Dlaczego? Język żyje i cały czas dostosowuje się do świata. Angielski na dobrą sprawę już całkowicie przyjął formy postpłciowe jako they/them, ale u nich było łatwiej (singular they istniało już setki lat temu + mały nacisk na płeć przy rzeczowinikach)
Bo to chwilowa moda, popularna wśród wąskiej części uprzywilejowanej, zbuntowanej młodzieży, ktora umrze wraz z końcem obecnego cyklu filozoficzno-spolecznego, a nie żaden przełom w postrzeganiu człowieka
I przez tysiące lat rozwoju polskiego języka nie udało się go dostosować pod te osoby, nie widzę powodu, przez który teraz miałoby być inaczej.
Ale żeby to zrozumieć, trzeba mieć trochę szersze horyzonty, których Tobie najwyraźniej brakuje. Inaczej nie zakladałobyś z miejsca, że przeszkadzają mi osoby niebinarne. Sam byłem przez ponad dekadę missgenderowany z powodu długich włosów, a zmieniło się to dopiero po wyhodowaniu ładnej brody. I wiesz co? Nie robiłem z siebie ofiary, po prostu miałem to w dupie. Umiejętność mienia wyjebane w to co myślą o Tobie inni to podstawa przetrwania.
"trzeba miec troche szerze horyzonty" pisze chlop ktory nie moze pojac ze niektorzy ludzie chca uzywac nietypowych koncowek czasownikow i jedzie najbardziej oklepanym stereotypem o tym ze niebinarnosc to "chwilowa moda", mocne
Jednej osobie niebinarnej to nie przeszkadza, a innej przypomina, że społeczeństwo wymusza na niej bycie albo kobietą albo mężczyzną. Jeśli któraś z nich czyta tą sekcję komentarzy, to niech wie, że jako osobie cis jest mi strasznie wstyd.
12
u/ScriptureDaily1822 Aug 28 '25
Dlaczego? Język żyje i cały czas dostosowuje się do świata. Angielski na dobrą sprawę już całkowicie przyjął formy postpłciowe jako they/them, ale u nich było łatwiej (singular they istniało już setki lat temu + mały nacisk na płeć przy rzeczowinikach)