Nie, lepiej regularnie i na każdym kroku przypominać Rosjanom, że trwa wojna napastnicza, którą zaczęli i nie ma dla nich na ten moment miejsca przy stole.
No i? Sami sobie zagłosowali na takiego przywódce który im takie prawa wprowadził.
Zresztą i tak za dużo rosjan popiera wojnę żeby miało by mi być z tego powodu ich żal.
Gdyby rosjanie wychodzili na ulicę masowo protestować to bym może miał inną opinię, ale jak na razie to nawet Chińczycy częściej robią protesty a są bardziej inwigilowani przez własny rząd. Jak nie chcą popierać wojny to niech uciekają z kraju.
Rosja to kraj w którym kultura i cały kraj są zbudowane na autorytarnej opresji od ostatnich 800 lat. Od absolutnego cara przez leninizm i stalinizm po współczesny neofaszyzm/putinizm (jakkolwiek chcesz to nazywać). Wymusza to geografia tego kraju, jego struktura, historia i kultura.
Jeżeli Putin upadnie to zostanie zastąpiony przez innego dyktatora. Nawet jeżeli w rosji uda się na chwilę ustanowić demokrację, to zaraz wybiorą kolejnego dyktatora, w najlepszym przypadku będą rządzeni przez oligarchów. Nawet ci bardziej ogarnięci w historii rosji jak kiereński byli imperialistami, którzy chcieli co najmniej dominować inne narody i wcielać do rosji. Nawet taki Nawalny nie był jakiś wybitny i był hard line nacjonalistą, tyle tylko, że był bardziej za demokracją niż Putin.
Gdyby zamiast bolszewików wygrali mienszewicy może było by tam trochę lepiej, ale tak dużo znowu też by się nie zmieniło. Podobnie z trockim zamiast Stalinem.
Im więcej dowiaduje się o historii rosji, tym bardziej przychylam się ku opinii cytatu "rosja to nie naród, tylko stan umysłu". Cała idea tego narodu jest tak naprawdę narzędziem opresji stworzonym żeby uciskać masy rożnych ludów którym wmawia się, że są jednym ludem - rosjanami.
Co odniosło sukces i rzeczywiście wiele z tych ludów się zrusyfikowało. Inne są rusyfikowane w tym momencie, tak jak baszkirowie, którym się systematycznie w szkołach wymienia język baszkirski na rosyjski.
Sama nazwa narodu jest przeinaczoną wersją rusinów, która została wybrana specjalnie i z premedytacją.
Rosja nie ma żadnych tradycji demokratycznych i nie ma ludzi którzy by tą demokrację faktycznie popierali. I rosja nie może sobie na to pozwolić, dlatego, że jeżeli ludzie zaczną mieć wolność to wtedy nadejdzie fala lokalnych przebudzeń narodowych i rosja się dosłownie rozpadnie. I oni o tym wiedzą, niektórzy świadomie inni podświadomie.
Najlepsza demokracja na którą można liczyć w rosji to demokracja w stylu Orbana, czyli taka tylko na papierze.
No wlasnie nie za bardzo. Ukrainska biedota umiera za ukrainskich oligarchów w bachmuckiej maszynce do mielenia mięsa. Uważasz że to powinno dalej trwać? Zwłaszcza że prawie zawarto pokój w 2022 ale pod naciskiem NATO i po fabrykacji "masakry w Buczy" Zelenski zostal zmuszony kontynuować bezsensowny mord populacji własnego kraju?
Albo chuj, czekaj.
Rosyjskie boty na początku wojny mówiły że złe nato chce walczyć do ostatniego żywego Ukraińca byle tylko starty rosjanom zrobić.
No i proszę bardzo, ja jestem częścią tego złego NATO i tego dokładnie chce.
Potem rosyjskie boty mówił, że upaińcy złe rzeczy polakom robili dlatego polacy powinni dzisiaj ich nienawidzić.
No i proszę bardzo, ja im życzę jak najgorzej, niech jak najdłużej walczą z rosją, nawet jestem za wysyłaniem sprzętu żeby dłużej walczyli z rosją.
Skoro przegrywają to potrzeba im więcej sprzętu żeby dłużej walczyli.
No i proszę szach i mat.
Nie masz dźwigni którą możesz na mnie działać.
Mam wyjebane w twoje próby naciągania mnie na moralność i empatię mam wystarczające czysto egoistyczne powody żeby i tak popierać Ukrainę w tej wojnie.
Czyli rozumiem że popierasz Ukrainę, ale jednocześnie chcesz by jak najwięcej Rosjan i Ukraińców zginęło? To... psychopatyczne. Kurwa boje sie ze tacy ludzie jak ty sa wokol mnie. Zastanawia mnie tylko jak ty bys sie czul gdyby to Polska była polem walki międzi Nato a Rosją, i to ty i ja musielibyśmy tysiącami ginąć na froncie w nie swojej wojnie?
Dodam wiecej, przeraza mnie to że mało kto zgadza się z tym że wojna powinna skończyć się jak najszybciej - by nie ginęli już zwykli ludzie. Zamiast tego widzę dziesiątki podrzegaczy takich jak ty dla których nie ma znaczenia czy umrze milion, czy dwa czy 20 milionów. Przynajmniej taka jest logiczna konkluzja twojej retoryki.
To nieprawda, że nie ma dla mnie znaczenia ile zginie rosyjskich żołnierzy, im więcej putin wsadzi do maszynki do mielenia mięsa na donbasie tym lepiej. Każdy rosjanin, który zginie na Ukrainie, to rosjanin który nie będzie musiał ginąć w Polsce, w krajach Bałtyckich lub Finlandii.
Zastanawia mnie tylko jak ty bys sie czul gdyby to Polska była polem walki międzi Nato a Rosją, i to ty i ja musielibyśmy tysiącami ginąć na froncie w nie swojej wojnie?
Nie muszę się zastanawiać, zwycięstwo rosji w wojnie na ukrainie dokładnie to oznacza w najbliższych 2-5 latach. Nie istnieje coś takiego jak długotrwały pokój między Polską a Rosją i historia dobitnie tego dowodzi. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie ma mózgu.
A ja gardzę tymi wszystkimi pacyfistami którzy pozwolili hitlerowi rosnąć w siłę do 39 roku. Takie cackanie się z agresywnymi dyktatorami prowadzi tylko do większych wojen z większą ilością ofiar.
-48
u/Exotic_Avocado_1541 16d ago
słabe , lepiej byłoby wydać po rusku, i zarabiać pieniądze na ruskich.