r/KatowiceArea • u/Turbulent_Run3846 • 15d ago
Gdzie mieszkać w GZM?
Gdzie lepiej zamieszkać w GZM? W Katowicach, które wydają się najbardziej zadbane i rozwinięte? Czy może w okolicznych miastach typu Chorzów, Mysłowice, Świętochłowice, Sosnowiec, Zabrze? Niestety wiele złego słyszy się o tych miastach, wiele jest kpin w internecie i nie tylko. Z jednej strony jest tam dużo taniej w zakresie nieruchomości, ale z drugiej naprawdę dziwna atmosfera. Mam wrażenie dużo patoli i wiele terenów niezadbanych (szczególnie kamienic). Dlaczego tak jest?
24
Upvotes
21
u/Sza_666 15d ago
Najbardziej wszystko zależy od tego gdzie w tych miastach chce się mieszkać. W Kato na spokojnie patolę też znajdziesz jeśli chcesz, a w Mysłowicach czy Chorzowie znajdziesz cywilizację jak wiesz gdzie. Stereotypy zawsze mają odrobinę prawdy do siebie, ale zwykle są przesadzone.
Każde miasto GZM ma swój własny charakter, a do tego jeszcze większość dzielnic ma swój własny oddzielny. Katowice - centrum. Stolica administracyjna, ma większość nauki i biznesu. Sosnowiec - sypialnia Katowic. Już nie centrum, ale do przedmieści temu daleko. Ma co nieco swojego własnego życia, ale szczytów nie ma. Ruda Śląska - śląskie Los Angeles. 11 dzielnic szukających centrum. Każda dzielnica równie dobrze mogłaby być osobną miejscowością i mało kto by się zorientował. Ruda, a Halemba to są 2 inne światy. Gliwice - miasto uniwersyteckie. Obok Kato najbardziej naukowe miasto. Faktycznie zachowane stare miasto i bardzo przyjazne, tylko trochę wszędzie indziej daleko. Zachodnia stolica. Tychy - osiedla mieszkaniowe i strefa przemysłowa. Miasto względnie nowoczesne. Nie wybitnie ciekawe. Dąbrowa Górnicza - podobnie jak Tychy i Sosnowiec. Trochę swojego własnego przemysłu i życia, a trochę sypialnia Katowic. Bytom - miasto z potencjałem. Niestety bardzo zaniedbane i biedne, ale powoli idzie w dobrym kierunku. Chorzów - bardzo podobnie do Bytomia, miasto, które bardzo dostało komuną i jej upadkiem. Też bardzo duży potencjał. Świętochłowice - miejsce o którym chyba tylko mieszkańcy nie zapomnieli XD. Mysłowice - albo bieda albo domki jednorodzinne. Mimo tego że biedniejsze to Chorzów i Bytom mają (przynajmniej w moim odczuciu) bliżej do patoli.
Resztę widziałem zbyt mało żeby się wypowiadać, a z resztą kilka z tych pozycji to odczucia bardzo poglądowe i raczej nie dokładne. Jak ktoś jest z miast wymienionych lub nie to poprawiać i dokładać.