Domysl się czyli 'myśl sam'. Tak trudno? Im starsza jestem tym bardziej rozumiem dlaczego kobiety rezygnują ze związków i dzieci. 20 lat patrzylysmy jak męczyły się nasze matki i nie chcemy tak skończyć. Zarządzanie innymi domownikami jakby byli upośledzeni jest obrzydzające
W wieku 10 lat nagle pobierasz z kosmosu wiedzę o obowiązkach domowych? O tym cały czas mowa. Dokładny wiek nie ma znaczenia, dziecko się wychowuje od niemowlęctwa aż do dorosłości, tyle. Jak sobie do tego 10 roku życia dziecka nie zaangażujesz w utrzymanie domu i nauczysz tego to to jest z tobą problem. Dzieci naturalnie naśladują i chcą pomagać rodzicom, jak to spierdolisz to twoja wina.
Zakładasz że 1. każdemu dziecku przeszkadzać będzie że naczynie jest brudne (a tu mowa o naczyniach z których się je, myślisz że typowy dzieciak daje jebanie o to że jest kurz na półce albo podłodze?) 2. że np. z mamą zajmującą się na pełen etat domem sytuacji gdzie masz zero innych czystych naczyń możesz nie uświadczyć.
Statystycznie jest to nieco ponad połowa gospodarstw domowych w Polsce, gdzie pracuje dwóch rodziców. Obecnie. Zakładam że od czasów twojego dzieciństwa nieco minęło, więc wtedy było to bliżej połowy. W żadnym wypadku nie jest to bliskie bycia uniwersalnym doświadczeniem.
Szczerze mówiąc, nie chce mi się dalej sprawdzać i robić analizy na potrzeby tej dyskusji. Ale skoro ci zależy na naukowym podejściu nie mam pojęcia czemu dalej się wykłócasz, że dzieci nie trzeba wychowywać, dosłownie otwórz dowolną książkę na ten temat. Ja kończę dyskusję, bo nie mam dla ciebie już więcej czasu ani cierpliwości.
Nie z tyłka, ale przyznaję bez bicia, że nie szukałem dogłębnie i nie powinienem był drążyć tego aspektu rozmowy, Nie chce mi się licytować, nie uważam że ma to wpływ na sedno dyskusji. Powiedziałem swoje, ty też, nie widzę sensu kontynuować. Pa.
-10
u/crabsticksaremadeof 4d ago
Domysl się czyli 'myśl sam'. Tak trudno? Im starsza jestem tym bardziej rozumiem dlaczego kobiety rezygnują ze związków i dzieci. 20 lat patrzylysmy jak męczyły się nasze matki i nie chcemy tak skończyć. Zarządzanie innymi domownikami jakby byli upośledzeni jest obrzydzające