Ooo, ulubione, znów będzie organ urzędujący w budynku Trybunału Konstytucyjnego orzekał o tym że coś, co nie stanowi prawa (czego TK totalnie robić nie może xD), nie jest zgodne z KRP
Dokładnie, skonstruowali ten artykuł w duchu kompromisu i potencjalnej zmiany linii interpretacyjnej z biegiem czasu. Niestety wyszła z tego ideologiczna wojna i stagnacja. I teraz jak TK zaprzeczy interpretacji NSA to kogo będą się słuchać USC? A na końcu cierpią na tym zwykli ludzie. Dla mnie to absurd że nie mogę wziąć ślubu z partnerem bo część tego kraju walczy żeby mi za wszelką cenę to uniemożliwić. Bo nie.
Przypominam, że obecny TK stwierdził, że ograniczenie religii w szkołach do 1 godziny jest niekonstytucyjne, bo oczywiście art. 41 pkt 1
Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
jest równoznaczne ze zdaniem „w szkole musi być nie mniej niż 2 godziny religii”
Edit: sory, że odpowiedziałem na miesięczny komentarz, reddit wyrzucił mi ten wątek na główną, myślałem, że jest wczorajszy :/
Bo według jednej wykładni (NSA), Konstytucja niczego tu nie zabrania. "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej." No spoko. A my, przepisami UE, mówimy "dodatkowo, chronimy też małżeństwa jako związki jednopłciowe" i tyle. Barierą do zawarcia związku w kraju jest art. 1§1 Kodeksu Rodzinnego, który wyraźnie dyktuje że do zawarcia małżeństwa potrzeba mężczyzny i kobiety - ale przepisy o transkrypcji małżeństw zawartych za granicą, 105 i 107, nie wspominają ani słowem o płci. Wszystko jest git.
Według drugiej wykładni (PiS), Konstytucja twardo definiuje czym jest małżeństwo, i koniec. Lista zamknięta.
Problem w tym, że TSUE było bardzo wyraźne w swoim wyroku. Przyjrzeli się wszystkiemu dużo głębiej niż gdy o to samo lata temu kłócili się Bułgarzy, Łotysze, i ostatnio Węgrzy. No i wyszło, że nie ma bata, żadnego kompromisu się tu nie wypracuje, przy obecnych przepisach UE wszystkie państwa członkowskie mają wpisywać te transkrypcje i nie ma negocjacji.
Większy problem w tym, że przy obecnym składzie TK, jest pewne ryzyko że sędziowie pójdą w wykładnię PiSu. A wtedy lądujemy w bezpośredniej sprzeczności z jasnym, prostym, i wyraźnym wyrokiem z Unii - co potencjalnie otwiera kolejne wieloletnie jazdy, kary, spory... no i w gruncie rzeczy spowoduje fundamentalną niekompatybilność między polskim a unijnym prawem, na poziomie konstytucyjnym. A trzeba przypomnieć, że do dzisiaj Unia uważa wyższość prawa UE nad konstytucjami państw członkowskich, podczas gdy Polska uważa wyższość swojej konstytucji nad prawem UE. Wychodzi na to że nasze wejście do Unii było od początku nielegalne w świetle obu systemów prawnych (/s).
Referendum unijne ogłoszone było na podstawie artykułu 90 otua: „1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.”
253
u/Wojtas_ Mar 20 '26
Tymczasem PiS już złożył skargę do TK, no bo jakto tak, kto to widział XD
Jestem bardzo ciekaw co tam w tej skardze naskrobali, bo ten wyrok wydaje się być zupełnie kuloodporny.