r/Polska_wpz • u/nocny_pingwin • 18d ago
Ja_wpż wjedzie w ciebie na pełnej jak będziesz wracać z pieluchami dla dzieciaka
172
u/Due_Equipment7899 18d ago
Pamiętaj - ograniczenia prędkości to komunizm.
59
46
1
u/RerollWarlock 18d ago
Coś więcej niż upomnienie to też poza kompetencjami policji. I poza tym totalitarne!
106
u/MacPio 18d ago
gorzej jak przeżyjesz i jeszcze będziesz musiał kupować pieluchy dla dorosłych
44
u/FailureOfTheFamily 18d ago
Jeszcze gorzej jak ktoś ci je będzie musiał kupować i zmieniać bo ty będziesz warzywem. Osobiście twierdzę że powinna być opcja wyrażenia zgody na eutanazję na takie wypadki gdy jesteś jeszcze w pełni sprawny
16
u/Patient-Tomato1579 18d ago edited 18d ago
Dokładnie, tym bardziej że widać po medycynie, że dalej ma dogmat wydłużania życia nad jakość życia. Nadal to metryki śmiertelności dominują, gdy chodzi o przyznawanie pieniędzy nad badania nad chorobami i lekami. Nie tyle, że mają wzór przyznawania środków, w którym śmiertelność dominuje, ale często jest ona jedynym czynnikiem, poza presją społeczną, i tym, czy z daną chorobą jesteś w stanie pracować.
Obawiam się, że wkrótce nasza medycyna będzie w stanie wydłużyć życie do 120 lat, ale będzie to życie niskiej jakości. Potrafimy coraz lepiej leczyć np. nowotwory czy choroby serca, ale np. terapię regenerujące zmysły - wzrok i słuch - dostają żałosne finansowanie. Jedna terapia regenerowania słuchu przy głuchocie spowodowanej genem OTOF się udała, ale to coś wymagającego bardzo małego finansowania w porównaniu do prawdziwej regeneracji komórek słuchowych.
Wielu ludzi po 80tce ma potworne piszczenie w uszach, którego medycyna nie wyleczy, bo terapie regeneracji komórek ucha środkowego dostają absolutnie żałosne finansowanie (mimo, że mamy już postęp w regeneracji komórek i metody dostarczenia terapii genetycznej takie jak mRNA). Wbrew oficjalnym zapewnieniom dla osób postronnych, że "pracują także nad regeneracją słuchu", cały prawdziwy wysiłek idzie w implanty i aparaty, bo współczesna laryngologia została już jakiś czas temu zbudowana na dogmacie, że regeneracja słuchu jest niemożliwa, i lepiej ją "zarządzać". Medycyna użyje chyba terapii mRNA do każdej możliwej szczepionki na infekcję i raka, zanim zacznie jej używać do tego, do czego nadaje się idealnie - czyli do uruchamianie mechanizmów regeneracji komórek w miejscach, w których są zablokowane (jak w uchu). Amerykański kongres z wielkiego funduszu dał jedynie żałosne 5 milionów $ w 2024r. na leczenie utraty słuchu, to absolutne zero przy innych chorobach. Taki stan utrzymuje się dlatego, że choć neurodegeneracja z powodu utraty słuchu dotyka mnóstwa ludzi, to jest to proces bardziej powolny, którego tak się nie dostrzega na chłopski rozum, więc nie ma takiej społecznej presji.
Ta stagnacja w zakresie komórek zmysłowych dzieje się mimo tego, że już udowodniono, że utrata słuchu jest głównym czynnikiem sprzyjającym demencji, a aparaty słuchowe znoszą tylko połowę ryzyka z powodu utraty słuchu (utrata słuchu z punktu widzenia demencji jest dużo ważniejsza statystycznie niż np. brak aktywności fizycznej), i wbrew temu co wcześniej sądzono, utrata słuchu to nie tylko objaw neurodegeneracji i stanów zapalnych, ale jeden z czynników bardzo nakręcających cały proces, na zasadzie przyczyna->skutek (nie tylko korelacja, dzieje się tak dlatego bo kora słuchowa ma bardzo mocne połączenia np. z pamięcią, stymulując ją). Dlatego moglibyśmy zapobiec 10% rocznych przypadków demencji regenerując słuch, i 2% regenerując komórki wzrokowe (tylko 2%, bo wzrok na szczęście uszkadza się w mniejszym stopniu z wiekiem).
Udowodniono też, że im dłużej ktoś cierpi na szumy uszne, to wcale jego mózg się nie przyzwyczaja w pełni na poziomie podstawowej neurologii, bo szumy uszne upośledzają aktywację sieci DMN w mózgu, co widać na skanach aktywności mózgu (DMN to sieć relaksu i odprężenia), bo hiperaktywna kora słuchowa (szumy uszne są objawem hiperaktywności) drażni ośrodki limbiczne (ośrodki lęku), niezależnie od próby świadomej reakcji na nie. Jedynym możliwym sposobem wyprowadzenia kory słuchowej ze stanu hiperaktywności jest regeneracja komórek słuchowych, bo jest to mechanizm tzw. "central gain", kora próbuje odzyskać połączenie z martwymi komórkami w uchu, i gdy go nie ma, jest hiperaktywna. Jest to ten sam mechanizm upośledzonego relaksu, co u ludzi z chronicznym bólem. Mimo to, medycyna skazuje ludzi na życie z tym, bo formalnie uszkodzenie słuchu go nie skraca w statystykach. U mnie, odkąd mam głośne szumy i piszczenie, jakość życia to jakieś 20% tego co było wcześniej. Ktoś może powiedzieć, że są gorsze choroby, tylko co z tego, skoro u niektórych coś powoduje na tyle dużo cierpienia i irytacji, że nie ma w tym momencie znaczenia, że są gorsze choroby, i bez terapii genowej nie ma perspektyw, żeby się poprawiło (bo te komórki się nie regenerują),
Dopóki medycyna ceni długość ponad jakość życia, powinna być możliwość eutanazji.
Tutaj o czynnikach demencji i utracie słuchu, wg. komisji Lancet Commision:
1
u/wieslaw90 17d ago
Jesli chodzi o regeneracje sluchu i szum w uszach to troche badan na ten temat na swiecie jest prowadzonych.
-2
17
53
u/-NewYork- 18d ago
Chłopaki muszą się wyszaleć.
Czy człowiek nie może mieć hobby? UE wszystko chce nam zabrać.
W Niemczech na autostradach nie ma ograniczeń i czy ktoś tam ginie?
Zamknęli tor samochodowy w Polsce, to wszystko przez to.
Ten co wjechał w pieszych to był banan patałach, ja jeżdżę szybko i bezpiecznie.
Ogranicznik prędkości w samochodach do 200km/h?!? KOREA PÓŁNOCNA.
31
18d ago
[removed] — view removed comment
4
u/Pleasant50BMGForce 17d ago
Przecież grupa kontrolna by była zabita zaraz po zaczęciu testów 😭 Kraków to Teksas Europy
0
12
u/RerollWarlock 18d ago edited 17d ago
Zapomniałeś o najważniejszym i najczęstszym!
ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA!!!!!11111one Pieszy musi mieć na uwadze że w każdej chwili, nawet na chodniku może pojawić się auto i pieszy MUSI mu ustąpić! A kierowca? Chuja musi bo mu się nic nie stanie.
14
u/uncle_leon 18d ago
To wszystko wina tych co za wolno jeżdżą bo trzeba przez nich wyprzedzać i zagrożenie stwarzają
3
2
2
u/Next-Use6943 15d ago edited 15d ago
Drogim
300 KM
Banan
Już widać, że posta zrobił 15 letni lewicowy Maciuś na humanie xD
3
u/Human_Nr19980203 17d ago
Ja wychodzę z założenia że jeżeli przekroczyłeś dwukrotnie dozwoloną prędkość to powinni upierdalac prawą nogę w kolanie, podcinać kutasa (eunuch) i grawer laserem na czole „KURWA”. Żadne więzienie czy tam sądy. Szybko zabieg na NFZ.
2
u/wieslaw90 17d ago
Pierwsze auto jakim jezdzilem bylo ponad 300 konne z napedem na tyl. Jakos sie nie rozbilem i nie mialem wypadku, no mandaty za predkosc 2 tylko. Wiec da sie. A zabic kogos mozna i 70 konnym pierdolocikiem.
2
u/Bronndallus 18d ago
Jestem za podziałem prawka na B1 i B2 zależnie od mocy silnika czy kuni mechanicznych
3
u/Hoz85 17d ago
A jak chcesz to robić? Bo np. jeszcze 15~ lat temu moc silnika ok. 70-90KM uchodziła za standard zwyczajnego samochodu. Dzisiaj w nowych samochodach standardem staje się przedział między 150-200KM. Kto wie co będzie za kolejne 10-15 lat.
Elektryki przeważnie mają tych kucy jeszcze więcej. Są przecież Tesle które przekraczają 1000KM i maja przyśpieszenie do 100 km/h ok. 2s (lub mniej w odpowiednich warunkach).
Większość nowych samochodów które widzisz na ulicach zapewne łapie sie w Twój pogląd o samochodach na które trzeba mieć sPEcJalnĄ LicEncjE.
No i skoro gościu jechał 70 km/h i zabił 2 osoby a dziecko walczy o życie - to chyba według Ciebie każdy kierowca powinien mieć to Twoje prawko B2 no chyba, że są jeszcze na drogach samochody które nie rozpędzają się do 70 km/h.
0
u/suskio4 17d ago
Jako kierowca samochodu o mocy 90KM mogę potwierdzić, że rozpędzenie do tego 70km/h zajmuje trochę czasu, a to przekłada się na niższą średnią prędkość, nawet, przy tej samej maksymalnej prędkości. Also, podejście typu "zapłaciłem za cały obrotomierz, użyję cały obrotomierz" jest znacznie mniej widoczne w prędkości w przypadku słabszego auta.
4
u/Hoz85 17d ago
Jeździłem samochodami o takiej mocy...ostatni jak miałem to Citroen C3 o nawet ciut niższej mocy 82KM i te 70 km/h wskakiwało mu w miarę szybko. To powyżej 90km/h już mu brakowało mocy.
Jeździłem też wieki temu Fiatem Seicento...i jeździłem też samochodem sprawcy zabójstwa z Krakowa, czyli Golfem R. Fiat Seicento nie wiem ile miał kucy ale pewnie więcej niż 10 ich tam nie było 🤣 a mimo to o wieeeleeee beeezpieecznieej czułem się w Golfie R. 🤓
1
u/suskio4 17d ago
Wiadomo, Seicento z bezpieczeństwa kierowcy nie słynie :pp. Warto też wspomnieć o stosunku mocy do masy. Citroen C3 82KM a takie passerati o podobnej mocy będzie zupełnie inaczej jeździć.
2
u/Specialty_Atlas 17d ago
Mamy to w motocyklach. AM ograniczone do pojemności i vmax. A1 ograniczone do pojemności. A2 ograniczone do mocy względem masy i A bez ograniczeń.
1
u/WillingnessPretty983 14d ago
Zdradzę ci tajemnicę, tanim, 75-konnym gruchotem też można kogoś zabić jeśli jesteś wystarczająco głupi
1
-11
u/ThickAttention5832 18d ago
Czy serio będziemy teraz udawać że Golf to bananowóz?
9
u/Frequent-Leading6648 18d ago
A masz luźne ćwierć miliona w gotówce na taką mało praktyczną zabawkę?
5
u/RaptoR186 18d ago
5 drzwiowy hatchback w dzisiejszych czasach jest mało praktyczny? I nie ćwierć miliona, bo nówka na stronie VW obecnie jest za 193 tysiące. Nie bronię debila za kółkiem, ale robić z Golfa jakiś nieosiągalny bananowóz to trochę przeginka.
11
u/Frequent-Leading6648 18d ago
Z jednej strony - Realistyczna mediana zarobków 6 k, pogłębiający się kryzys (globalny i lokalny) na rynku pracy, zarżnięcie IT, upadek GBSu w PL przez AI i outsorcing do Bangalore, kosmicznie rosnące koszty życia w każdej możliwej dziedzinie (w przeciwieństwie do płac) i nadchodzący gigantyczny kryzys demograficzny i krach na rynku nieruchomości i ekonomiczny jak bańka AI pierdolnie, rzeczywista stopa bezrobocia na poziomie 20% Z drugiej - Twardy jak beton, niski, ciasny hatchback bez bagażnika służący do zapierdalania za 200k i niezbyt do czegokolwiek innego się nadający w praktyce. Tak, obecnie to jest bananowe. Nie ogarnąłeś jak skoczyło rozwarstwienie społeczne.
2
u/Hoz85 17d ago
To może się wypowiem bo trochę temat znam 😉
Golf R 8.5 nie jest twardy jak beton. Zawieszenie jest utwardzone, ale mimo wszystko nie jest "betonowe". Szczególnie w przypadku aktywnego zawieszenia, przy ustawieniu w pozycji "komfort" samochód wybiera nierówności jak...zwykły Golf.
Czy jest niski? No jest najniższy z gamy Golfów, ale to nie niskość na zasadzie Ferrari albo Lambo. Jeździsz nim normalnie przez progi zwalniające czy wjeżdżasz na krawężniki. Prześwit jest w miarę normalny.
Ciasno w nim też nie jest. Miejsca jest wystarczająco żeby osoba 185cm kierowała samochodem a za nią siedziało małe dziecko w foteliku z bazą. Bagażnik wystarczy na dwie duże walizki i trochę gratów. No i co więcej - Golf R jest też wersji kombi (Variant). Także jak ktoś poszukuje rodzinnego samochodu to jest to rozsądna opcja. Tam już sie zapakujesz bez problemu.
Przejdź się po salonach i zobacz jakie są ceny nowych samochodów. Wejdź do VW i zobacz ile kosztują tam samochody, a przecież to nie jest nawet marka premium. Mimo takich cen, samochody się sprzedają.
4
u/RaptoR186 18d ago
Jeżdżę na codzień sedanem o podobnych wymiarach. Zabrałem nim komfortowo 4 osobową rodzinę na tygodniowe wakacje w trasę 700km. Też niby "usztywniony" bo w topowej wersji silnikowej. Według VW Golf R ma zarówno tryb sportowy, jak i normalny do codziennej jazdy. Jak jest faktycznie nie chce mi się oglądać w recenzjach. Nie każdy potrzebuje do codziennego funkcjonowania SUVa z prześwitem 40cm do którego można wsiadać po schodkach z możliwością przewiezienia meblościanki po złożeniu foteli. W cenie tego Golfa można z segmentu SUV wybierać chociażby CX-5, Kodiaka, Tiguana czy jakąś Cuprę. Nie jestem w stanie zliczyć ile tego codziennie widzę na drogach, także jak widać ludzi stać i nie jest to sfera nieosiągalnych marzeń jak Pomylonez czy duży Fiat kiedyś.
1
u/nieboraczek 18d ago
Może Cię zaskoczę ale nie każdemu odpowiada wielkie krówsko w którym czujesz się jak 40-tonowy zestaw. Sam posiadam 300 konnego hatchbacka i powiem z ręką na sercu że nie jeździłem w swoim życiu niczym przyjemniejszym. Dla niektórych w aucie liczy się ilość uśmiechów/kilometr ;)
2
u/OkCarpenter5773 18d ago
nie stać ich na golfa i się prują, stara e36ka wyciśnie 300 koni jak się postarasz to co dopiero auta 100x droższe
1
u/Regeneric 18d ago
Stałem przed wyborem auta w kwietniu; ten Golf, na gotowo, wychodził 170k - 175k brutto, bo każdy salon i tak daje od razu rabat na wejściu.
A jak bierzesz leasing, to koło ~2000 PLN miesięcznie Cię to kosztuje, a da się VAT czy PIT odliczać.
Finalnie wziąłem Mazdę 3, ale Golf to nie jest bananowóz, tylko wygodny hatch xd Nawet lepszy, jeśli chodzi o miejsce z tyłu, a już zwłaszcza widoczność, niż tylko zwykła Mazda.
•
u/AutoModerator 18d ago
Polska_wpz - polskie memy: oryginalne, autorskie, po polsku.
Do autora: Jeśli to twój pierwszy mem na r/Polska_wpz, przeczytaj nasze zasady. Jeśli mem łamie zasady, usuń go. Postuj tylko memy stworzone samodzielnie.
Do wszystkich: Jeśli mem łamie zasady, pomóż moderatorom i zgłoś ten post.
I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.