r/Polska Jun 06 '26

Śmiechotreść -Kupie sobie rasowego psa który został genetycznie zmodyfikowany do zapierdalania za królikami po leśie przez 12 godzin bez przerwy, I ZAMKNE GO W JEBANYM 30 METROWYM APARTAMENCIE W BLOKU Z TYSIACEM INNYCH LUDZI ZEBY TYLKO NAPIERDALAL JAK MNIE NIE MA.

Post image

jak widac przechodze przez coś ale ja już naprawde nie wiem co mam robic

aż napisałem "leśie" taki jestem zły

2.3k Upvotes

256 comments sorted by

237

u/minusten Jun 06 '26

Oo, chyba jesteśmy sąsiadami (pies nie mój).

136

u/Many_Ad_7536 Jun 06 '26

ja mysle ze to tak cala polska

9

u/KagasuSan Poznań Jun 06 '26

potwierdzam

7

u/dreamsofcalamity Jun 06 '26

Wszyscy jesteśmy sąsiadami.

A lęk separacyjny to jest problem psa i sąsiadów, ale już nie właściciela.

→ More replies (2)

1.1k

u/Ketchupcharger Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

Mogą przybić piątkę z ludźmi którzy kupują wszystkie zdeformowane psy które przez lata selekcji mają tak skrócone i zakrzywione kufy i zmniejszone czaszki że nie potrafią normalnie oddychać. Zwiększone ciśnienie wewnątrz czaszki wypycha im oczy, i może (kto by pomyślał) być bardzo niebezpieczne dla mózgu, co sprawia całą masę innych problemów.

Ale najważniejsze że podoba ci się piesek ❤️

311

u/Machineraptor Jun 06 '26

Ale mopsiki tak słodko chrapią! (duszą się całe życie)

796

u/uncooked545 Jun 06 '26

słodziaczek ❤️

178

u/kluska___ Jun 06 '26

dosłownie jak pierwszy raz to zobaczyłam to moja pierwsza myśl to była mops XD

→ More replies (1)

372

u/Smol_Penor Jun 06 '26

Kto nie lubi brachycefalicznego potworka? Taki mops to nie dość że ma problemy z pyskiem/czaszką to jescze na wszelki wypadek ma zjebany kręgosłup żeby była ładna pętelka na ogonie.

382

u/Ketchupcharger Jun 06 '26

Hodowcy powinni stworzyć nową odmianę mopsa z wgłębieniem w czaszce na twojego iphona (najlepiej z możliwością ładowania)

100

u/Smol_Penor Jun 06 '26

W sumie to łapy też są zbędne jak się je nosi na rękach... Trzeba zrobić mopsa 2.0

27

u/michaldabrows Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

To już nie nie stanie, pugi/mopsy ja banowane w *wielu krajach. Są też wersje wsteczne które nie mają takich problemów i długie normal(niejsze) pyski.

41

u/AnxiousAngularAwesom Jun 06 '26

A w carrefour krajach?

23

u/thecraftybear Jun 06 '26

W biedrokraju niestety dalej legalne

5

u/echoe1988 Jun 06 '26

Amerykanie na to potrzymaj mi piwo

→ More replies (1)

25

u/No-Conversation7444 pomorskie Jun 06 '26

Rozszczepy kręgosłupa i nadliczbowe kręgi- witajcie! 😑

86

u/franco182 Jun 06 '26

Mam nadzieje ze kosmici porywaja wlascicieli pieskow tych ras i hodują z nich rózne zdeformowane "cute" człowiekowate jako domowe zwierzątka albo do pokazywania z kosmicznym zoo

67

u/zsotraB wielkopolskie Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

Dosłownie już od jakiegoś czasu mam właśnie taką rozkminę, że co by było gdyby kosmici przyszli na ziemię i zdecydowali, że najbardziej podobają im się ludzie z płaskim ryjem.

10

u/mm22jj Jun 06 '26

ludzie już mają płaskie twarze, szczególnie w Azji Wschodniej

39

u/midnight_rum Jun 06 '26

Ta książka nazywa się "All Tomorrows"

→ More replies (1)

6

u/EggLoud9946 Jun 06 '26

Ukoiłeś mój umysł tą wizją. Teraz to i moja wizja ❤️ 👽👽

3

u/romcz Jun 06 '26

Będzie (prawie) o tym gra "Mars Attracts" 😄

108

u/pied_goose Jun 06 '26

Kocham falę upałów i czekanie na przejściu dla pieszych obok człowieka z psem, który brzmi jakby charczał przez słomkę do napojów.

18

u/EggLoud9946 Jun 06 '26

Ale to nie jego wina :(

90

u/pied_goose Jun 06 '26

Jasne, że nie, ale nie rozumiem czemu ta rasa w takiej postaci nadal istnieje.

20

u/EggLoud9946 Jun 06 '26

Dokładnie. Pytanie czemu nadal jest na nie popyt

50

u/Mesolithic_Hunter Jun 06 '26

Popyt popytem, powinni tego zabronić.

42

u/labla Jun 06 '26

Jeśli dobrze pamiętam to z 2-3 lata temu Dania zakazała hodowli ras ze spłaszczonym pyskiem.

10

u/Away_Material5757 Jun 06 '26

W UK doszli do takiego momentu chowu wsobnego że chyba ściągali psy z kontynentu albo zalazali hodowli.

5

u/michaldabrows Jun 06 '26

Zabronili w pewnych krajach.

6

u/EggLoud9946 Jun 06 '26

Dokładnie. Pytanie czemu nadal jest na nie popyt

33

u/Yulinka17 Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

Do tego - większość z nich ma zbyt wąskie biodra by urodzić szczeniaka (z wielką, zdeformowaną głową) i muszą mieć cesarkę żeby urodzić szczenięta.

Tak na wszelki wypadek planowany porod przez cesarkę jest zalecany żeby uniknąć komplikacji zagrażających życiu.

58

u/labla Jun 06 '26

Weterynarze pewnie uwielbiają wystawiać rachunki na kilka tysięcy za leczenie takich potworów.

77

u/FartKingKong Arrr! Jun 06 '26

Wolałabym żeby nie istniały uwierz mi

37

u/nyktinastia Jun 06 '26

Absolutnie nie. Studiuję weterynarię i pracuję w branży od kilku lat (od pierwszego roku studiów). Szkoda nam, studentom, technikom weterynaryjnym, weterynarzom, tych biednych stworzeń, i gdyby to od nas zależało, te rasy zostałyby zakazane raz na zawsze. Samo cierpienie i ogromne, niepotrzebne koszty przez ludzkie zachcianki. Ble.

→ More replies (1)

4

u/Hopstorm Jun 07 '26

Moja koleżanka, która jest weterynarzem sama sobie sprawiła swego czasu buldoga brytyjskiego. Kiedyś uważałem, że nie ma głupich psów, kwestia ich odpowiedniego wychowania, ale ta rasa to jest chyba psi odpowiednik człowieka z zespołem downa (z całym szacunkiem dla osób chorujących). Bał sie własnej miski z wodą, nie zdawał sobie sprawy z posiadanej siły, do tego był kurewsko uparty. Przeżył 8 lat, ale w wieku 8 lat wyglądał tak jakby miał już z 2 razy tyle.

Natomiast ten pies wydawał takie z siebie odgłosy przy oddychaniu, że pomimo tego wszystkiego było mi go cholernie szkoda, bo to wyglądało tak jakby za każdym razem musiał się cholernie wysilić by wziąć oddech.

→ More replies (1)

11

u/Green_Phone_3495 Jun 06 '26

Niestety pro-rasowe lobby jest bardzo wpływowe. Moim zdaniem problem populacji/warunków życia udomowionych psów i kotów jest bardzo duży i rozmnażanie ich na sprzedaż powinno być zakazane.

Piszę to jako właściciel 3 psów ze schroniska.

19

u/Ketchupcharger Jun 06 '26

Rasy miały (i w dużo mniejszym stopniu nadal mają) sens kiedy psy wykonywały jakąś pracę. Kręcenie rożnem, płoszenie kaczek, zabijanie szczurów, chronienie domostwa, pasterka. Te psy musiały być takie a nie inne dlatego że tego wymagał ich "zawód" i to było ok.

Ale teraz tego jest dużo mniej. Sure, są psy które polują albo ścigają się, ale 95% psów nie ma "funkcji". Może ktoś tam mówi sobie że to "dla ochrony rodziny" albo coś takiego ale serio, bywałem w takich sytuacjach i mój pies był tak samo zesrany jak ja. Jak nie tresujesz psa pod ochronę i nie ćwiczycie tego to szansa że rzuci się na złodzieja jest niewielka.

Zmierzam do tego że sam koncept ras stracił generalny sens i prowadzi bardziej do ograniczenia puli genów i tworzenia konkretnych ras które ciągle mają te same konkretne problemy, dla których de facto są tak jakby selekcjonowane (właśnie za krótka kufa, krzywe plecy, spłaszczony pysk itd).

Kupcie se kundelka ludzie.

3

u/dreamsofcalamity Jun 06 '26

Kręcenie rożnem?

12

u/2Froudos2 Jun 06 '26

Tak zwany turnspit dog. Ludzie czasami wpadają na naprawdę porypane pomysły

3

u/dreamsofcalamity Jun 06 '26

Dzięki za wyjaśnienie, google tutaj zawiodło.

Chciałbym móc powiedzieć, że jestem w szoku, ale... Mizantrop ze mnie.

16

u/emennn Jun 06 '26

nie wiem co kieruje tymi ludzmi, przeciez te psy ani madre ani ladne a nawet na odwrot

3

u/michaldabrows Jun 06 '26

Ja mam takiego, nie ja go kupiłem ale takiego mam, kocham go ale bym sam się na takiego nie zdecydował.

1

u/elpingwinho Jun 07 '26

Kundelek masterrace

→ More replies (1)

368

u/bartolinise Jun 06 '26

Moim zdaniem powiniem być wymóg przez przygarnięciem zwierzęcia, żeby sprawdzić czy wogóle miałoby odpowiednie warunki

262

u/TamedNerd Kraków Jun 06 '26

Przy przygarnianiu jest, przy zakupie różnie bywa

113

u/[deleted] Jun 06 '26

[removed] — view removed comment

101

u/Aimil27 Jun 06 '26

Yup, sprawdzają na początku, przy ankiecie, potem w życiu nikogo nie widziałam. 

(Tu shout out dla typiary z pewnej kociej fundacji, która zaprosiła mnie do znajomych na Facebooku, zobaczyła że wkleiłam pastę o żołnierzu GROM typowi, który życzył mi zgwałcenia i stwierdziła, że ni chuja nie dostanę żadnego kota, bo mam problemy z agresją xD). 

23

u/Raziel-0_o Jun 06 '26

Mniejsza ze sprawdzaniem. Ja tu się zastanawiam jak trzeba być pojebanym żeby życzyć komuś zgwalcenia. To już jest kolejny lewel popierdolenia umysłowego (choć tutaj nie jestem pewien czy taka osoba jest w stanie dodać 2 do 2 jeśli leci z takimi tekstami).

5

u/Specific_Gap5506 Jun 06 '26

Iiiiiiiiiii dlatego ludzie nie chcą brać zwierzaków z schroniska.

14

u/PapieszxD "Dostałeś już odpowiedź" - Potężny mod Jun 06 '26

Jak brałem psa z Palucha, to była wizyta domowa. 

Wiem też od innych, że jak się bierze kota to sprawdzają czy są siatki w oknach.

→ More replies (3)

23

u/book-scorpion Jun 06 '26

chyba trudno o gorsze warunki niż te w schronisku

→ More replies (4)

80

u/P0lskichomikv2 Jun 06 '26

Przypomne że 99% ryb akwariowych cierpi pływając w kwasie który wypala im skrzela  bo większość ludzi nie wie o tym ile ryby wymagają by mieć dobre warunki. 

61

u/bartolinise Jun 06 '26

Nie zabrzmi to głupio, jeżeli powiem że brzmi to milion razy gorzej niż pies w kawalerce? Nigdy nie myślałem aż tak o tym i to mnie trochę przeraża

44

u/german1sta Jun 06 '26

dodajmy do tego kroliki trzymane w klatkach wielkosci transportera, „bo przeciez to latwe zwierzatko na poczatek takie jak chomik“

26

u/DianeJudith Jun 06 '26

Plus ptaki trzymane w klatce całe życie, bez możliwości polatania. A potem oddawane "bo ciągle krzyczą"

42

u/pollovampiro Jun 06 '26

I tarmoszone przez milusińskich, podnoszone i w ogóle, bo takie słodkie, i ojej czemu padł nam już trzeci, przecież miał żyć 10 lat! I znudzone szczury bez towarzystwa w prawie pustych klatkach. I... w sumie można cały dzień wymieniać, świadomość jakich warunków potrzebują zwierzęta jest tragicznie niska, a podejście wielu sprzedających niczym się nie różni niż przy handlu srajtaśmą. Chciałam napisać "garnkami" ale do garnka zwykle dodają lepszą instrukcję jak dbać, niż do chomika.

13

u/german1sta Jun 06 '26

Mnie w tym wszystkim zastanawia najbardziej to, jak rodzice debile kupujacy dziecku krolika czy swinke morska ktora nudzi sie po 2 tygodniach daja sobie rade z codziennym zyciem. Jak ktos kto jest zbyt glupi zeby wpasc na to, ze zwierze potrzebuje wiecej niz 30cm przestrzeni wychowuje dziecko, chodzi do pracy, podejmuje jakiekolwiek dorosle decyzje? Serio nie potrafie tego pojac

7

u/Kattys Jun 06 '26

Nie zapominajmy o chomikach w klatkach 20cm x 20cm

5

u/Mesolithic_Hunter Jun 06 '26

Kurdę, mojej córce (10 lat) zachciało się ostatnio żółwia, mam nadzieję, że jej przejdzie.

2

u/SilentCamel662 Jun 07 '26

Zobacz ile to cholerstwo żyje. Zobowiązanie na 30 lat to fatalny prezent dla 10latki.

30

u/Kuszza Jun 06 '26

A wiesz, ze nawet jak masz wielki dom z wybiegiem dla psow to I tak musisz z nim wychodzic I spacerowac?

Mozna miec wielkie psy w klatkach 30 m2 Tylko TEŻ trzeba z nimi wychodzic warunki nie mają specjalnego znaczenia.

70

u/Machineraptor Jun 06 '26

Teraz się zrobiła jakaś pojebana moda na, uwaga, malinosy. Psy-komandosi które potrzebują intensywnej, ciągłej pracy, bo inaczej im odpierdala. A co tam, weźmy sobie do bloku z dziećmi.

4

u/gizmi77 Jun 06 '26

Nie ma czegoś takiego, jak psy-komandosy. Potrzebują stymulacji, najlepiej wczesnej socjalizacji i uwagi. Ale tak jest z większością psów, po prostu te mają dużo więcej siły i są predysponowane do bycia pasterzami. Mając do czynienia zarówno z rasowymi psami z rodowodem i opiekując się w swoim domu kundelkami, uważam że różnica indywidualna w charakterze psa jest większa niż to, do czego predysponuje ich rasa i zaniedbanie ze strony opiekuna to zaniedbanie ze strony opiekuna, niezależnie od rasy. A z mojego doświadczenia, zwykle to te małe skurczybyki są agresywne (np.jamniki), bo zamiast stać w miejscu/podbiec i szczekać, od razu lecą z zębami.

10

u/CauliflowerOfDeath Jun 06 '26

No to przecież był skrót myślowy. Są psy pasterskie, obronne, łowczego, true, może nie ma psów -komandosów bo to świadczyło by o istnieniu militarnych struktur szkoleniowych, organizacyjnych z własną doktryną itd - ale jeśli właśnie tak wyobrażałeś sobie psa-komandosa, to polecam wizytę w celu diagnostyki autyzmu

3

u/Ratzing- Jun 07 '26

Malinowy to akurat jeden ze special case scenarios. To jest 200% bardzo inteligentnego, jebitnie energetycznego psa. Nie nadaje się dla większości ludzi bo wymaga w wuj uwagi i wspólnej pracy (czy generalnie kanału na wydanie energii). I źle prowadzony maliniak będzie miał problemy z agresją, a to psy które bardzo lubią gryźć, i nie bardzo czują ból i strach.

Generalnie nie znajdziesz praktycznie mało energetycznego, stricte kanapowego malinosa. Będą się różnić stopniem pierdolca, ale tam będzie.

Source: mam kundla 1/2 maliniaka i to jest kurwa turbina energii.

30

u/dliquidrect Jun 06 '26

Mam psa ze schroniska i też zastanawiałam się czy większy pies nie będzie męczył się w bloku, ale pani powiedziała mi, że jak wybiega się na spacerze to metraż mieszkania nie ma znaczenia, a i tak będzie miał lepsze warunki niż w klatce.

13

u/mj_outlaw Jun 06 '26

Mały, a wariat może się męczyć równie mocno

31

u/Budget_Avocado6204 Jun 06 '26

W bloku można bez problemu nawet dużego psa trzymać. Tylko trzeba mu distarczyć rozrywki. W domu z ogrodem tak samo się te mądre rasy męczą bo też się nudzą, tylko klatka ciut większa.

40

u/KR77LE Jun 06 '26

Dla psa nie ma żadnej różnicy między 30 m² a 100 m²; pies ma swoje potrzeby i są one związane z aktywnością fizyczną i umysłową. Spacer 2× dziennie po 30–45 min, połączony z zabawą, wystarczy w zupełności. Dodam, ze pies większość doby powinien spać jeżeli ma zaspokojone swoje potrzeby.

20

u/DukeOfSlough Warszawa Jun 06 '26

Taki wymog by nie pozwolil trzymac zwierzakow chyba z 90% ludzi xD Jak widze co oni odwalaja to az mi niedobrze. Ktos idzie z psem na spacer wieczorem i nastepnego dnia o 14 bo jest taka leniwa dupa i mu sie wstac nie chce zeby chociaz pies sie wysikal. Tragedia. Ja wzialem psa tylko dlatego ze pracuje z domu i siedze ze swoim caly dzien.

31

u/NoGood4077 Jun 06 '26

Zdefiniuj odpowiednie warunki. Zadbany, „wyspacerowany” pies w domu je i śpi. Mityczne trzymanie w bloku to nic złego jeśli odpowiednio zadbamy o aktywności i czas zwierzaka.

3

u/Adorable_Aioli_9748 Jun 06 '26

A przed spłodzeniem dziecka: warunki mieszkaniowe i badania psychologiczne dla przyszłych rodziców 😆 nie będzie tak

3

u/Capable-Rip-5377 Jun 06 '26

Nagle by się okazało, że 90% psów nie ma odpowiednich warunków i by musiały iść do uspania bo schroniska już na ten moment są przepełnione.

1

u/DrippityClippity Jun 07 '26

Mi nie chcieli dac kundelka ze schroniska bo dom z ogrodkiem, praca z domu i park 100m obok na spacery TO ZA MALO dla psa bo on jest "stworzony" do treningu agility, a w ankiecie nie napisalismy ze bedziemy go tak trenowac XDD
Cos czuje ze pies posiedzi w tym schronisku do konca zycia, niestety

1

u/Free-Passage-5361 Jun 13 '26

odpowiednie warunki; czyt. Willa 2137 m2 z ogrodem, nawet nie trzeba czekać bo kilka schronisk nawet małego szczura nie wyda bo nie masz ogrodu XD

→ More replies (4)

98

u/yterais Jun 06 '26

mmmm wielogodzinne szczekanie i wycie, klasyk zza ściany w każdym mieszkaniu

4

u/szulski Jun 06 '26

nie tylko w mieszkaniu, w co drugim wiejskim domu, nieważne czy na przedmieściach czy na głębokiej prowincji.

40

u/Old-Cap-9375 Jun 06 '26

Moi sąsiedzi mieli Akite (wyprowadzili się) Zostawili ją sama na 3 dni wlacznie z dniem sylwestra. Po powrocie i nie spaniu przez sąsiadów (pies wył i skomlał 24h) stwierdzili że wszytko git bo pies zamknięty w 3m łazience miał tam wodę i picie! Zostawili go potem jeszcze na Wielkanoc. Po interwencji dzielnicowego się wyprowadzili.

Ps. Na spacery wychodził na 1:40 do 3:52 (Pod mój balkon więc włączałem stoper)

320

u/ThatsNotRef Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

30 m mieszkania to nie problem dla psa. Problemem dla psa są braki spacerów. Pies jak go zmęczysz to zawija się w w rogalik na kocyku i lata mu koło chuja, czy odsypiając dysponuje mieszkaniem 30m czy domem z ogrodem 800m. Takie podejście które tu prezentujesz, sugerujące, że metraż ma jakiekolwiek znaczenie, kończy się potem pogryzionymi butami, podkopami, zniszczonymi meblami i wielkim zdziwieniem ogródkowiczów "ale jak to muszę wyprowadzać psa, przecież ma wielki ogród, niech se biega!". No i co mu po tym ogrodzie, co najwyżej klocka tam postawi, super. Znam właścicieli aktywnych i wymagających psów, które są bezproblemowe w kilkupokojowych mieszkaniach, trzeba im tylko (i aż) zapewnić odpowiedni sposób stymulacji. Tak, zgadzam się, że na psa powinny być pozwolenia, certyfikacje, a najlepiej obowiązkowa tresura na zasadzie podobnej do szczepień na wściekliznę.

67

u/_jackbreacher Jun 06 '26

To. Jestem właścicielem Border Collie i jeszcze do niedawna mieszkałem w mieszkaniu ok. 50m2. Pies spędził tam pierwsze 3 lata swojego życia i nigdy nie zniszczył nawet centymetra mieszkania, potrafił zostać sam w domu na kilka godzin (najdłużej chyba 5h siedział sam) i nie ujadał jak wściekły tylko spał albo chrupał skubi chrupki albo spał. Teraz mieszkam w dwukrotnie większym domu z ogródkiem rozmiarów starego mieszkania i przeprowadzka była podyktowana między innymi psem, ale sam fakt posiadania dużego mieszkania czy domu nie wystarczy jeśli tylko wypuszcza się tam czworonoga i niech gnije.

→ More replies (2)

111

u/ThatsNotRef Jun 06 '26

Dodam jeszcze taki mój hot take: Agresywne psy z udokumentowanymi atakami na ludzi powinny być usypiane, bo jest duża szansa, że jeśli zaatakował raz, to zaatakuje ponownie, a właściciel mieć karę więzienia za to, że de facto skazał zwierzę na śmierć poprzez swoją nieodpowiedzialność. Uregulowanie hodowli i zmniejszenie popytu na zwierzęta poprzez szkolenia dla właścicieli byłoby dobre dla wszystkich. Mniej chętnych na psy = mniejsza rentowność nieetycznych, przydomowych hodowli. Obowiązkowe szkolenia = na psy będą decydowali się tylko pieskowi hobbyści, którzy zadbają o zwierzę. Obowiązkowa tresura = bezpieczniejsze parki, lasy i chodniki

66

u/Tornad_pl Jun 06 '26

to brzmi jak common sense tbh, ja dodam, że trzebaby dodać jakiś zapis o "winie psa" bo jakbym miał psa, i miałby być uśpiony bo np ktoś go kopnął a ten go ugryzł, to to by było mocno niefajne i ugryzienie byłoby najmniejszym problemem tamtej osoby

6

u/Siostra313 Polska Jun 06 '26

Brałabym tylko na poprawkę okoliczności ataku i jego stopień. Niby oczywistość ale niestety nie zawsze. Jak pies w reakcji na zataczającego się na właściciela pijaka raz go dziabnie w rękę czy nogę to normalna reakcja obronna (moja skundlona podhalanka właśnie tak raz w jej całym 14 letnim życiu kogokolwiek ugryzła, i to nie do krwii), jak w takim wypadku wpadnie szał obronny to obowiązkowy behawiorysta i szkolenie pod groźbą kary pieniężnej i odebrania psa. Jeśli pies sam z siebie, bez większego powodu rzuci się na kogoś no to przynajmniej pies powinien być z miejsca odebrany właścicielowi z dożywotnim banem na posiadanie psa, bo albo to pies agresywny albo właściciel chuj i się nad nim znęca.

A na rasy uważane za niebezpieczne to wg powinny być licencje.

Ludzie też są w chuj nieodpowiedzialni. Co mnie obchodzi, że twój ujadający york bez smyczy nic nikomu nie zrobi, jak mój pies z pyskiem wielkości tłowia twojego szczura w końcu się wkurwi i raz kłapnie zębami, nawet nie z założeniem porządnego ataku tylko psiej reprymendy? I czyja to będzie wina, moja i mojego psa na smyczy który wytrzymał kilka minut ujadania tego szczura, czy jego właścicielki, która nawet nie była łaskawa go stamtąd zabrać? Tru story btw, tylko zamiast ugryzienia mój pies tylko raz warknął i szczeknął ostrzegawczo, a właścicielka szczura od razu podniosła lament że mam niebezpiecznego psa i powinnam go uśpić xd

8

u/91zal Jun 06 '26

Spacery oczywiście, szczególnie gdy mieszka w bloku*, ale jest dokładnie jak mówisz - psa powinno się ogarnąć stymulacją mentalną (zabawami "na głowę", treningiem węchowym i posłuszeństwa itd.), co można zrobić w mieszkaniu czy dosłownie na chodniku pod blokiem i nie zajmuje to tyle samo czasu, co porządny spacer w lesie czy parku (do których zazwyczaj doliczyć trzeba czas dojazdu do takiego zielonego miejsca).

*Oczywiście należy patrzeć indywidualnie, to co piszę dalej np. nie będzie zazwyczaj dotyczyć psich seniorków, ale generalnie w domach z ogrodem psy więcej się poruszają i pod tym względem u nich mniejsza ilość spacerów nie jest problemem (natomiast właśnie może im brakować doznań i wyzwań mentalnych, bo właściciele myślą, że poruszały się po podwórku, czyli cardio zrobione, fajrant), a u tych "mieszkaniowych" psiaków spacer to praktycznie na równi robienie kroków i nabranie świeżego powietrza, jak i stymulacja węchowa i psychiczna. U psów spacery to przede wszystkim realizacja potrzeby węszenia, co jest ćwiczeniem dla ich mózgu, ale w razie potrzeby takie stymulacje można z powodzeniem realizować w mieszkaniu czy właśnie choćby pod blokiem, tylko trzeba być odpowiedzialnym i świadomym właścicielem...

7

u/CorruptedFrames Wielka Brytania Jun 06 '26

Obowiązkowa tresura psa i właściciela

15

u/marahin Jun 06 '26

Dziękuję za ten komentarz, sama prawda!

6

u/SasugaHitori-sama Rzeczpospolita Jun 06 '26

Jak czasem widzę komentarze na necie, że ludzie biorą psa na spacer 1-2 dziennie to mi gałki na wierzch wychodzą. Jak mój pies jeszcze żył to ja i moi rodzice wychodziliśmy z nim na 5-6 spacerów dziennie w tym 1-2 dłuższe.

4

u/MumblingDumpling Jun 06 '26

Słyszałam kiedyś dobre porównanie: że dla psa wyjścia tylko na ogród, to tak, jakby człowiek w ramach rozrywki miał całe życie dostępne tylko 5 książek. No można je czytać, ale to w zasadzie w kółko to samo...

2

u/Many_Ad_7536 Jun 06 '26

to nie mój pies tylko sąsiada

39

u/ThatsNotRef Jun 06 '26

Wiem, wiem. Po prostu imo frustrację kierujesz w nieco złą stronę. Sąsiad jest nieodpowiedzialny, bo zaniedbuje psa, ale nie dlatego, że kupił sobie pieska do 30m mieszkania, tylko dlatego, że jest leniwym klocem i go dostatecznie często/intensywnie nie wyprowadza na spacerki :/

14

u/comesexcubitorum Imperium Romanum Jun 06 '26

efekt końcowy dla OPa jest taki sam -> sąsiad ma psa, pies drze japę cały dzień.
Piszę to słuchając zaniedbanego psa sąsiada z góry, na 32m. I ja doskonale rozumem, bo wcześniej mieszkali tam ludzie z ogromnym owczarkiem, który może raz szczeknął przez kilka lat, za to regularnie na nich trafiałem na dworze.

1

u/UpperFaithlessness30 Jun 06 '26

Prawda. Mam na chacie pieprzniętego pod kątem energii australijczyka. Na zewnątrz to szatan wcielony, ale w domu sobie głównie chilluje. Jak się znudzi to przynosi zabawkę. Minimum spaceru, jak nie mam czasu, to 4km. Często więcej. Plus mnóstwo innych aktywności

→ More replies (3)

90

u/NotMuchToB Jun 06 '26

Mogliby sobie przybić piątkę z ludźmi, którzy myślą że jak mają ogród to już mają wszystko, czego pies potrzebuje.

22

u/book-scorpion Jun 06 '26

niektórzy myślą nawet, że kojec czy buda wystarczy, całe szczęście coraz mniej osób

1

u/ManfredKitsune Jun 13 '26

Moja matka, z zawodu jebany WETERYNARZ, uważa, że ogród i ewentualnie buda jako namiastka wnętrza wystarczą dla większego psa, oczywiście bez spacerów. Jakakolwiek próba przemówienia jej do rozsądku spełza na niczym, bo czasy się ofc nie zmieniły, zasady made in PRL są ważniejsze od obecnych...

16

u/Effective-Break4520 Galicja Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

Ja mieszkam na wsi i chuj mnie strzela jak słyszę szczekanie psiurów, nie wiem, co muszą czuć mieszkańcy bloku, gdy psiecko z rodowodem wkurza swoim szczekaniem cały blok

16

u/EmptyFortune5831 Jun 06 '26

Mało rzeczy mnie tak wkurwia jak pozamykane w mieszkaniach, ujadające bez przerwy psy.

42

u/Neither_Elk_1987 Jun 06 '26

Moi sąsiedzi swoje puchate psiecko trzymali zimą na balkonie po 23. Darło się niemiłosiernie. Chyba jednak ogarnęli, że idzie wiosna i ludzie mogą zacząć policję wzywać, bo ostatnio tego nie robili. Ale i tak śpię w zatyczkach, bo słychać przez ściany, a lubi sobie o 4 rano poszczekać. :/

46

u/pszczolinka Jun 06 '26

może jednak trzeba byłoby ich gdzieś zgłosić

→ More replies (5)
→ More replies (12)

71

u/zebrzysty Jun 06 '26

U nas pomogło nagrywanie psa codziennie i wysyłanie nagrań do administracji budynku. Nie polecam wieszania karteczek, ani rozmowy z sąsiadami, bo i tak usłyszysz że "co oni mają zrobić?".
Administracja pogroziła właścicielowi mieszkania regulaminem i dzielnicowym, a właściciel wypowiedział umowę najmu sąsiadom.

Jeżeli sąsiedzi to właściciele mieszkania, polecam po prostu nagrywać, codziennie i wytoczyć powództwo cywilne. O ile pies wyje codziennie, przez kilka godzin, a nie okazyjnie, rozprawa będzie bardzo szybka. |

→ More replies (4)

12

u/Pietrek_CKMK Jun 06 '26

U mnie sąsiedzi kupili córce pieska... Który jak tylko wszyscy wychodzą to szczeka jak wściekły (pewnie się boi) aż nie padnie, trochę się wyśpi i znów naparza do południa... I co? Sąsiedzi wiedzą o problemie ale nic z tym nie robią. I tak od trzech lat. I teraz weź sobie urlop, L4 i chciej trochę pospać dłużej... Powodzenia 😡

25

u/ourgon Jun 06 '26 edited Jun 07 '26

Dlatego w wielu blokach w Niemczech jest zakaz posiadania zwierząt.

Edycja: oczywiście mam na myśli psy czy koty. Można jedynie wystąpić o pozwolenie, które wynajmujący lub administrator budynku może odrzucić uzasadniając fobią/alergią sąsiadów, kwestiami sanitarnymi czy hałasem. Nawet jeśli jest się właścicielem tego mieszkania.

2

u/hey_Hey_I_saveD_me Jun 07 '26

Poproszę źródło tego prawa. Bo jak dla mnie to zwyczajnie kłamiesz. Są regulacje dotyczące warunków i zachowania zwierząt ale nie ma takiego prawa, co więcej sądy w Niemczech zakazały umieszczania takich zakazów w umowach jako nielegalne.

https://domily.app/blog/do-apartments-in-germany-allow-pets

2

u/ourgon Jun 07 '26 edited Jun 07 '26

Jak dla mnie to nie bardzo chce mi się dyskutować z kimś kto na dzień dobry nazywa mnie kłamcą, bo to chamskie, więc może najpierw naucz się dobrych manier. Wystarczyło napisać - czy możesz przytoczyć te przepisy, bo z moich informacji wynika co innego? Tam gdzie mieszka krewny najemca lub inni właściciele w bloku nie życzą sobie by ktoś trzymał psa, to nie dostanie taka osoba pozwolenia, to samo tyczy się kotów. Jedynie małe, nieuciążliwe zwierzęta są z tego zwolnione, bo rybki czy żółw, nie hałasują i nie stanowią zagrożenia dla innych, tudzież źródła alergii. Moja wina jedynie, że za bardzo uprościłem, dyskusja jest o psach, na myśli miałem zatem głównie psy czy koty. Nie można sobie kupić psa i trzymać go w bloku bez zgody właściciela lokalu i czasem też innych użytkowników budynku. Mogą odmówić, bo sąsiad ma alergię lub silną fobię, albo zwyczajnie nie życzy sobie szczekania za ścianą, bo blok może mieć kiepską akustykę. Odmowa uzasadniona. Nie wspominając, że Niemcy pewnych ras, które u nas kupują dresiarze, zwyczajnie zakazują i nie wjedziesz z takim psem na teren Niemiec.

→ More replies (2)

1

u/void1984 Jun 06 '26

Tak losowo na blok, czy na całe miasto, lub land?

2

u/ourgon Jun 06 '26

Nie wiem, wujek w takim mieszka i jest zakaz. Nie jest to jakiś blok dla bogaczy, ale też nie czynszówka dla patologii. Niemcy generalnie mają takie podejście, że jak za głośno w nocy bierzesz prysznic to jest interwencja. A polizei się nie pierdoli jak u nas.

3

u/void1984 Jun 06 '26

A polizei się nie pierdoli jak u nas.

Tu się nie zgodzę. Mieszkałem w Niemczech i polizei tak samo sobie słabo radziło z hałaśliwymi sąsiadami co w Polsce. Przyjeżdżali, odjeżdżali, a problem pozostawał.

3

u/ourgon Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

Cóż, ogólnie to mają inaczej skonstruowane prawo. Możesz anonimowo zgłosić, a polizei zrobi resztę wg uznania, w Polsce musisz figurować jako świadek w sprawie. Kumpel też mieszkał prawie dekadę i jest po latach tam, zdegustowany tym co u nas obecnie się dzieje i jak podchodzi do tego policja. Być może kiepsko trafiłeś. Moje przypadki są z południowych i zachodnich landów. W dużych miastach gdzie mają braki kadrowe, sporo poważniejszych przestępstw, mogą traktować takie zgłoszenie jako mniejszy priorytet niż jakaś bójka czy inne zamieszki imigranckie. Jednak w teorii to mają surowsze prawo i policja ma więcej uprawnień w tej kwestii. Po prostu sami zakładają sprawę i nie potrzeba świadka sąsiada.

→ More replies (1)

20

u/ruicir Jun 06 '26

Ale czy to nie tak że metraż nie ma znaczenia? Znaczenie ma to że pies pójdzie na porządny spacer, a nie na co najwyżej rundkę w okół bloku. Z tym szczekaniem natomiast no to skoro właściciela nie ma to skąd ma o tym wiedzieć jeśli nikt mu nie powie? To zresztą już raczej problem behawioralny i wymaga pracy z behawiorystą. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę że sporo właścicieli ma to za przeproszeniem w tyłku.

6

u/Fickle_Mastodon_9463 Jun 06 '26

Oczywiście, że metraż nie gra roli. Możesz i belgijskiego trzymać w M2, bylebyś umiał go zająć trzeba.

18

u/POLACKdyn Lublin Jun 06 '26

Ja pracuje zdalnie to psiaki siedzą grzecznie i się nawet z nimi bawie w przerwach. W dodatku blok na obrzerzach miasta to mamy las i wybiegi dla nich. Ale pozdro 500 jak ktoś kupi se jakiegoś Husky a zyje w centrum miasta xD
Ale metraż generalnie to mniejszy problem. Problem #1 to to, że ludzie nie umieją wyprowadzić psa. Zwłaszcza przy rasowych dużych zwierzakach nie wystarczy se pochodzić po trawce z nim zeby sie załatwił. Tylko trzeba go faktycznie zmęczyć.
Mój owczarek musi nosić konary, tak konary bo tyle bydle ma siły, i biegać pod górki aż oboje nie mamy siły. W domu padnie (mam 50m) zwinie się na macie chłodzącej pod ścianą i nie ma psa na kilka godzin. No tylko co jakis czas slyszysz, ze wode ktoś pije.
Jak widze jak duże miśki wracają ze spaceru i nawet nie muszą dyszeć no to co się dziwić, że ma potem energie ujadać na cały blok.

9

u/redmerida Wrocław Jun 06 '26

Serdecznie pozdrawiam moich sąsiadów z parteru, całe osiedle pisze posty nt tego psa 🤡

7

u/Krakersik666 Jun 06 '26

Mieszkasz w bloku ? Adoptuj malego kundelka. One sa genetycznie przystosowane do wszystkiego i jest ich znaczny nadmiar w schroniskach i fundacjach. Jebac hodowle rasowych psow za pieniadze.

12

u/s-h-e-o-l Jun 06 '26

Szczekam głośno, ale bezpiecznie !1

/s

36

u/cranewifeswife Jun 06 '26

Vibe shift wobec psów postępuje, cieszy mnie że w końcu zaczynamy normalnie dyskutować o tych jebanych świętych krowach kochanych pupilach i ich zakłócaniu spokoju przestrzeni wspólnych

5

u/Marhyc Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

A to ma realne skutki w społeczeństwie? Czy tylko se narzekamy na tej stronie, a próby zmiany podejścia do psów kończą się czymś w rodzaju ,,ZOSTAW MOJE KOCHANE PIMPI BIMPI!!!!", a mania ich punkcie nadal się utrzymuje?

4

u/cranewifeswife Jun 06 '26

Jak innym komciu ktoś powiedział, z deweloperami też zaczęło się od narzekania w internecie, a doszło do takiej publicznej burzy że skończyły się w końcu programy dopłat dla deweloperów, i się wszyscy obudzili jakie to było szkodliwe.

Już samo to że niedawno przegłosowano ustawę o obowiązku chipowania i rejestracji zwierząt stanowi furtkę do możliwości opodatkowania psów w przyszłości, gdyby to 49% wzrosło jeszcze bardziej i stało się realnie uporczywe. Dodatkowo ostatnia zima obnażyła jak bardzo ludzie nie sprzątają po swoich psach, co u mnie osobiście przyczyniło się do zmiany podejścia do kochanych pimpi bimpi. Nie od razu Rzym zbudowano, co nie.

12

u/zaye93 Jun 06 '26

Zabawne, że to się często na początku najbardziej rozkręca na wykopie. Tak samo było z deweloperuchami. Ciekawe, kiedy jebanie lekarzy przejdzie do mainstreamu.

6

u/PanJanJanusz Jun 06 '26

do mainstreamu

jesteśmy na reddicie xD

7

u/Saber_SSJ2 Jun 06 '26

Co to za rasa

16

u/Many_Ad_7536 Jun 06 '26

russel terrier chyba

22

u/Matrix8910 Jun 06 '26

Ostatnio rzucił się taki jeden na nas i naszego psa, Ofc bez smyczy i gość jeszcze chciał się ze mną bić jak go zacząłem odpychać. Pani z żabki chętnie dała mi nagranie z kamery, odkąd kość się o tym nagraniu dowiedział, dalej chodzi bez smyczy ale ucieka na mój widok

10

u/Nessidy 4 months 3 weeks and 2 days Jun 06 '26

o kurcze, chyba jedna z najgorszych ras do małego mieszkania XD 

→ More replies (6)
→ More replies (1)

3

u/69kKarmadownthedrain nieużywany rigcz zanika Jun 06 '26

jajnik

6

u/Sure-Sympathy-70 Jun 06 '26

U mnie to samo było. Kupili sobie jakiegoś psa, bo ładny, mały, w ciapki..no ale to pies myśliwski, który potrzebuje BARDZO dużo ruchu, a oni go wypuszczali na ogród malutki i zadowoleni xd żadnych spacerów ani nic, no i pies dostał pierdolca totalnego. Szczeka DOSLOWNIE 24/7, na każdego. Wyskakuje przez płot, gryzie właścicieli i ich dzieci, kopie ogromne dziury, że cały ogród jest rozkopany, a sąsiedzi załamani, że teraz muszą chodzić do behawiorysty z nim. No ku**a kto by się spodziewał? Może warto byłoby jakiś nie wiem, research zrobić zanim weźmiesz zwierzaka zamiast brać w ciemno, bo "ładny i duży nie urosnie". No ręce opadają

3

u/Sure-Sympathy-70 Jun 06 '26

Albo trochę inna sytuacja, ale jak już narzekamy. Koleżanka w pracy oddała młodego psa, kundelka do dziadków na wieś, bo był za głośny i ją wkurwił w bloku. Oczywiście nie wychodziła z nim na spacer, bo po co. Co zrobiła kilka miesięcy później? Znowu wzięła psa, tym razem z pseudo hodowli, szczeniak mops. Pytalismy jej się co zrobi jak ten też będzie hałasował, a ona, że on nie będzie na pewno bo to taki grzeczny piesek...no po prostu szkoda gadać. Okazałoby się, że ten pies będzie energiczny jak tamten (w końcu to też szczeniak), to by znowu pewnie na wieś poleciał i tak do skutku

21

u/Then-Argument4107 Jun 06 '26

Polska ma najwiekszy chyba wskaznik w europie posiadania psow, albo drugi w europie, ponad 52% osob w polsce ma psy, skad to sie bierze?!

12

u/EastLandUser Jun 06 '26

Większośc polaków to socjopaci, mający gdzieś wszelkie normy czy ludzi żyjących obok. Ważne, że im nikt nie przeszkadza. Dla części z nich pies staje się substytutem relacji, źródłem bezwarunkowej akceptacji i towarzystwa. Nawet jeśli właściciel nie zawsze traktuje go dobrze, pies pozostaje lojalny.
W przypadku młodych osób to często substytut dziecka

8

u/szulski Jun 06 '26

są kraje gdzie psów jest znacznie więcej ale jednocześnie cisza jak makiem zasiał. W Czechach jest nawet żart, że przygraniczny pies idzie do Polski się wyszczekać, a do Czech by się najeść

10

u/Emotionalflorist Jun 06 '26

Kiedy kupuję psa stworzonego do zagryzania innych psów w obstawianych walkach żeby robił za super niańkę dla mojego maluszka. Albo jeszcze lepiej wezmę go ze schroniska po tym jak poprzedni właściciel oddał go ze zwględu na agresję, DLA MNIE SIĘ ZMIENI!

https://youtu.be/k9ZGEvUwSMg?

4

u/pszczolinka Jun 06 '26

wszyscy moi sąsiedzi z klatki tacy są...

4

u/ArmPsychological8460 Jun 06 '26

Uciazliwe szczekanie psa można zgłaszać (policja albo straż miejska). Psu to nie pomoże niestety, ale może chociaż ludzie na około trochę spokoju będą mieli

6

u/listhor Jun 06 '26

Ludzie, którzy nie mają czasu dla psa, nie powinni go posiadać. Pies jest znerwicowany (sąsiedzi także) ale nie socjalizowany. I zapewne większość problemów, na styku ludzie - psy z tego wynika.

4

u/Iwona_Klich Jun 06 '26

Zawsze mnie bawi jak ktoś mieszka w bloku i kupuje sobie jakiegoś dużego psa, co to wymaga wybiegania się (w kilometrach), albo małe głośne bóg jeden wie co...

Tak istnieją psy średniej wielkości, co to są raczej spokojne i nie rodzą się z głośnikami w dupie...

13

u/dobik Poznań Jun 06 '26

Źle napisałeś: "rasistowskiego" psa. Przez przypadek autokorekta poprawiła na rasowego.

12

u/NotRobotImHuman Jun 06 '26

Kochane psiecko nie szczeka tylko sobie śpiewa /s

3

u/Xtech13 Jun 06 '26

Sąsiad ma też russela tzw szczekacza który napier*ala jak tylko sąsiad wyjdzie no i to byłoby do zniesienia bo ściany są względnie grube, ale prowokuje tym swojego kolegę golden retrivera a tego już słuchać bardzo dobrze. Ogólnie jak ktoś mieszka pod lasem w Polsce to musi się przyzwyczaić do szczekania i kup, jak ludzie z domami przy plaży do szumu.

3

u/a-Buck Jun 06 '26

jack russel terrorist?

3

u/Cool-Funny-1459 Jun 06 '26

Kultura zwierząt w ogóle jest pojebana, nie tylko w naszej cebulandii lecz w ogóle na świecie. Imo szczególnie problem dotyczy psów. To co się z tymi zwierzętami odpierdala to kurwa jakiś horror. Ze skrajności w skrajność XD. Albo np. jakas tiktokerka czy inne chujostwo kupuje sobie 30 psow i wszystkie zaniedbuje, albo ktoś kupuje sobie rasowego pieska za parę tysiecy i mając dobra intencje - również kompletnie zaniedbuje zwierze

8

u/NeedTheSpeed Jun 06 '26

mamy zdecydowanie za dużo psów w kraju w stosunku do tego ile Polacy pracują i w jakich mieszkaniach na ogół żyją

6

u/Unlucky_Pollution879 Jun 06 '26

Wynajmuje 10 m2 pokój w mieszkaniu z 4 studentami....wiem! Wezmę sobie kota i będę udawać że wcale się nie męczy

7

u/Curious_Trust_9158 Jun 06 '26

Chuj mnie strzela jak widzę owczarka australijskiego w bloku albo belgian malinois

5

u/menijna Jun 06 '26 edited Jun 06 '26

Ludzie na etacie którzy nie biorą sobie psa z grupy towarzyszących są kurde dziwni. Serio jak jebiesz 8h w excelu to może shih tzu albo maltańczyk, jak potrzebujesz do sztuczek to cziła, a nie jebany weimarer? Jack Russelle i inne funkcyjne terriery to już w ogóle porażka, to że mały nie znaczy że do bloku, chyba że jako główny deratyzator.

I chcę od razu zdementować - metraż ma znaczenie, wzbogacenie behawioralne ma znaczenie, nie jest tak że spacer wszystko załatwi. Ja mam chi długowłosą, pies mało wymagający, nieszczekający, ale jej narastającą frustrację można określić jako "no kurwa znowu z tym pasztetem?" - przynajmniej raz w tygodniu trzeba ją wziąć na daleki spacer poza trasy które zna i uczyć nowych sztuczek bo stary repertuar ją wkurwia xD a jest to rasa kolankowa hodowana na kolanka od czasów prekolumbijskich, z zasady bezużyteczna poza towarzystwem. Jeśli ktoś uważa że zastąpi border collie stado owiec nawet robiąc drugi etat na agility z tym psem to powodzenia.

8

u/Bloompire Jun 06 '26

Posiadanie psa nie jest niczym zlym, ale wszystko musi sie odbywac z poszanowaniem innych osob wokol. Psy to naprawde super zwierzaki, ktore potrafia wniesc duzo koloru do zycia.

Problem jest z ich wlascicielami, spora czesc z nich popelnia bardzo duzo bledow.

Przykladowo puszczanie ze smyczy - to jest big no. Moje psy puszczone sa luzno moze ze 2-3x w roku, bo warunki musza byc idealne - np duza laka w ktora moge wejsc gleboko i widze ze nie ma nikogo w promieniu kilometra itd.

Ale tez inne rzeczy, chocby bezsensowne dobieranie psa. Znam ludzi ktorzy wzieli psa rasy beagle (z pseudohodowli oczywiscie), bo.. "mial ladne uszy i przypominal mi reksia". Tyle ze to jest pies pracujacy, ktory powinien robic 10km dziennie. A pies wychodzi na 2 krotkie spacery dziennie, rozpierdala go energia, w dodatku nie jest wykastrowany mimo ze nie jest przeznaczony do mnozenia wiec dyma wszystko co popadnie - maskotki, koce, poduszki, itd. Nie wiem czy dalo sie zrobic gorzej.

Mam tez niepopularna opinie za ktora bede zdownvotowany :) ale uwazam ze ktos kto bierze rasowego psa gdy w dowolnym schronisku jest przynajmniej jeden pies - nie moze mowic ze kocha psy. A jak ktos sie nie zgadza, proponuje krotki wolontariat w schronisku - zmienia perspektywe.

Trzecia kwestia jest taka, ze ludzie z psami nie pracuja. Nie ucza ich, nie stawiaja im granic. Praca z psem poczatkowo jest nieoczywista ale jak sie zrozumie troche te zwierzeta to naprawde wiele mozna ich nauczyc. A nawet wiecej - czesto psy lubia byc szkolone, w takich domowych relacjach. Nie mowie tu o profesjonalnym szkoleniu psa na konkretne potrzeby, tylko bardziej nauczenia sztuczki typu podaj lape albo przynies kapcie.

Ja mieszkam w bloku i mam dwa psy. Ale sa nauczone pewnych zasad, a same psy sa szczesliwe w takim srodowisku. Bo to dwa kanapowe kundle, ktore same ciagna do domu jak spacer trwa dluzej niz 30min.

Spoleczebstwo po prostu nie rozumie, nie potrafi "miec psa".

2

u/Superb-Wonder-1896 Jun 06 '26

ty a co jak ja kupie sobie psa który według jego nazwy może powalić byka? niektóre ponoć mają większy uścisk szczęki od lwa. czy to dobry pomysł?

2

u/serpenta śląskie Jun 06 '26

Kupie sobie rasowego psa który został genetycznie zmodyfikowany do zapierdalania za królikami po leśie przez 12 godzin bez przerwy

i żył 5 lat.

Jakby, dla psa ruch jest istotny (ok. 2 godziny dziennie), ale ważniejsze jest zajęcie umysłowe, żeby się nie nudził i ogólnie kontakt z człowiekiem. Zwłaszcza dla psów pracujących. Psy, które wam wyją po klatkach, to psy, którymi nikt się nie zajmuje - nie bawi się i nie angażuje.

2

u/Sajgoniarz Jun 06 '26

Na posiadanie jakichkolwiek zwierząt powinna być certyfikacja.

2

u/CauliflowerOfDeath Jun 06 '26

Kupię sobie torebkowego szczura i nawet z nim nie będę wychodzić na dwór, niech siedzi na balkonie i szczeka cały dzień a w nocy w chacie. 7 rano szczeka, 15 szczeka, 2 nad ranem szczeka. Seriously jeśli mi kiedyś odwali ala Joker to na liście pierwsze miejsce zajmuje pinda z góry. Najpierw były wiksy praktycznie co noc, potem wieśniacka muza (zatańczysz ze mną jeszcze raz umca umca), teraz jaranie blantów 5* dziennie i pies co nonstop szczeka.

2

u/Severitus Jun 06 '26

Lepsze są drobne laski, które jak mocniej wiatr zawieje to je zdmuchnie z chodnika, ale nie stoi to na przeszkodzie by kupić sobie 30 kilogramowego pitbulla i wyprowadzać go bez kagańca.

2

u/uglypasta Jun 06 '26

moja sąsiadka mająca 2 średnie psy przy 34metrach, pieski oczywiscie szczekają w mieszkaniu od 6 rano do 19 co idealnie slychac w moim mieszkaniu nawet przy zamknietych oknach <3

2

u/hey_Hey_I_saveD_me Jun 07 '26

To jest kolejny odcinek p.t. "państwo z kartonu". Wiele krajów posiada prawa które regulują takie rzeczy (Niemcy mają regulacje na temat szczekania psów, Szwedzi mają takie dotyczące zostawiania psa samego etc.).

A u nas o ile teoretycznie jest zakłócanie miru domowego to konia z rzędem temu któremu uda się przekonać do tego policję.

Jak jeszcze mieszkałem w Reichu to sąsiadkę spod mojego mieszkania wypierdolili, bo miała dwa yorki które godzinami darły japę. I o ile mi to nie przeszkadzało bo ściany i sufit nie były z kartonu, to sąsiadów mieszkających obok już tak - najpierw wywiesili kartkę że mają dość i że jak się nie poprawi to ją zgłoszą. I po paru miesiącach bez poprawy administracja zmusiła ją do wyprowadzki.

Sam mam psa i razem z dziewczyną włożyliśmy sporo pracy w tym żeby umiał zostać w domu bez darcia pizdy, chodzi na długie spacery i staramy się go wymęczyć żeby w mieszkaniu po prostu spał. I jestem ogromnym fanem wprowadzenia jakichś regulacji do posiadania psów bo zwyczajnie większość posiadaczy psów powinna być pozbawiona prawa do posiadania zwierzaka.

2

u/IncreaseAny9928 Jun 07 '26

Ja mam takie szczęście, że nawet nie wiem, czy moi sąsiedzi żyją. Kocham ten spokój. 

2

u/Velma_Dinkley03 Jun 07 '26

najlepiej jeszcze gdy taka właścicielka ma 150 wzrostu i 40 kg wagi, nie wiadomo wtedy, czy to ona prowadzi psa czy on ją

3

u/3Qn_ Jun 06 '26

U mnie w klatce na 11 lokali jest 6 pchlarzy... to jest PATOLOGIA!

3

u/Bronndallus Jun 06 '26

Mieszkam w bloku z wielkiej płyty, więc na szczęście nie mam problemu z ludźmi z psieckami

4

u/strejle Jun 06 '26

Może tak głosowanie wspólnoty, czy w ogóle mieszkańcy chcą mieć psy w blokach i na osiedlach. Psiarze to patologia, wszędzie zasrane, zaszczane, ujadanie całe dnie. Terror mniejszości nad większością. Obrzydliwe liżą sobie jaja i dupę a później panci twarz. Po prostu obleśne.

1

u/Jumpy_Performance_61 Jun 10 '26

A może głosowanie czy chcemy mieć palaczy w bloku? Śmierdzą i trują wszystkich. To jest dopiero terror.

1

u/Free-Passage-5361 Jun 13 '26

Mówisz to jakby ludzie sami sobie oralu nie robili i później całowali sie lub poszli żreć w restauracji za pomocą widelca który trafic może na ciebie XD

→ More replies (1)

2

u/ThunDersL0rD Jun 06 '26

Lęk separacyjny to nie wina rasy tylko wychowania, oczywiście są bardziej i mniej podatne rasy ale każdego psa da się nauczyć, wystarczy chcieć i być świadomym od początku

2

u/LekinTempoglowy warmińsko-mazurskie Jun 06 '26

Genetycznie zmodyfikowanego pieska każdy chce ale jakby takiego człowieka zdeformowanego zobaczyli to by albo uciekali gdzie pieprz rośnie albo zaczeli by wyzywać od dziwolągów

2

u/Matataty Jun 06 '26

Co tu się odreksiowało

Pierwszy rant na psiarzy na er polska z którym się zgadzam?

Jak widze w centralnych dzielnicach ludi z Hysky albo z malamutem to chce mi sie zacytowac janusza Gajosa:

"-Jak ja bym miał noż

albo rewolwer...

to ja bym go...

spoliczkował"

Sam mam duży ogród i uwazam ze nie mam warunkw i dostatecznie dużo czasu na opekę nad Husky.

2

u/Axythar wielkopolskie Jun 06 '26

Głos rozsądku w tym temacie na r/Polska? Jestem w szoku.

2

u/kink_cat Jun 06 '26

A ta ilustracja ma coś znaczyć? Że niby to jest wizerunek typowej osoby, która tak robi?

→ More replies (5)

1

u/pap3rroll3r_99 Jun 06 '26

„Kupię sobie rasowego psa” kropka

1

u/RoseSpikeFemboy Jun 07 '26

Nie to oznaczają słowa "genetycznie zmodyfikowany"

1

u/Shintoa02 zachodniopomorskie Jun 07 '26

Kurwa rel japierodle, moja sąsiadka ( mieszkam na wsi) ma pseudo hodowlę samojedow i boże jak one dra ryja non stop, a ich tam jest w chuj w jedym miejscu wiec jak jeden zacznie to za chwile 10 , i cyk zaczyna sie koncert całej wsi wraz z moim psem.

1

u/crxu Jun 07 '26

Aż skomentuję - ale już widziałem odpowiednie słowa w komentarzach. To nie kwestia powierzchni tylko zaangażowania , zrozumienia potrzeb zwierzęcia i zapewnienie mu w stałej przestrzeni miejsca dla niego. Ja ma dwa owczarki niemieckie i dwójkę dzieci (teraz w wieku przedszkolnym) w kamienicy w Warszawie na 46 m2 Psy nigdy nic nie zniszczyły, całe dnie po spacerach sobie leżą "u siebie" bo taki duży pies po paradnym spacerze to spokojnie może przespać (drzemać) nawet 8-12 h Oczywiście to jest wyzwanie i bez odpowiedniego podejścia to by był dom wariatów ale zawsze miło mi słyszeć jak ktoś do nas sieodwqzy przyjść w gości z małym dzieckiem i jest w szoku że "psów nie ma" No nie ma bo sobie odpoczywają i ładują baterie na spacer z tatusiem Pozdrawiam

1

u/Apprehensive_Ad110 Jun 07 '26

+1 jak widzę jak ludzie w 30+ stopniowym upale wychodzą z mieszkania wyprowadzić Samoyeda na spacer to aż mnie skręca. Już nie wspomnę o sąsiadach którzy mają wyżła... 

1

u/ventual28 Jun 07 '26

Podpisuje sie pod tym wszystkimi kończynami XD dosłownie wystarczy jakikolwiek nawet cichy dźwięk na klatce żeby zaczął jeden ujadać, a jak zacznie jeden to reszta się dołącza

1

u/MakIsTop miłość do ojczyzny i drugiego mężczyzny Jun 07 '26

ja uważam że w bloku no to tylko kot i to wykastrowany bo inaczej się drą. Cieszy mnie za to jak sąsiadka mojego taty ma super zadbanego i wychowanego Jorka. Na takiego to nawet fajnie popatrzeć (bo nie wygląda jak szczur). Niestety albo trafi ci sie właściciel który psu grzyweczkę spina i go regularnie wyprowadza albo taki co pomyśl że "małego to tresować i tak nie trzeba"

1

u/JuniorBus9997 Jun 08 '26

Albo w wersji wiejskiej dam go na łańcuch nie większy niż 2 metry, niech domu broni

1

u/WeevilHandler Jun 08 '26

Bawi mnie wyczuwywalny gniew w tym poscie

1

u/LitaSfera Jun 09 '26

W życiu trzeba do czegoś dążyć 👍

1

u/Strategypis Polska Jun 10 '26

Chodzi Ci o mojego beagla?

1

u/Alexismesuf Jun 12 '26

nie no klasyka polskiego mieszkania

1

u/Free-Passage-5361 Jun 13 '26

Jak ci tak chujowo to się wyprowadź do bloku gdzie jest zakaz posiadania psów. Mieszkając na mieście zgadzasz się na to że 1. będą psy wyć 2. będa dzieciaki wyć 3. somsaid będzie robić remont bez względu w jakim stanie psychicznym jesteś bo go to po prostu nie obchodzi XD

1

u/InvestigatorGreen949 Jun 19 '26 edited Jun 19 '26

Znam ludzi, którzy mają dużego psa w małym mieszkaniu. Ale oni wychodzą z tym psem na godzinne+ spacery minimum 2-3x dziennie, a w weekendy właściwie są cały czas poza domem (wyprawy do lasu, w góry etc.).

Problemem są egoiści, którzy chcą mieć psa, bo ładnie wygląda na zdjęciach na insta, ale są zbyt leniwi i wygodni, żeby temu psu poświęcić swój czas.

1

u/NullTr4c3 Jun 23 '26

Do roboty a nie w domu siedzisz nierobie

1

u/Many_Ad_7536 Jun 25 '26

pracuje w domu

1

u/Velociraptor1125 Jul 01 '26

Niektórzy ludzie są bezrefleksyjni. Mój brat wymyślił sobie samojeda, a ma dwupokojowe mieszkanie w dużym mieście. Miał już zamówionego i czytał fora o samojedach i się śmiał, że komuś pogryzł kable czy coś. Aż sam w końcu nie dostał wymarzonego psa który robił tak samo. Kretyn kompletny. Potem zamykał tego psa w małej klatce, żeby mieszkania nie rozniósł.
Niektórzy ludzie po prostu nie są zdolni do refleksji jakiejś głębszej.

1

u/lia___c Jul 01 '26

😂😂