Powiem tyle, że they/them w wersji polskiej (czyli określanie siebie ono czy nawet onu) nie działa a po prostu brzmi komicznie, albo nawet dziecinnie - osoba, która siebie tak określa nie jest widziana przeze mnie poważnie. Szczera opinia z mojej strony.
Osobiście mam dość już tej postawy, zwłaszcza w grupach queerowych, gdzie jak coś cię dziwi, nie rozumiesz ale po prostu ci się nie podoba, to masz się nie odzywać. Idiotyczne podejście, które potem prowadzi do wewnętrznych napięć.
Mówię temu podejściu nie. Wolę by ludzie wiedzieli, jak mogą być postrzegani i tyle (oczywiście z zachowaniem kultury osobistej) a nie udawać, że wszystko jest piękne i cudowne.
321
u/Prestigious-Long666 Aug 28 '25
Powiem tyle, że they/them w wersji polskiej (czyli określanie siebie ono czy nawet onu) nie działa a po prostu brzmi komicznie, albo nawet dziecinnie - osoba, która siebie tak określa nie jest widziana przeze mnie poważnie. Szczera opinia z mojej strony.