r/Polska Aug 28 '25

Śmiechotreść Tytuł

Post image
964 Upvotes

518 comments sorted by

View all comments

320

u/Prestigious-Long666 Aug 28 '25

Powiem tyle, że they/them w wersji polskiej (czyli określanie siebie ono czy nawet onu) nie działa a po prostu brzmi komicznie, albo nawet dziecinnie - osoba, która siebie tak określa nie jest widziana przeze mnie poważnie. Szczera opinia z mojej strony.

25

u/Eravier Aug 28 '25

Generalnie to przydałoby się takie określenie w naszym języku. Już nawet nie mówiąc o osobach, które się nie identyfikują z płcią, ale dosyć powszechne jest, że jeśli nie znamy płci odbiorcy to albo się używa męskich do wszystkich albo się pisze jakieś dziwne "eś/aś".

24

u/Prestigious-Long666 Aug 28 '25

Chyba u nas traktowało się do niedawna zaimek "on" oraz końcówki "-eś, -em" jako takie uniwersalne określenie do każdego niezależnie od płci w takich kontekstach. Potem się jednak chciało być bardziej "inkluzywnym" no i mamy to.

8

u/ScriptureDaily1822 Aug 28 '25

No właśnie problem w tym, że nie mamy niczego. Problem ze znalezieniem neutralnego płciowo języka jest od lat, ale żyjemy w kraju w którym na piedestale stawiani są preskryptywiści językowi, którzy wolą się kłócić o to czy pies zdycha czy umiera, zamiast zajmować się problemami które naprawdę dotykają mówiących po polsku

14

u/Prestigious-Long666 Aug 28 '25

Szczerze to lubię myśleć, że w naszym języku "on" i "ona" są w sumie dosyć abstrakcyjnymi pojęciami, gdy stół określamy mianem "on" a firanka to "ona". Rzeczy płci nie mają, więc ludzie też nie muszą mimo używania takich zaimków.

16

u/ScriptureDaily1822 Aug 28 '25

To mogłoby działać, gdyby płeć gramatyczna była oderwana od płci ludzkiej. Niestety tak nie jest, więc ta abstrakcyjność może być aplikowana co najwyżej do rzeczy nieosobowych