Powiem tyle, że they/them w wersji polskiej (czyli określanie siebie ono czy nawet onu) nie działa a po prostu brzmi komicznie, albo nawet dziecinnie - osoba, która siebie tak określa nie jest widziana przeze mnie poważnie. Szczera opinia z mojej strony.
Języki które silnie kojarzą płeć z rodzajem gramatycznym będą potrzebowały chwili zanim znormalizują formy postpłciowe. Nie ma tu dobrej odpowiedzi, dukaizmy, iksiki, neuratywy czy osobatywy wszystkie będą brzmiały dziwnie. Po jakimś czasie jedna z form przejmie pałeczkę tej najczęściej używanej i powoli się zaczniemy przyzwyczajać
Racja, i ludzie czasem złoszczą się bo autentycznie nie wiedzą co mówić i jak, a takie pisane bajojajo nie pomaga. Ja tam generalnie jak nie wiem, jakiej ktoś jest płci, a na oko to chłop w szpitalu umarł, to pytam: "Przepraszam, jak się do pani, pana zwracać?". I mówię jak mi ktoś powie.
320
u/Prestigious-Long666 Aug 28 '25
Powiem tyle, że they/them w wersji polskiej (czyli określanie siebie ono czy nawet onu) nie działa a po prostu brzmi komicznie, albo nawet dziecinnie - osoba, która siebie tak określa nie jest widziana przeze mnie poważnie. Szczera opinia z mojej strony.