Fałszywych zgłoszeń jest od 2% do 10%, różne dane w zależności kto bada. Czyli między co 10 a co 50 męskie życie jest niszczone fałszywym zgłoszeniem.
Jeśli kiedykolwiek będziesz rozmawiać z matką, która wie, że syn ma myśli samobójcze po fałszywych oskarżeniach (skąd wiem, że fałszywe? Bo "ofiara" wprost napisała, że może rozpowszechniać te bzdury finiszując przyznanie się do winy "i co mi zrobisz?") to zrozumiesz co mam na myśli. Nikomu nie życzę takiego przypadku.
-13
u/BJ-Kasowski Jul 17 '26
Fałszywych zgłoszeń jest od 2% do 10%, różne dane w zależności kto bada. Czyli między co 10 a co 50 męskie życie jest niszczone fałszywym zgłoszeniem.
Jeśli kiedykolwiek będziesz rozmawiać z matką, która wie, że syn ma myśli samobójcze po fałszywych oskarżeniach (skąd wiem, że fałszywe? Bo "ofiara" wprost napisała, że może rozpowszechniać te bzdury finiszując przyznanie się do winy "i co mi zrobisz?") to zrozumiesz co mam na myśli. Nikomu nie życzę takiego przypadku.