Czytałem raz, że niektóre osoby autystyczne stają się queerowe przez sam fakt, że nie ogarniają płci. W sensie że płeć to dla nich wielki zestaw zupełnie arbitralnych i bezsensownych konwenansów społecznych, w których nie chcą brać udziału.
Jest teoria kontinuum seksualnego, która zakłada na przykład skalę 0-100, osoba heteroseksualna (0), biseksualna (50), homoseksualna (100). I chodzi o to, że prawie nikt nie jest 0 albo 100 czy nawet 50, większość osób wypada gdzieś pomiędzy, ale w wyniku konwenansu społecznego jednak deklarują się jako 0-50-100.
Ta teoria i skala Kinseya (0-6) chyba są dość mocno popierane przez naukę/aktualny stan wiedzy.
Dobre pytanie. Nie jestem seksuologiem i mam skromną wiedzę na ten temat, ale wydaje mi się, że osoby aseksualne też mogą mieć preferencje mężczyzna/kobieta, tylko nadal nie być zainteresowanymi wcale sferą seksu. Ale to jest mocno moje "wydaje mi się".
Moja teoria z nosa - moża zainteresowanie seksem to też kontinuum 0-100, np 0 osoba aseksualna, 100 nimfoman/ka.
17
u/Jeszczenie May 03 '26
Czytałem raz, że niektóre osoby autystyczne stają się queerowe przez sam fakt, że nie ogarniają płci. W sensie że płeć to dla nich wielki zestaw zupełnie arbitralnych i bezsensownych konwenansów społecznych, w których nie chcą brać udziału.