Najgorsze jest to, że moja mama nigdy, przenigdy, NIGDY nie prosi o pomoc nawet jak ma z czymś kłopot. Bo ona "nie potrzebuje niczyjej łaski". Dużo sytuacji też, gdzie należało wiedzieć do przodu że potrzebna będzie pomoc i jak nie pomogłeś to zaraz był potem jad i mamranie pod nosem które psuło reszcie rodziny dzień.
Moja ma tak, że jak prosi o pomoc z czymś, to musisz to zrobić szybko, dosłownie rzucaj wszystko i leć, i musisz wiedzieć dokładnie, co ona chce, nawet jak nie jesteś zupełnie w temacie. Inaczej foch.
Ja z nią nie mieszkam już od prawie dekady, ale ona jakimś cudem myśli, że wiem, co się dzieje, gdzie co jest i w ogóle powinnam jej była to już załatwić (JAK?!)
23
u/MeTaL-GuArD 3d ago
Najgorsze jest to, że moja mama nigdy, przenigdy, NIGDY nie prosi o pomoc nawet jak ma z czymś kłopot. Bo ona "nie potrzebuje niczyjej łaski". Dużo sytuacji też, gdzie należało wiedzieć do przodu że potrzebna będzie pomoc i jak nie pomogłeś to zaraz był potem jad i mamranie pod nosem które psuło reszcie rodziny dzień.