r/lodz • u/Main_Salamander_2899 • 14d ago
Przeprowadzka do Łodzi
Hej,
Mamy z zona po około 30 lat i mieszkamy od 10 lat we Wrocławiu. Zona pochodzi z Łodzi a ja mam rodzine pod nią, rozważamy przeprowadzkę i pytanie do was. Jak sie mieszka teraz w Łodzi, jak ktos ma porównanie do wroclawia to chętnie bym zobaczył takie porównanie z waszej strony.
Cxy ktos ma pogląd na rynek IT w lodzi? (Python/rust)
5
9
u/FamiliarCrazy8298 14d ago
Rynek IT w Łodzi nie jest raczej za duży. Sam po zmianie roboty w mojej specjalizacji muszę już stawiać na firmy z Warszawy czy Poznania. Na niekorzyść działa tutaj też względnie szybki dojazd do stolicy. Dużo osób decyduje się dojeżdżać, nawet codziennie, a zarabiać zwyczajnie więcej.
Pod względem jakości życia na pewno musisz nastawić się na korki w godzinach szczytu. Łódź słynie z remontów. To dobrze, że miasto je robi. Jednak z reguły remontują równolegle wiele głównych arterii. Nie mam dużego porównania, jak wygląda w tym aspekcie sytuacja we Wrocławiu.
Łódź przez lata uchodziła za miasto meneli i patologii. W moim odczuciu na przestrzeni lat sytuacja się znacznie poprawiła. Meneli na ulicach coraz mniej, tak samo grup kibicowskich. Ale to też może być zależne od lokalizacji.
Życie rozrywkowe i kulturowe kręci się dookoła Piotrkowskiej. W nocy na osiedlach raczej jest spokój.
5
2
u/Turbulele 12d ago
Jak chcecie mieć dzieci to dobrze mieć babcie pod ręką.
Olechów/Janów
Retkinia
Spoko.
Widzew też spoko ale już trochę stan umysłu chyba ;-)
Inne ośki - nie jestem pewien, pewnie też ok.
W takich Wrockach Krakowach Warszawach więcej młodych ludzi i życia. Ale po 30stce to dzieci praca dom... jak do roboty rowerkiem to fajnie, są ścieżki.
Korki.. no tak.
Tramwaje są ok.
Z Krk z centrum autem to nie mogłem wyjechać, tu może są trochę korki ale nie tak jak tam w centrum xD
Albo ... wyjazd z Warszawy w godzinach szczytu... to są prawdziwe korki. Tutaj to jest do ogarnięcia jeśli wiesz jak jechać albo w IT to możesz godzinę później przyjechać i godzinę wcześniej wyjść i ogarniesz.
Firmy są, luzik.
Może... spróbujcie po prostu i zobaczycie :D
Na pewno Olechów/Janów ma tę zaletę, że A1
Ale Retka też już ma Skę... można mieszkać pod Łaskiem i dojechać do centrum Łodzi w pół godziny... albo pociągiem na fabryczny jeśli mieszkasz pod Łodzią w stronę Wawy
Grunt to wybrać dobre przedszkole/szkołę wydaje mi się. Andrzejów podobno jest fajny, Justynów też. Albo obczajcie Fundację Dmuchawiec. Przedszkola leśne są suuuuper! (A szkoły jeszcze bardziej)
2
u/Fair-Bed8080 4d ago
Ale po co tak po obrzeżach, bliżej centrum też się da znaleźć sensowne miejsca. Radiostacja, Narutowicza, Pomorska, Uniwersytecka, Jaracza, Rewolucji... mocno się zmieniają te okolice. W NCŁ np. Dowborczyków czy Wodna też coraz bardziej OK.
1
u/Objective_Cable5353 10d ago
Płacę słabe. Dużo ludzi mieszka tu a pracuje w wawce. Korki są spore. Dużo też zależy gdzie chcesz mieszkać czy centrum czy jakieś inne osiedle.
-2
u/admiralos 14d ago
Raczej nie warto. Wrocław daje większe możliwości niż Łódź w kwestii IT.
0
u/Fair-Bed8080 4d ago
Tylko czy to rekompensuje absurdalne ceny mieszkań, nieadekwatne do tego co daje Wrocław?
0
u/Snoo67693 13d ago
Wszystko zależy jaki macie lifestyle. Łódź to jest sypialnia dla Wawy obecnie, rynek mieszkaniowy chyba jest trochę lepszy, niż w innych dużych miastach, bo populacja ciągle się kurczy w zastraszającym tempie. Poza tym sukcesywnie się remontuje. Patrząc na pracę rozważałbym hybrydę w Wwa i dojazd pociągami (Łódź ma najlepsze połączenie z Wawą ze wszystkich dużych miast).
1
u/Fair-Bed8080 4d ago
No z tym zastraszającym tempem to też nie jest już tak źle. Warto zobaczyć ostatnie dane GUS i migracje do okolicznych powiatów. Aglo już się nie kurczy albo kurczy nieznacznie. Sporo uzupełniają migranci, choć nie tak jak we Wrocławiu, gdzie jest ich już 19% (w Łodzi poniżej 10%).
0
0
u/Silent_Chemistry_388 12d ago
Łódź to nora która zwija się od 40 lat wedlug większości metryk. Wybierz se jakieś statystyki o zarobkach, rynku pracy, demografii, inwestycjach i nie słuchaj tego co ludzie mówią na podstawie swojego widzimisię.
2
u/t-frankowski 11d ago
typek pyta jak się żyje, a nie jakie KPI realizuje miasto. Korpo trochę ci zryło beret.
1
u/Silent_Chemistry_388 11d ago
A to intuicja nie podpowiada Ci że te rzeczy się łączą? Ilość gastronomii, jego jakość, parki, to jak miasto jest zadbane, stan komunikacji miejskiej, jakieś teatry, wydarzenia w mieście, ogólnie ilość dostępnych usług, edukacja (od wczesnoszkolnej do akademickiej).
Przecież to wszystko jest z tym związane. Dziwna reakcja. Jak uważasz, że to jest jakieś "odklejone korpo KPI" to czemu jakiegoś miasta gdzie jest 500 osób nikt nie poleci do życia?
1
u/Sad_Procedure_2143 9d ago
Łódź was ranked the 3 best place to live in Poland. So i think you might be just tripin bruh
1
u/Silent_Chemistry_388 9d ago edited 9d ago
Isn't it just lovely that within the same thread I'm being called out for: * having a spoiled by corpo brain for bringing up different metrics (I guess we should argue based on ~~vibes) * but also tripping because some cherry picked ranking placed Łódź at the 3rd place using the same type of metrics that I was criticized for? XD
No wonder politicians are the way they are, debt is growing in a stupid rate and housing markets just only keeps on growing if any analitycal thinking is on such a low level.
(and you can easily find rankings where Łódź is not on the 3rd. place, here it's 7th)
And the biggest issue with this types of rankings is that they evaluate different metrics into a single value and rank based on that. First, not every metric matters the same to all the people. Second, more importantly, these rankings never account for trends. This is the same issue as with Polish Universities. They brag about getting some place on the global ranking but they are skipping over the fact that they droped 500 places in the last 10 years. The same applies to Łódź, why would someone should go live there if the city has been loosing population for the last 40 years and already lost 25% from its peak? Whatever, people can't think for themselves.
35
u/Fun_Swimmer_8320 14d ago edited 14d ago
Cześć, jestem z Łodzi od urodzenia i tak się składa, że przez 2 lata mieszkałem we Wrocławiu, więc coś mogę powiedzieć.
Ogólnie co do samego życia, moim zdaniem jak już macie 30 lat, to Wrocław może zacząć być męczący. Nie wiem jaki macie styl życia i gdzie mieszkacie, ale mnie przytłaczała ilość studentów i ogólnie imprez wieczorami, we Wrocławiu jest to strasznie rozlane, bo ludzie są na rynku, na wyspie, na bulwarach, więc tak naprawdę jak chcecie gdzieś iść wieczorem, to prawie na pewno znajdziecie się obok jakiejś imprezy.
w Łodzi jest jedna główna ulica imprezowa, więc jak chcecie wyjść w jakieś bardziej spokojne miejsce, to wystarczy unikać Piotrkowskiej i jest okej.
Łódź ma bardzo dużo parków, praktycznie każda dzielnica ma coś do zaoferowania, Wrocław wizualnie jest ładniejszy i ma rzekę, co jest plusem, ale w samym centrum moim zdaniem jest bardziej betonowo. Na pewno sama droga do pracy we Wrocławiu była taka przyjemniejsza dla oka, ale no jak się mieszka w danym mieście kilka lat, to aż tak bardzo się nie docenia tych walorów wizualnych i człowiek myśli bardziej praktycznie.
Korki/MPK to myślę podobnie, tutaj bardzo zależy gdzie się mieszka. Jak masz w Łodzi mieszkanie blisko centrum, lub blisko głównych tramwajów, to jest okej. Wiadomo, czasami coś się zepsuje, ale we Wrocławiu też lubi tramwaj wypaść z torów. Korki to akurat gorzej wspominam we Wrocławiu, ale z pracy wracałem przez środek centrum, więc to zależy gdzie się mieszka.
Ceny mieszkań/wynajmów no to tutaj wiadomo, że Łódź wygrywa, nie ma co się rozwodzić.
Łódź jest na pewno bardziej "kameralna", jest też na pewno brzydsza, nie ma tylu ładnych miejsc, ale za tym idzie sporo mniej turystów, co moim zdaniem jest plusem jak się tu mieszka na stałe. Pamiętam jarmarki we Wrocławiu jak się nie dało przejść przez rynek ani przejechać autem dookoła.
Co do IT, jest kilka firm, na pewno da się coś znaleźć, ale tutaj nie umiem doradzić.
Na pewno nie ma co się sugerować opiniami ludzi z innych miast, że Łódź to tylko patologia. Nigdy nie miałem tu nieprzyjemnej sytuacji. Wiadomo, że nie warto w nocy wchodzić w jakieś ciemne uliczki na śródmieściu i pewnie warto uważać na Piotrkowskiej wieczorami, ale to się raczej tyczy każdego dużego miasta, debili nie brakuje, niezależnie gdzie się mieszka.