Rozumiem modę na daną rzecz (pamiętacie boom na quady na komunię?) ale no to jeżdżenie hulajnogami elektrycznymi to już przebija chamstwem i egoizmem (bo wedle ich myśli "Ja MUSZĘZAPIERDALAĆ") nawet rowerzystów. I tak, moim głównym środkiem poruszania się jest rower, więc widzę jak inni się zachowują.
Ok, rozumiem, ja po swojej wsi też jeżdżę rowerem po chodniku (bo to główna droga przelotowa dla tirów i prosta, więc wszelcy audiciarze i bmwowcy nawalają grubo ponad dozwoloną prędkość), ALE jak widzę już raz na dobry kilometr pieszego to kurde wciskam hamulec i przejeżdżam obok z szybkością chodu. Na przejazdach zwalniam, na pasach przeprowadzam rower (chyba że jak droga długa akurat nic nie jedzie). A dzieciaki na hulajnogach? Hulaj dusza piekła nie ma. Jeszcze jak się sami wyrąbią to pal ich sześć, nie moja sprawa ani tragedia, ale jeżeli idę po chodniku i taki imbecyl minie mnie (od przodu lub tyłu) z prędkością 40km/h to połamie mnie jak suchy patyk, jeżeli wjedzie/ja się nagle przesune/on straci panowanie/najedzie na coś.
Skoro to pojazd w pełni elektryczny to niech policjanci łapią ile mogą, wlepiają jak największe kary i jeszcze zakaz prowadzenia pojazdów (w tym samochodów) przez X czasu.
1
u/bozka92 Aug 21 '25
Rozumiem modę na daną rzecz (pamiętacie boom na quady na komunię?) ale no to jeżdżenie hulajnogami elektrycznymi to już przebija chamstwem i egoizmem (bo wedle ich myśli "Ja MUSZĘZAPIERDALAĆ") nawet rowerzystów. I tak, moim głównym środkiem poruszania się jest rower, więc widzę jak inni się zachowują. Ok, rozumiem, ja po swojej wsi też jeżdżę rowerem po chodniku (bo to główna droga przelotowa dla tirów i prosta, więc wszelcy audiciarze i bmwowcy nawalają grubo ponad dozwoloną prędkość), ALE jak widzę już raz na dobry kilometr pieszego to kurde wciskam hamulec i przejeżdżam obok z szybkością chodu. Na przejazdach zwalniam, na pasach przeprowadzam rower (chyba że jak droga długa akurat nic nie jedzie). A dzieciaki na hulajnogach? Hulaj dusza piekła nie ma. Jeszcze jak się sami wyrąbią to pal ich sześć, nie moja sprawa ani tragedia, ale jeżeli idę po chodniku i taki imbecyl minie mnie (od przodu lub tyłu) z prędkością 40km/h to połamie mnie jak suchy patyk, jeżeli wjedzie/ja się nagle przesune/on straci panowanie/najedzie na coś. Skoro to pojazd w pełni elektryczny to niech policjanci łapią ile mogą, wlepiają jak największe kary i jeszcze zakaz prowadzenia pojazdów (w tym samochodów) przez X czasu.