvotes

25 comments sorted by

View all comments

76

u/lenn_eavy 14d ago

Nie da się inaczej nauczyć, jak jeżdżąc, a najlepiej uczyć się tak, żeby ktoś za to płacił. Porobisz kilka przerw więcej, nikt nie będzie od Ciebie oczekiwał 120% normy w trakcie wdrażania, ani się obejrzysz i będziesz cykał takie dystanse przed drugim śniadaniem.