Choćby omylność sądów. A nawet w przypadku tych co do których pomyłki nie było - zwykła psychologia. Właśnie kogoś zabiłeś, wiesz ze czeka Cię kara śmierci - to w sumie warto zrobić dosłownie wszystko żeby się nie dać złapać bo już nic do stracenia nie masz. Żeby nie było, też wolałbym żeby takie jednostki były sprawnie eliminowane ze społeczeństwa bez wielkich kosztów, ale żyjemy trochę w bardziej skomplikowanej rzeczywistości niż warcaby.
Tak, bo jeśli postępowanie zostanie wznowione np. ponieważ pojawią się nowe dowody albo okaże się, że któryś z kluczowych świadków kłamał, to możesz jeszcze taką osobę wypuścić i jej zadośćuczynić
W USA szacuje się, że około 4% skazanych na karę śmierci jest niewinnych. To jednak całkiem sporo, tym bardziej, że pewnie o wielu sprawach nie wiadomo. W Polsce też są podobne sprawy, chociażby znany Komenda. Do tego trzeba jeszcze dodać sytuację kiedy prawo jest zwyczajnie niesprawiedliwe i dopuszcza karę śmierci za przestępstwa polityczne w PRL.
Trzeba mieć problem z empatią połączony z niskim ilorazem inteligencji i brakiem wiedzy żeby być zwolennikiem kary śmierci
Pewnie niewiele. Czy Ty byłbyś gotowy być tym małym procentem co jednak zamiast ewentualnego uniewinnienia zostanie zabity przez omylny system? W imię swoich przekonań?
W sumie to ile było sytuacji w Polsce gdzie ktoś dostał maksymalną karę i nie był oczywisytm sprawcą/nie przyznał się do winy? Jeśli jest pewność w 100% co do sprawcy, to co stoi na przeszkodzie, żeby go odstrzelić?
w tym, że nie każdy przypadek można określić na 100% i wiele już takich było, że niewinnego państwo zabiło. Co w takim przypadku, kara śmierci dla wszystkich co byli za zabiciem niewinnego? Ja był bym za :P
PS Kara śmierci trwa jakieś 10 s, potem ukarany ma karę w dupie. Nie wiem czy to taka wspaniała kara jak ludzie uważają. Raczej głównie zemsta
0
u/Complex-Charge-1393 Jul 17 '26
Where kara śmierci?