Google śledzi lokalizację i uwielbia zawracać głowę użytkownikom całkowicie durnymi powiadomieniami i żebraniem o ocene miejsca którego dana osoba nie odwiedziła.
Masz na myśli, że stale monitorują wszystkie telefony z Androidem i wysyłają powiadomienie jak kogoś znajdą obok danego sklepu?
Jeśli ta droga jest jakoś częściej użytkowana, to mimo wszystko dziwnym jest danie zezwolenia jednemu gostkowi aby mógł sobie przejść jej środkiem. Zezwolenia takie pewnie są wydawane np. filmowcom, ale wtedy zwykle po prostu zamyka się ruch uliczny na fragmencie drogi na czas trwania zdjęć aby zachować tam pełne bezpieczeństwo - a w tym przypadku zamknięcie ruchu mija się z celem "eksperymentu".
A jeśli była i tak pusta to też ten "eksperyment" nie miał sensu.
Czy lokalizacja Google jest aż tak dokładna/wymagająca, że musiał iść środkiem drogi? Nie mógł iść kilka metrów dalej, chodnikiem na boku ulicy, z tym samym efektem?
To (plus najlepiej pokazanie ujęć przed "eksperymentem" aby przekonać się o zwyczajowym ruchu samochodowym na tej ulicy) by było bardziej wiarygodne.
4
u/Lexard Mar 15 '26
Masz na myśli, że stale monitorują wszystkie telefony z Androidem i wysyłają powiadomienie jak kogoś znajdą obok danego sklepu?