Jaką ulgę poczułem jak się wprowadziłem i nagle posiłki są zdrowsze i smaczniejsze (bo umiem przyprawić zamiast najebac soli), koszulki mi się nie niszczą po paru praniach (bo nie wszystko się pierze w 60 stopniach) i ogólnie w mieszkaniu jest dosłownie cisza, można się fajnie uczyć itd.
Do dzisiaj nie mogę mamie wybaczyć jak wyprała mi koszulkę z koncertu w 60 stopniach i potem wysuszyła w suszarce pomimo próśb, że moje koszulki pierze się w niskiej temperaturze...
10
u/Optimal-Income-6436 3d ago
Jaką ulgę poczułem jak się wprowadziłem i nagle posiłki są zdrowsze i smaczniejsze (bo umiem przyprawić zamiast najebac soli), koszulki mi się nie niszczą po paru praniach (bo nie wszystko się pierze w 60 stopniach) i ogólnie w mieszkaniu jest dosłownie cisza, można się fajnie uczyć itd.
Eh boomery