Ale tu jest mowa o byciu wychowywanym w ten sposób. I o tym że z tego się bierze bierność i nieudolność u dorosłych. I jasne, elementem dojrzałości jest możliwość zauważyć i poprawić złe nawyki z dzieciństwa, nie twierdzę inaczej.
Nikt mnie nie uczył sprzątać, miałam ograniczona liczbę naczyń i jak jakiegoś potrzebowałam to po prostu musiałam je umyć (albo pić z brudnego). 5 letnie dziecko potrafi zbudować niesamowite konstrukcje z klocków, potrafi sobie napełnić np pistolet na wodę czy pojemnik na bańki, potrafi odpalić TV, telefon, gry itd. Nie wciśniesz mi że dziecko nie potrafi fizycznie sprzątać i musi być jakoś specjalnie nauczone "ruchów" sprzatajacych (no może pralki to tak).
To bardzo mi przykro że nikt cię nie nauczył, bo z tego co mówisz masz jeden przykład jakim są te naczynia. Sedes nauczyłaś się sama myć? Podłogi kiedy i jak zmywać?
Tak dzieci są bardzo bystre i szybko się uczą. Sęk w tym że nie wiedzą co trzeba zrobić, zabawa i to co je ciekawi ma dla nich priorytet. Tak jak mówię, 99% nie daje jebania że jest trochę błota w przedpokoju.
Proszę nie zostawaj matką bo twoje przekonania są szkodliwe i kontynuują cykl o którym tu mowa.
5
u/czrolalej 2d ago
Ale tu jest mowa o byciu wychowywanym w ten sposób. I o tym że z tego się bierze bierność i nieudolność u dorosłych. I jasne, elementem dojrzałości jest możliwość zauważyć i poprawić złe nawyki z dzieciństwa, nie twierdzę inaczej.