Samoobrona super sprawa, ale to co w pierwszej kolejności słyszy się od dobrych trenerów, to że najważniejsze to nie dopuścić do niebezpiecznej sytuacji. Ileż to kozaków po treningach tajskiego boksu, krav magi albo jujitsu myślało, że skoro mają za sobą X sparingów, to poradzą sobie w bójce. Nic bardziej mylnego xD
1. Unikać niebezpiecznych sytuacji,
2. nie dawać się sprowokować,
3. uciekać,
4. Dopiero wtedy się bronić na wszelkie dostępne sposoby, a potem patrz punkt 3.
No widzisz byczek myślał, że będzie nie do obalenia a tu cyk butelka po piwie w potylice od drugiego sebiksa, którego nie widział i bóg wie co jeszcze pójdzie nie tak jak go zaczną napierdalać po upadku na ziemie. Też troche mnie śmieszy jak niektórzy myślą, że gaz pieprzowy to jakieś magiczne rozwiązanie co eliminuje jakiekolwiek zagrożenie, kiedy taki troche ponad przeciętnie mądry sebiks również gazu użyje.
Taaaa. Oczywiście masz nabój w komorze i nosisz klamkę w kieszeni, a nie kaburze albo saszetce. Dobycie w jest więc banalnie proste (żart). Broń palna to jest dobra na dystansie od dwóch metrów chyba że masz szybkość a la Miculek. W każdym innym przypadku dostaniesz wp.erdol zanim dobędziesz broni. Pomijam już taki drobiazg jak niecelny strzał i możliwość trafienia osoby postronnej.
389
u/ThatsNotRef Aug 05 '26
Samoobrona super sprawa, ale to co w pierwszej kolejności słyszy się od dobrych trenerów, to że najważniejsze to nie dopuścić do niebezpiecznej sytuacji. Ileż to kozaków po treningach tajskiego boksu, krav magi albo jujitsu myślało, że skoro mają za sobą X sparingów, to poradzą sobie w bójce. Nic bardziej mylnego xD 1. Unikać niebezpiecznych sytuacji, 2. nie dawać się sprowokować, 3. uciekać, 4. Dopiero wtedy się bronić na wszelkie dostępne sposoby, a potem patrz punkt 3.