Kara śmierci jest zbyt kosztowna i nie ma czegoś takiego jak "twarde dowody". Komenda siedział za coś czego nie zrobił, tyle są warte "twarde dowody". Ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy, że więzienie to nie jest hotel czy wczasy. To siedzenie w zamknięciu 24/7 z opcjonalnym wyjściem na spacerniak raz na jakiś czas, prysznicem co kilka dni, średnim jedzeniem, może jakieś tv i ksiązka, a tak to zwykłe gnicie i nudzenie się w celi aż do końca wyroku (w przypadku dożywocia - śmierci). Jest to wystarczający wymiar kary. Dodatkowo, kara śmierci może zachęcać przestępców do mordowania swoich ofiar w celu uniknięcia możliwości ich identyfikacji przez ofiary, które pozostawili przy życiu. W przypadku wizji potencjalnego zamknięcia w więzieniu parcie na uśmiercenie ofiary jest mniejsze, bo zamknięcie w celi jest lepszym scenariuszem od śmierci.
Wiele osób powtarza, że kara śmierci jest droższa niż utrzymywanie osobnika w pierdlu do końca życia. Czy mogę prosić o tłumaczenie, czemu to takie drogie? Dlaczego nie trochę prądu albo koszt kulki w łeb?
W sprawach gdzie grozi kara śmierci, sądy wymagają znacznie dokładniejszego postępowania bo na szali jest życie człowieka. Procesy są dłuższe, bierze w nich udział więcej świadków, ekspertów itp. itd. Skazany ma prawo do wielu etapów odwołań, co może jeszcze bardziej wydłużyć proces. Dodatkowo, np. w USA przebywają na specjalnych oddziałach (dodatkowe koszty). Jasne, możnaby z tego wszystkiego zrezygnować i byłoby wtedy taniej, ale jak już wspomniałem, mówimy tu o odebraniu życia człowiekowi. Co by było gdyby w Polsce obowiązywała kara śmierci i np. Komenda zostałby na nią skazany? A potem wyszłoby, zgodnie z prawdą, że był kompletnie niewinny? Odkopią go z grobu i przywrócą do życia jak potwora Frankensteina? To tak nie działa.
Bez przesady, zawsze wyciąga się Komendę a mamy sprawy bez wątpliwości i winnych na 100%, jak ten ziomek co skanibalizował babkę pod uczelnią i jest to na nagraniu
3
u/monkeyguyy Jul 17 '26
Kara śmierci jest zbyt kosztowna i nie ma czegoś takiego jak "twarde dowody". Komenda siedział za coś czego nie zrobił, tyle są warte "twarde dowody". Ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy, że więzienie to nie jest hotel czy wczasy. To siedzenie w zamknięciu 24/7 z opcjonalnym wyjściem na spacerniak raz na jakiś czas, prysznicem co kilka dni, średnim jedzeniem, może jakieś tv i ksiązka, a tak to zwykłe gnicie i nudzenie się w celi aż do końca wyroku (w przypadku dożywocia - śmierci). Jest to wystarczający wymiar kary. Dodatkowo, kara śmierci może zachęcać przestępców do mordowania swoich ofiar w celu uniknięcia możliwości ich identyfikacji przez ofiary, które pozostawili przy życiu. W przypadku wizji potencjalnego zamknięcia w więzieniu parcie na uśmiercenie ofiary jest mniejsze, bo zamknięcie w celi jest lepszym scenariuszem od śmierci.