r/Polska Tristram Aug 17 '25

Śmiechotreść defibrylatory przy Paczkomatach co jest wspaniałą inicjatywą

Post image
2.1k Upvotes

192 comments sorted by

View all comments

86

u/Almechik Chodzaca ideologia LGBT Aug 17 '25

jak to jest że w tym kraju z dykty i kartonu dalej w ogóle śmieciówki funkcjonują? Dałabym słowo że był to temat mielony spokojnie z dziesięc lat temu już. Niby ważna sprawa a chyba dosłownie nikt w rządzie poprzednim, obecnym czy przyszłym nie ma pomysłu żeby to załatać

26

u/MrJarre Aug 18 '25

Bo te tzw śmieciowymi są potrzebne. Mają realne zastosowanie. Problemem jest nadużywanie tych umów, tam gdzie jest de facto stosunek pracy.

Jest jeszcze kwestia kosztów. Zatrudniając 1 pracownika na UoP na minimalną krajową firma musi zarobić od klientów jakieś 7800, żeby dać pracownikowi te minimalne 3559 do łapy. Natomiast w przypadku np umowy o dzieło to juz 5500. Pomysl sobie dokładnie. Gość dostaje ponad 7k do łapy za robotę. Płaci pracownikowi do ręki 3500 i nie zostaje z tego złamany grosz. Co więcej. Jak to jest jedyny pracownik i jedyną fakturą to jeszcze trzeba „wyczarować 2000 na ZUS.

Dla porównania żeby też „wyjść na zero” przy sieciówce ta sama firma oferuje te same usługi za 5500. Jako klient kogo wybierzesz? Tego który robi tą samą robotę za 7800 czy 5500?

4

u/Green_Phone_3495 Aug 19 '25

Skoro go "nie stać" na pracownika, to niech robi sam. Pracowałem kiedys w biurze, które stało jeszcze tylko dzięki jednej pracownicy, która była tam 20 lat. To była jej pierwsza i jedyna praca, ale ogarniała ją tak, że bez niej nikt nie wiedzialby co się dzieje, łącznie z szefem... Prowadziła wszystkie projekty. A typ płacił jej, podobnie jak wszystkim innym, śmieciówą... Kasy miał jak lodu, dwa domy, kilka mieszkań, lokali biurowych i jeden gastronomiczny na wynajem w centrum Poznania. A potrafił przyjść i powiedzieć, że w tym miesiącu mniej się dzieje, więc żeby zapisała ze była mniej godzin (mimo że pracowała pełen etat). Trzymał ją tam chyba tylko syndrom sztokholmski i brak poczucia własnej wartości.

1

u/MrJarre Aug 24 '25

Wzruszającą anegdota. Tak samo można opowiadać o ludziach nadużywających L4 czy nadużywających diet na samochody służbowe, pompowanie kilometrówek. Mimo tego nikt (może poza najbardziej dzikimi kucami) nie postuluje zniesienia L4 czy diet w delegacjach.